A na koniec... filozoficzny punkt widzenia

Dodano: 9 maj 2017

Zdarza się, że odkrycia naukowe stawiają pod znakiem zapytania wiedzę, która zdobyła już ugruntowaną pozycję w medycynie. Dlaczego niektóre badania przeczą sobie nawzajem?

Codziennie naukowcy i lekarze wysyłają w świat dziesiątki komunikatów o wynikach swoich badań, obserwacji klinicznych itp. Staranny wybór tych doniesień można śledzić na www.OczymLekarze.pl, a najciekawsze newsy z tego portalu będziemy publikować na końcu każdego numeru "Holistic Health". Niby żadna rewelacja, jednak chcemy z góry uprzedzić, że mogą się trafiać newsy wzajemnie sprzeczne. I nie będzie to skutek zaniedbania ze strony redakcji, lecz świadome uznanie, że taka jest "uroda" materii, którą się zajmujemy.

To jak w końcu jest, pytają Czytelnicy: Cholesterol "zły" (LDL) jest zły czy dobry? Statyny pomagają czy szkodzą zdrowiu? A czerwone mięso, a olej kokosowy itd., itp. Czytelnicy domagają się od nas biblijnej klarowności; "Niech Wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie". Też tak byśmy chcieli i bardzo się staramy, aby nasze artykuły były poparte wiarygodnymi badaniami, ale wiedza zdrowotna i medyczna jest "z natury swojej" pełna sprzeczności. Dlaczego tak jest?

No właśnie dlaczego? Otóż na ogół odkrycia dotyczące zdrowia i medycyny nie wyjaśniają mechanizmów oddziaływań przyczynowo-skutkowych, lecz polegają na formułowaniu wniosków z badań obserwacyjnych. Są to zwykle randomizowane badania kliniczne, w których porównuje się dwie grupy pacjentów - jedna grupa jest poddawana określonej terapii, a druga nie (ewentualnie przyjmuje placebo). Wyniki statystyczne uzyskane na takiej próbie mogą świadczyć o korelacji wybranych czynników, ale nie wyjaśniają mechanizmu tej korelacji, a poza tym pomijają wiele innych czynników, które mogą istotnie wpływać na zdrowie pacjentów i zaważyć na wynikach próby.

Ciekawe uwagi na ten temat sformułował profesor filozofii Gary Gutting. Wziął on do ręki jedno z wydań miesięcznika "Consumer Reports Health", gdzie znalazł wyniki badań donoszące o pacjentach z niskim poziomem "złego" cholesterolu (LDL), którzy mieli więcej zawałów serca niż pacjenci z wysokim poziomem LDL, co jest absolutną herezją, sprzeczną z obowiązującą wiedzą medyczną. Profesor znalazł też w tym wydaniu CRH informacje o "mężczyznach chorych na raka prostaty, którzy żyli dłużej dzięki uprawianiu ćwiczeń fizycznych", o "kobietach rzadziej zapadających na zawał serca dzięki spożywaniu pieczonych lub grillowanych ryb", a także o "dzieciach zdrowszych dzięki przyjmowaniu probiotyków".

Autorzy takich badań zgadzają się, że z rezultatów odnoszących się do prób statystycznych nie muszą wynikać niezawodne zalecenia zdrowotne dla każdego z nas indywidualnie. Dominuje jednak pogląd: to nie może zaszkodzić, a nie jest wykluczone, że pomoże. Jeśli cierpimy na artretyzm, bezsenność czy ból pleców i nic nam dotychczas nie pomogło, to dlaczego nie spróbować remedium wskazanego w tym czy innym raporcie badawczym? Większość badań i podpowiedzi dotyczy jednak nie leczenia, ale profilaktyki, czyli sugeruje nam, co robić, żeby żyć dłużej w zdrowiu.

I tutaj prof. Gutting prezentuje postawę godną filozofa. Pisze bowiem tak:

Jeśli nawet będę przykładał się do ćwiczeń, stosował zdrową dietę i zażywał zioła, to i tak nie ma pewności, czy nie dostanę zawału lub nie umrę na raka w wieku 60 albo 70 lat. A jeśli uniknę śmierci na raka, to niewykluczone, że czekają mnie katusze związane z życiem przez 10 lat w demencji. Poza przestrzeganiem oczywistych zaleceń dotyczących rozsądnych zachowań dietetycznych, ćwiczeń fizycznych i regularnych badań, niewielki mam wpływ na mój ostateczny los.

To prawda, może Einstein miał rację, że Pan Bóg nie gra w kości (słynny spór o indeterminizm w fizyce), ale nikt z nas nie zna zamiarów Stwórcy. A jednak są na świecie rzeczy, o których filozofom się nie śniło, nawet sceptycznemu prof. Guttingowi. W redakcji H2 jesteśmy pewni, że warto wierzyć, bo wiara czyni cuda. Można wierzyć w te czy inne remedia, wszak psychika na pewno wpływa na dobrostan całego organizmu. Czyż nie na tym opiera się idea holistic health? A jeśli kolejne doniesienia naukowców zaprzeczą poprzednim, w które wierzyliśmy? To uwierzmy w te nowe albo w swój własny rozsądek. A przede wszystkim wierzmy, że mamy wpływ na nasze zdrowie. To się sprawdza, bo zgodnie z ostatnimi badaniami naukowców...

Wydawca magazynu "Holistic Health"

Zobacz też:

Zobacz także

Na jesienną aurę koniecznie witamina C!

Na jesienną aurę koniecznie witamina C!

W ramach medycyny mitochondrialnej podkreśla się ogromne znaczenie witaminy C w procesach ochronnych komórek całego organizmu oraz procesach regeneracyjnych. Obniżony poziom tej substancji oznacza wyższą podatność na zachorowania, których przyczyną są obciążenia toksynami, wynikająca z tego znacznie zaburzona biochemia organizmu i w konsekwencji długotrwale obniżona odporność.

Unikanie słońca tak samo groźne jak palenie papierosów

Unikanie słońca tak samo groźne jak palenie papierosów

Osoby, które dużo przebywają na słońcu, żyją dłużej. Mimo że ryzyko raka skóry jest u nich wyższe, to nie grozi im śmierć w wyniku chorób układu krążenia - oraz wielu innych schorzeń.

Od pestycydów do dziecięcych nowotworów

Od pestycydów do dziecięcych nowotworów

Wystawienie na kontakt z insektycydami wiąże się ze wzrostem ryzyka niektórych odmian raka spotykanych u dzieci.

Nowa ręka na zamówienie

Nowa ręka na zamówienie

Nauka jest coraz bliżej odkrycia, w jaki sposób kierować komórkami macierzystymi, aby zmieniły się w konkretną tkankę, organ lub kończynę. Nowe badania stawiają w centrum uwagi prąd elektryczny. Czy jony zawierające ładunek elektryczny pozwolą nam już zawsze cieszyć się zdrowiem?

Spełnienie marzeń

Spełnienie marzeń

Badania kliniczne przeprowadzone w Australii potwierdziły skuteczność ziół w leczeniu niepłodności.

Dziecko zmienia Twój plan dnia... i Twój układ odpornościowy

Dziecko zmienia Twój plan dnia... i Twój układ odpornościowy

Każdy z nas posiada unikalny układ odpornościowy, składający się nie tylko z białych krwinek, ale też niepowtarzalnej bioty jelitowej. Okazuje się jednak, że może on zmienić się - pod wpływem dziecka.