Rak jajnika. Kto znajduje się w grupie ryzyka?

Z prof. dr hab. n. med. Janem Lubińskim, genetykiem i onkologiem z Centrum Diagnostyki i Leczenia Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, rozmawiamy o jednym z najpoważniejszych kobiecych nowotworów.

OCL: Czy to prawda, że coraz więcej kobiet zapada na nowotwory? Co jest przyczyną tak dużej zachorowalności na raka?

Jan Lubiński: Rzeczywiście statystyki pokazują, że coraz więcej osób choruje na raka. Jednak związane jest to z postępem w diagnostyce.

OCL: Które nowotwory są najgroźniejsze i najtrudniejsze do wyleczenia?

Jan Lubiński: Z pewnością należą do nich rak płuc oraz rak trzustki. Mają one często niedobry przebieg. W pierwszej dziesiątce znajdują się również rak piersi i rak jajnika. Ten ostatni jest 6. co do częstości występowania nowotworem złośliwym u kobiet, a na liście przyczyn zgonów zajmuje 4. miejsce. Występuje u kobiet w każdym wieku, ale wzrost zachorowań następuje od 40 do 70 r.ż. W przypadku raka piersi średnie pięcioletnie przeżycie wynosi 80%, natomiast w przypadku raka jajnika - 50%.

OCL: Kto jest najbardziej narażony na rozwój raka jajnika?

Jan Lubiński: Ryzyko zachorowań jest większe u nieródek oraz u kobiet, których krewne chorowały na raka jajnika. Obniża je posiadanie dzieci, karmienie piersią oraz przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej. Bowiem zarówno ciąża, jak i antykoncepcja hamują owulację. Najprościej zaś rzecz ujmując, im więcej kobieta miała owulacji, tym większe jest ryzyko, że wraz z kolejną coś pójdzie nie tak i rozwinie się nowotwór.

OCL: Rak jajnika jest często określany jako "cichy zabójca" i należy do jednych z najtrudniejszych do zdiagnozowania. Dlaczego tak trudno go wykryć?

Jan Lubiński: Zacznijmy od tego, że są dwie postaci tej choroby: torbielowata i lita. Ta pierwsza jest łatwiejsza do wykrycia, natomiast w drugim przypadku jest to praktycznie niemożliwe. Zazwyczaj rozpoznajemy go, gdy są już przerzuty do innych narządów. Poza tym ten rodzaj nowotworu nie daje żadnych wyraźnych objawów we wczesnej fazie rozwoju.

Czasem jeśli już pojawiają się jakieś symptomy, to łatwo pomylić je z problemami gastrycznymi. Pacjentki skarżą się bowiem na uczucie pełności, zaparcia, wzdęcia, bóle w podbrzuszu. Z kolei u młodych kobiet (10% przypadków tego nowotworu dotyczy kobiet poniżej 30 lat) rak jajnika może powodować nieregularne miesiączki, przedwczesne dojrzewanie czy nieprawidłowe owłosienie. To właśnie sprawia, że do rozpoznania dochodzi, gdy guz ma już ok. 5 cm, czyli w III lub IV stadium zaawansowania.

OCL: Czy to znaczy, że nie ma żadnej skutecznej metody, aby uchronić się przed nim? Możemy liczyć tylko na przypadek?

Jan Lubiński: Oczywiście, że jest! Kobieta musi wykonywać regularne badania ginekologiczne, w tym USG dopochwowe. Pozwala ono ocenić wielkość jajnika, co jest ważną wskazówką: u kobiet w wieku pomenopauzalnym już samo powiększanie się jajnika uważane jest za niepokojące i sugerujące stan nowotworowy. Jeżeli widoczna jest zmiana, USG określi jej charakter.

Kolejnym istotnym badaniem jest test ROMA. Ponadto, o czym już wspomniałem, zażywanie tabletek antykoncepcyjnych u kobiet powyżej 35. r.ż. zmniejsza zachorowalność na ten nowotwór nawet o 50%. Warto także wykonać badania genetyczne w kierunku wykrycia zmutowanego genu BRCA1 i BRCA2.

