Bogowie czy szatani?

Artykuł pochodzi z magazynu

Holistic Health listopad - grudzień 2016

Kup ten numer
Dodano: 24 listopad 2016

Od dawna wiadomo o fantastycznych możliwościach hodowania z komórek macierzystych "części zamiennych" człowieka - tkanek, oczu, serca czy płuc. W tym roku nastąpił jednak przełom. Po raz pierwszy pojawiły się na rynku komórki macierzyste produkowane na masową skalę.

Czy to początek nowej medycyny? Czy wymiana wadliwie działających organów, narządów czy kończyn stanie się teraz dostępna dla każdego? Byłby to raj, a lekarz posiadłby moc boską. A co na to szatan? Niestety, też ma coś do powiedzenia.

Wiadomo, że komórki macierzyste posiadają kod genetyczny umożliwiający ich podział z różnicowaniem się w każdy rodzaj komórek. Mogą zregenerować dowolną tkankę, która u pacjenta uległa uszkodzeniu. Istnieje więc (na razie teoretycznie) możliwość naprawy uszkodzonych narządów i organów - oczu, serca, płuc itp.

Najpierw wykryto takie komórki w zarodkach. Za prace nad zarodkowymi komórkami macierzystymi Martin Evans (Wielka Brytania) otrzymał nagrodę Nobla w 2007 roku.

Pozyskiwanie komórek macierzystych przez uśmiercanie zarodków budzi oczywiste kontrowersje natury światopoglądowej i etycznej. Dlatego z dużą ulgą powitano doniesienia o odkryciu dorosłych komórek macierzystych w tkankach dojrzałych organizmów. Mogą one również dać początek różnym rodzajom komórek, czyli mogą służyć regeneracji poszczególnych tkanek i organów. Terapie próbne z wykorzystaniem tych komórek są już prowadzone w dość licznych klinikach na świecie.

Są one jednak uciążliwe, drogie i pozbawione właściwych regulacji prawnych. Próbne terapie, polegające na pobraniu od pacjenta komórek macierzystych i wstrzyknięciu ich w odpowiednie organy, trwają wiele tygodni i nie zawsze dają pozytywne rezultaty.

W tym roku świat obiegła informacja o być może przełomowym osiągnięciu. Firma australijska Mesoblast donosi, że opracowała tanią technologię masowej produkcji komórek macierzystych namnażanych z materiału od zdrowych dawców. Na rynku azjatyckim (Korea Płd., Japonia) pojawiły się w ofercie handlowej pakiety o nazwie Temcell zawierające po 72 miliony żywych ludzkich komórek. Są one wytwarzane z komórek macierzystych pobranych ze szpiku kostnego zdrowych osób.

Tkanki w nieładzie

Zarodkowe komórki macierzyste, choć posiadają zdolność przekształcenia się w każdą tkankę, nie są wykorzystywane w lecznictwie, i to nie tylko dlatego, że tego rodzaju terapie budzą oczywiste kontrowersje. Chodzi również o to, że wprowadzone do dorosłego organizmu tworzą potworniaki, czyli twory złożone z bezładnie przemieszanych tkanek.

W normalnie przebiegającym procesie rozwoju nowego organizmu komórki zarodkowe dają początek trzem listkom zarodkowym: ektodermie, endodermie i mezodermie. Powstają z nich następnie poszczególne tkanki, z których każda ma prawidłowy zestaw chromosomów i ściśle określone miejsce w organizmie. Tkanki tworzące potworniaki również powstają z wymienionych listków zarodkowych, ale nie cechuje ich żadne uporządkowanie1.

Ten problem nie występuje w przypadku dorosłych komórek macierzystych i dlatego to one są przedmiotem zainteresowania współczesnej medycyny. W dodatku dawcą tych komórek może być dla siebie sam pacjent, co rozwiązuje problem ewentualnego ich odrzucenia przez organizm. Pierwszym źródłem komórek macierzystych był szpik kostny. Obecnie coraz większą popularność zyskuje pobieranie i przechowywanie komórek macierzystych z krwi pępowinowej2.

