Antropocen kaput czyli wszystkie nasze ziemskie zmory

Artykuł pochodzi z magazynu

Holistic Health marzec - kwiecień 2017

Kup ten numer
Dodano: 11 maj 2017

Wiele znaków na ziemi i niebie wskazuje na zbliżający się koniec antropocenu - epoki zdominowanej działalnością człowieka.

Pół wieku temu wisiała nad nami zmora zagłady ludzkości w wyniku wojny atomowej. Nadal wisi, ale na czoło zagrożeń dla życia ludzi wychodzą teraz inne zmory: CO2, smog, plastik.

O globalnym ociepleniu napisano już wszystko. Oswoiliśmy się z myślą, że za kilkadziesiąt lat temperatura wzrośnie o 2°C i oceany zatopią trochę lądu. A co tam! Będzie trochę cieplej, to może nawet i lepiej. Mniej się mówi o zagrożeniach chorobowych. Tymczasem istnieją poważne obawy, że powrócą epidemie takich chorób jak polio czy ospa, z którymi ludzkość z niemałym trudem się uporała.

Topniejące warstwy wiecznej zmarzliny odsłonią ciała zwierząt i ludzi, neandertalczyków, w których wirusy i bakterie nieznanych nam chorób, nazwanych już przez naukowców syndromem (apokalipsą) zombie, przetrwały dziesiątki tysięcy lat. Odnotowano niedawno przypadek pomoru reniferów wywołanego wirusem, który kilka tysiącleci przetrwał w lodzie. Wraz z ociepleniem choroby tropikalne - gorączka zika, malaria - dosięgną obecnej strefy klimatu umiarkowanego.

W cieplejszym klimacie wspaniale rozwijają się choroby pochodzące od kleszczy, czego przedsmak mamy już dzisiaj. Wraz z globalnym ociepleniem rośnie liczba i siła huraganów i powodzi. Więcej powodzi to zwiększone niebezpieczeństwo epidemii cholery, rozprzestrzeniającej się wraz z zanieczyszczoną wodą.

A smog? Oj, to temat dnia. Niemal każdego poranka z radia, telewizji lub aplikacji w smartfonie dowiadujemy się, żeby nie wychodzić z domu, bo zanieczyszczenie powietrza przekracza dopuszczalne dla zdrowia normy o ileś tam tysięcy procent. Wolne żarty! Jak można nie wychodzić z domu? A więc wychodzimy na spotkanie z niewidocznym zabójcą, który zbiera swoje żniwo. Co roku przez smog umiera w Polsce 45 tys. ludzi. To siedem razy więcej niż wynosi liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych.

Hodowlane ryby z antybiotykami czy dzikie pełne plastiku?

Hodowlane ryby z antybiotykami czy dzikie pełne plastiku? Fot. FreeImages.com / Klaus Post

A plastik? Oceany są już jednym wielkim cmentarzyskiem plastiku. W niektórych miejscach woda jest mętna od drobin plastiku, które są wchłaniane przez meduzy, a następnie przez ryby połykające meduzy i wodę. Lepiej o tym nie myśleć, jedząc smakowitego tuńczyka. Ostatnio modne zalecenia, żeby jeść ryby dzikie, czyli niepochodzące z hodowli, stawiają nas wobec dylematu: dżuma czy cholera. Ryby hodowlane są nafaszerowane antybiotykami, a oceaniczne - plastikiem.

A propos antybiotyków - są one coraz mniej skuteczne w walce z mutującymi szczepami bakterii. Znikąd ratunku. Natura odrzuca aroganckie panowanie człowieka i zdaje się zwyciężać. Człowiek musi zginąć!

Wydawca magazynu "Holistic  Health"

Polecamy

Zobacz także

Leki na osteoporozę osłabiają kości?

Leki na osteoporozę osłabiają kości?

Bisfosfoniany stosowane standardowo w terapii osteoporozy wcale nie wpływają korzystnie na kościec - zdaniem naukowców zwiększają ryzyko złamania.

Seniorzy, pijcie herbatę

Seniorzy, pijcie herbatę

Już jedna filiżanka herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zachorowania na alzheimera.

Chroń organizm z witaminą B

Chroń organizm z witaminą B

Suplementacja witaminą B może chronić organizm przed szkodliwymi skutkami zanieczyszczenia powietrza. WHO alarmuje, że aż 90% naszej planety jest narażone na kontakt ze smogiem.

Od farbowania włosów do raka piersi

Od farbowania włosów do raka piersi

Antykoncepcja hormonalna w postaci wkładki wewnątrzmacicznej zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi o 52%, a farbowanie włosów o 23%. Niebezpieczeństwo dotyczy kobiet w okresie pomenopauzalnym.

Borówki poprawiają pamięć

Borówki poprawiają pamięć

Osoby powyżej 65 r.ż. pijące codziennie szklankę soku z borówek wykazują się lepszymi funkcjami kognitywnymi.

Wydobyć moc kurkuminy... Nic trudnego!

Wydobyć moc kurkuminy... Nic trudnego!

Popularność zdrowotnych wartości kurkuminy w ostatnim czasie przybiera na sile. Już dawno przestała być ona znana tylko i wyłącznie jako barwnik wykorzystywany w przemyśle spożywczym oraz jako przyprawa w kuchni indyjskiej. Obecnie zainteresowanie naukowców i badaczy ta substancja wzrasta, a plany zastosowania jej jako "leku" w przypadku wielu chorób nie są już czymś abstrakcyjnym i odległym, lecz stanowią całkiem realną koncepcję.

Raport specjalny

Choroba Parkinsona

Choroba Parkinsona