W ramach profilaktyki panie powinny wprowadzić też do diety selen, natomiast ograniczyć produkty wysokotłuszczowe, nadmierne spożycie mleka i jego przetworów, a także picie kawy, bowiem nieznacznie podnoszą one ryzyko raka jajnika. Niestety są i złe wiadomości: istnieje też pewna grupa kobiet, u których raka jajnika wykryjemy w późnym stadium, bez względu na opisaną powyżej profilaktykę.

OCL: Co to jest test ROMA?

Jan Lubiński: To najnowsze narzędzie do oceny prawdopodobieństwa, że zmiana na jajnikach ma charakter guza złośliwego. Nazwa tej procedury pochodzi od pierwszych liter angielskiej nazwy: Risk of Ovarian Malignancy Algorithm. Połączono w niej 3 dotychczas osobno stosowane metody: statystyczne oszacowanie ryzyka zachorowania na złośliwy guz jajnika oraz 2 testy markerów nowotworowych: Ca 125 i HE4.

Ca 125 to substancja, której ilość we krwi wzrasta, gdy w organizmie toczy się stan nowotworowy. Jednak jego poziom rośnie również w przypadku mięśniaków macicy albo endometriozy, dlatego nie daje on jednoznacznej odpowiedzi, na co pacjentka choruje. Dlatego bada się stężenie białka HE4, które podnosi się wtedy, gdy w jajniku toczy się złośliwy proces nowotworowy. Ponadto zaletą tego markera jest to, że widać go również w przypadku I i II stadium choroby, podczas, gdy Ca 125 daje wówczas wartości prawidłowe.

OCL: Panie Profesorze, dlaczego mówiąc o antykoncepcji, akcentuje Pan tak cezurę wiekową? Czemu akurat 35. rok życia?

Jan Lubiński: Jeśli kobieta zacznie stosować antykoncepcję przed 35. r.ż., zwiększa się dwukrotnie ryzyko zachorowania na raka piersi. Dlatego nim zdecyduje się sięgnąć po pigułki, powinna wykonać test DNA.

OCL: Wspomniał Pan również o tym, że warto wykonać test na obecność zmutowanych genów BRCA1 i BRCA2. Dlaczego?

Jan Lubiński: Co piąta Polka z rakiem jajnika jest nosicielką zmutowanego genu BRCA1. Dlatego kobiety, u których w rodzinie wystąpiła ta choroba lub rak piersi, powinny skorzystać z testu DNA. Badanie daje możliwość podjęcia dalszych kroków i przystąpienia do profilaktyki radykalnej. Uważam, że każda kobieta powinna wykonać takie badanie, niezależnie od historii rodzinnej.

OCL: Czyli Pana zdaniem kobiety, u których zostanie wykryty zmutowany gen powinny pójść w ślady Angeliny Jolie?

Jan Lubiński: Wycięcie jajników i jajowodów zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jajnika nawet o 80%. Kobiety nie muszą się też martwić zmianami hormonalnymi. Stosujemy wówczas specjalną terapię hormonalną i wszystko po pewnym czasie wraca do normy. To pozwala uniknąć objawów wczesnej menopauzy.

OCL: Czy w przypadku raka jajnika możliwa jest operacja oszczędzająca?

Jan Lubiński: Oczywiście, ale to zależy od indywidualnego przebiegu choroby. Rak jajnika może być np. jednostronny. Wtedy oczywiście zostawiamy zdrowy jajnik. Ale są też inne metody pozwalające kobiecie mieć dzieci, możemy np. zamrozić komórki jajowe.

OCL: Czy tryb życia kobiety ma wpływ na ryzyko pojawienia się nowotworów?

Jan Lubiński: Zdrowy tryb życia, uprawianie sportu, dieta bogata w mikroelementy mogą pomóc, ale najważniejsze są badania oraz podjęcie działań z zakresu profilaktyki.

Polecamy

Raport specjalny

Czas na detoks

Czas na detoks