Operacja na przytomnym pacjencie

Artykuł pochodzi z magazynu

Holistic Health wrzesień - październik 2017

Kup ten numer
Dodano: 31 grudzień 2017

Coraz częściej lekarze proponują pacjentom inwazyjne zabiegi jedynie ze znieczuleniem miejscowym lub regionalnym. Czy tradycyjna anestezjologia odejdzie w niepamięć?

Wciągająca książka, wykupiony dostęp do portalu z serialami, dyskografia ulubionego zespołu - w Wielkiej Brytanii możemy to wszystko zabrać ze sobą nie tylko do szpitala, ale nawet do sali operacyjnej. Rośnie liczba przypadków, kiedy pacjentowi skierowanemu na zabieg kończyny podaje się jedynie znieczulenie regionalne. Dlaczego nie miałby w tym czasie czytać lub słuchać muzyki? Zastrzyk w przypadku znieczulenia regionalnego, obejmującego całą kończynę, a nie tylko operowane miejsce, wykonuje się w okolicach pachy (w przypadku operacji na ręce) lub np. pod kolanem (operacja nogi)1.

Podczas operacji pacjent jest więc przytomny, a nawet czuje, że lekarz dokonuje cięcia i manipulacji w ciele, jednak nie odczuwa bólu. Jeszcze przez kilka godzin po zabiegu nie będzie mógł używać operowanej kończyny z powodu odrętwienia, jednak wróci do pełnej sprawności szybciej niż po znieczuleniu ogólnym. "To błahostka w porównaniu z leczeniem kanałowym zęba" - twierdzi Esther, która skorzystała z tego rozwiązania w związku z operacją nadgarstka. Zanim chirurg zaszył wszystkie struktury po zabiegu, zaproponował jej obejrzenie stawu od środka. Zgodziła się2.

Operacja ze znieczuleniem regionalnym - dla kogo?

Do operacji w znieczuleniu regionalnym może zostać zakwalifikowany każdy pacjent, którego nie dotyczą przeciwwskazania, a także - co ważne - osoby z rozrusznikiem serca czy mające problemy z układem oddechowym, dla których znieczulenie ogólne jest szczególnie niebezpieczne1. Znaczenie ma również to, w jakim miejscu na ciele będzie przeprowadzany zabieg. Co prawda medycyna zna już przypadki takich operacji na mózgu lub sercu, jednak nie wykonuje się ich na szeroką skalę. Nowatorska metoda przeprowadzania zabiegu na przytomnym pacjencie obejmuje głównie operacje kończyn górnych i dolnych. Wspomniana już Esther cierpiała na bóle prawego nadgarstka, którym towarzyszyły ruchy mimowolne kciuka. Dzięki operacji dolegliwości ustąpiły.

David (sam będący lekarzem) dwukrotnie poddał się takiemu zabiegowi. Po zaaplikowaniu mu znieczulającej mieszanki, lekarze zastąpili wadliwy staw kolanowy implantem. Mężczyzna w tym czasie oddawał się lekturze gazety2.

75-letni Alan nie mógł wyprostować małego palca u ręki. Przeszkadzało mu to podczas przygotowywania posiłków i mycia twarzy (często uderzał się palcem w oko), nie mógł prowadzić auta ani witać się przez podanie reki. Operacja sprawiła, że znowu w pełni cieszy się życiem

Zalety operacji

Wielu pacjentów chciałoby wiedzieć, jak wygląda wnętrze ich ciała. Wielu też zna przebieg operacji jedynie z amerykańskich seriali poświęconych pracy lekarzy i chętnie przyjrzałoby się prawdziwej. Pomijając to, że na sali operacyjnej powinny być przestrzegane zasady aseptyki, zabiegi w znieczuleniu regionalnym pozwoliłyby zaspokoić tę ciekawość i porównać fikcję z rzeczywistością. Niby nic ważnego, a jednak może to mieć znaczenie w przełamywaniu oporu pacjentów przed interwencjami chirurgicznymi. Sporo osób obawia się, że po znieczuleniu ogólnym nie odzyska świadomości lub umrze w czasie operacji, a skalpel kojarzy się im z tonami przelewanej krwi. Tymczasem nic takiego się nie wydarza, o czym będą mogli przekonać się na własne oczy. Być może w przyszłości przyspieszy to ich decyzję o rozpoczęciu leczenia.

Ponadto w przypadku znieczulenia regionalnego nieprzyjemne skutki związane z uśpieniem pacjenta, takie jak nudności czy rozkojarzenie, w ogóle nie mają miejsca. Pacjent niemal od razu może poruszać się, jeść czy prowadzić pojazd. W dodatku krócej podaje mu się środki przeciwbólowe2. Największą korzyść odnosi jednak system opieki medycznej. Jak podają brytyjskie media, każdy pacjent, który już kilka godzin po operacji może opuścić szpital, to 400 funtów oszczędności dla NHS (National Health Service, zajmuje się finansowaniem leczenia ze środków publicznych), tyle bowiem kosztuje doba na oddziale ortopedycznym. Pacjentów zaś przybywa - obecnie w Wielkiej Brytanii aż 70% zabiegów na kończynach przeprowadza się jedynie w znieczuleniu regionalnym1.