Bibliografia

  1. Katarzyna Kieś-Kokocińska, www.medonet.pl/magazyny/ochron-sie-przed-rakiem-,potworniaki---najdziwniejsze-z--nowotworow, artykul,1645481.html
  2. www.pbkm.pl

 

Komórki macierzyste są wstępnie selekcjonowane ze względu na zdolność do "spacyfikowania" białych krwinek, by nie atakowały one transplantowanych komórek, powodując ich odrzucenie. Wygląda na to, że stworzono przesłanki dla rozwoju medycyny regeneracyjnej i upowszechnienia terapii komórkami macierzystymi, które stają się łatwo dostępnym i względnie niedrogim produktem rynkowym.

To cudowna wiadomość. A gdzie tu szatan? Wszędzie go pełno, bo badania nad komórkami macierzystymi prowokują do nadużyć, działań kontrowersyjnych i moralnie wątpliwych. Zacznijmy od nadużyć. Ocenia się, że tylko w USA działa ok. 200 niekontrolowanych klinik prywatnych, które obiecują pacjentom różnorodne terapie i regenerację organów z wykorzystaniem komórek macierzystych, prowadząc w istocie niebezpieczne eksperymenty na ludziach. Niekiedy ze skutkiem śmiertelnym. Zdarzają się różne pomyłki. Na przykład u chorej leczonej z powodu uszkodzenia rdzenia kręgowego zastosowano komórki macierzyste nosa, powodując bolesny rozrost tkanki organu powonienia, którą trzeba było usunąć chirurgicznie.

Amerykański regulator FDA zdecydował ostatnio ukrócić tę wolnoamerykankę i sklasyfikował komórki macierzyste jako lekarstwo, co skutkuje koniecznością przestrzegania rygorystycznej procedury certyfikacji.

Wiele wątpliwości budzi kierunek badań zmierzających do hodowania ludzkich organów w ciele zwierząt. Na przykład w ciele świni można wyhodować z komórek macierzystych nerkę człowieka potrzebną do transplantacji. W Stanach Zjednoczonych w sierpniu b.r. oznajmiono, że wkrótce może zostać zdjęty zakaz finansowania eksperymentów ze wstrzykiwaniem komórek macierzystych człowieka również w zarodki zwierząt.

Od dawna trwają eksperymenty z wprowadzaniem komórek człowieka do ciała zwierząt, na przykład fragmenty tkanki rakowej człowieka umieszcza się w myszy, co umożliwia badania nad skutecznością nowych leków. Jednak pozwolenie na takie eksperymenty nie dotyczy komórek macierzystych wstrzykiwanych w zwierzęce embriony, gdzie mogą z nich wyrosnąć ludzkie organy, krew czy kości. Nie potrafimy w tej chwili przewidzieć, czy takie doświadczenia nie zaowocują rezultatami mrożącymi krew w żyłach. Komórki macierzyste człowieka wprowadzone do embriona zwierzęcia mogą na przykład spowodować zmiany w jego mózgu, nadające mu cechy ludzkie, czyli zdolność do myślenia i świadomość. Są poważne obawy, że zostaną powołane do życia chimery - koszmarne krzyżówki człowieka i zwierzęcia.

Rozpatruje się najróżniejsze scenariusze badań. Największe obawy wywołują pomysły wstrzykiwania ludzkich komórek macierzystych w embriony małp w najwcześniejszym okresie ich rozwoju, gdy ich własne DNA nie uruchomiło jeszcze "produkcji" poszczególnych organów małpy. Najmniej wątpliwości budzi hodowanie ludzkich organów w ciele zwierząt w celu wykorzystania ich do transplantacji, na przykład nerki człowieka w świni.

Wykonano już udane eksperymenty na zwierzętach, dzięki którym doprowadzono m.in do wytworzenia trzustki szczura w myszy. Polegało to na wstrzyknięciu odpowiednich komórek macierzystych szczura w embrion myszy, wcześniej pozbawionego DNA odpowiadającego za utworzenie trzustki tego gryzonia. Inaczej mówiąc, zastąpiono trzustkę myszy trzustką szczura. W podobny sposób można wyhodować nerkę człowieka w świni pozbawionej DNA decydującego o rozwoju jej własnej nerki.

Entuzjaści tego kierunku badań bagatelizują problemy etyczne, przyrównując te działania do powszechnie już stosowanej genetycznej modyfikacji roślin. Skoro można to czynić z florą, to dlaczego nie z fauną? To tylko kwestia kolejnej bariery psychologicznej - argumentują "postępowcy", równocześnie przypominając burzliwe dyskusje na temat przekraczania barier etycznych, toczone pół wieku temu w związku z pierwszymi transplantacjami serca.

Dziś jest to zabieg rutynowy, niepowodujący żadnych niepokojów moralnych. Awangarda "postępowców" jest gotowa do prowadzenia wszelkich eksperymentów krzyżowania człowieka ze zwierzęciem. Otwarcie rozważa się nie tylko wstrzykiwanie komórek macierzystych człowieka w embriony zwierzęce, ale również działanie odwrotne - wprowadzanie komórek macierzystych zwierząt do embrionów ludzkich.

Mieszanie cech różnych gatunków zwierząt od zawsze frapowało człowieka. Ale jeśli jednym z tych gatunków ma być człowiek, to wypadałoby zdefiniować ilościowe kryterium oceny, kiedy "mieszaniec" może być uznany za istotę ludzką. Wystarczającym warunkiem, by tak się stało, powinno być posiadanie 51% cech ludzkich - proponują "postępowcy". Brr…
 

Holistic Health listopad - grudzień 2016

Zobacz także

Pełna moc marihuany

Pełna moc marihuany

Wbrew temu, co próbuje nam wmówić medyczny establishment, to właśnie marihuana zawierająca CBD i THC ma silne właściwości terapeutyczne.

Moczenie nocne - błędnie postrzegany problem

Moczenie nocne - błędnie postrzegany problem

Problem mokrego łóżka nie dotyczy jedynie dzieci. Również dorośli mogą doświadczać nocnego nietrzymania moczu.

Przeszczep bioty może być niebezpieczny

Przeszczep bioty może być niebezpieczny

Nowatorska metoda leczenia chorób jelit polegająca na transferze bakterii od zdrowego dawcy nie jest wolna od powikłań.

Jak Polki radzą sobie ze stresem?

Jak Polki radzą sobie ze stresem?

Praca, nieprzyjemne sytuacje w życiu codziennym oraz rodzina - to główne powody stresu Polek. Sposobem na odreagowanie nerwowych sytuacji według Pań jest przede wszystkim znalezienie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, aktywny wypoczynek i sport oraz wsparcie bliskich.

Letnie zagrożenia dla skóry

Letnie zagrożenia dla skóry

Lato to szczególny czas dla skóry. Na co należy zwrócić uwagę, by nie narażać jej na niebezpieczeństwo?

Choroba Fabry'ego - palący problem

Choroba Fabry'ego - palący problem

Pacjenci z chorobą Fabry'ego są wciąż pozbawieni możliwości efektywnego leczenia, wciąż umierają przedwcześnie. To już 18 lat oczekiwania na refundację leku. Jest on  lek ratujący życie.

Narzędzia
Ikona wagi
Sprawdź swoje BMI
Nasz kalkulator pozwoli oszacować czy masa ciała jest prawidłowa
Szczególnie polecamy
Poznaj moc spiruliny

Poznaj moc spiruliny

Mikroalga z odległych Hawajów wspiera odtruwanie wątroby, przeciwdziała...

Raport specjalny

Schudnij na lato!

Schudnij na lato!

Wydanie tabletowe

Tablet O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą App Store