Istnieje jeszcze jedna korzyść, która może nawet uchronić przed nieszczęściem: pacjent obserwujący to, co się dzieje, stanowi dodatkową parę oczu i uszu, co może zapobiec pomyłce lekarskiej, np. otwarciu stawu na niewłaściwej kończynie. Jednak nie wszyscy lekarze odczuwają potrzebę takiej współpracy.

Wady operacji

Nikt nie lubi być kontrolowany, zwłaszcza jeśli od jego skupienia zależy to, czy pacjent jeszcze kiedykolwiek będzie mógł np. chodzić. Odczuwanie dyskomfortu nie sprzyja koncentracji. Pytania w stylu: czy to powinno tak świecić?, ziewanie, kichanie lub po prostu kręcenie się na stole operacyjnym wyprowadzą z równowagi nawet najbardziej opanowanego lekarza. Istnieje również pewne prawdopodobieństwo, że pacjent będzie kolegą po fachu i zacznie krytykować sposób, w jaki przebiega operacja.

Pacjenci mogą ponadto, mimo początkowo pozytywnego nastawienia do tak przeprowadzanego zabiegu, wpaść w panikę. To nie tylko wywoła niepotrzebne zamieszanie, lecz również spowoduje realne zagrożenie dla życia operowanego - przyspieszone tętno oznacza więcej krwi wypływającej z rany.

Chirurg przeprowadzający właśnie operację nie jest dobrym kompanem do rozmowy. Jeśli odzywa się, to zwykle tylko do personelu. Pacjent może być zaniepokojony, czując, że coś dzieje się z jego kolanem, tymczasem lekarz o niczym go nie informuje. Z kolei to, co usłyszy od rozmawiających między sobą chirurgów, może mu się zupełnie nie spodobać, zwłaszcza jeśli będzie to mrożący krew w żyłach żart ("łap chrząstkę, bo Azor ją porwie") lub zdanie zaczynające się od "ups!".

Bibliografia

  1. http://www.dailymail.co.uk/health/article-1267313/Patients-kept-conscious-surgery-So-dare-stay-awake-knife.html
  2. Hoffman J., Having surgery, with eyes wide open, New York Times March 29, 2017
  3. J Perioper Pract. 2009 Jun;19(6):168-73., http://usir.salford.ac.uk/1924/1/JPeriO.pdf

Operacja na przytomnym pacjencie - przyszłość chirurgii?

Niewątpliwie wymierną korzyścią dla służby zdrowia, a tym samym dla każdego obywatela, który płacąc podatki, finansuje również leczenie przeciętnego Kowalskiego, jest zmniejszenie wydatków na rekonwalescencję pacjentów po takim zabiegu. Ale jeśli nawet w przyszłości wszystkie zabiegi na górnych i dolnych kończynach mogłyby być przeprowadzane w znieczuleniu regionalnym, to i tak nie nastąpi to szybko, ponieważ nie wszyscy pacjenci są na to przygotowani. Mark Mitchell i jego koledzy opublikowali w 2009 r. analizę poświęconą metodom redukcji stresu i niepokoju u pacjentów korzystających z tego rozwiązania. Ukazują w niej, jak nieprzyjemne wrażenie robią na pacjencie urządzenia monitorujące funkcje organizmu, niska temperatura w sali operacyjnej i wąski stół, na którym kładzie się chorego.

W latach 2005-2007 przeprowadzono w Wielkiej Brytanii badanie ankietowe z udziałem 673 ochotników, których 24-48 godz. wcześniej poddano zabiegowi w znieczuleniu ogólnym lub regionalnym (wykluczono osoby po zabiegach stomatologicznych i chirurgii oka, uznawanych za wyjątkowo stresujące). Pacjenci mieli za zadanie opisać swoje odczucia związane z operacją, zaznaczając jedną z odpowiedzi pod każdym pytaniem: "bardzo zaniepokojony", "zaniepokojony", "nie miało to dla mnie znaczenia", "opanowany", "bardzo opanowany", "nie zastanawiałem się nad tym".

Na podstawie 214 ankiet, które zostały wypełnione przez ochotników spełniających wszystkie kryteria badania, okazało się, że najczęściej były wymieniane następujące przyczyny stresu: świadomość tego, że jest się przytomnym podczas zabiegu, odczuwanie ingerencji chirurgicznej (oczywiście bezbolesnej!), widok operowanego miejsca na ciele, wrażenie, że odrętwienie obejmuje ciało zbyt szybko, obawa przed samym znieczuleniem. Ochotnicy uważali też, że czuliby się o wiele lepiej, gdyby pielęgniarka lub anestezjolog wytłumaczyli im przed zabiegiem, co się będzie działo oraz gdyby w czasie operacji byli informowani na bieżąco o jej przebiegu3.

Aby zabieg można było przeprowadzić w znieczuleniu regionalnym, konieczna jest zgoda pacjenta. To on decyduje, czy chce być przytomny podczas operacji, ze wszystkimi tego konsekwencjami, także dla personelu medycznego. Jeśli zrelaksuje się i nabierze dystansu, to tym samym ułatwi chirurgowi jej przeprowadzenie. Pacjent zaniepokojony będzie jedynie utrudniał to zadanie. Jeśli więc czeka nas operacja kolana, stawu skokowego, nadgarstka lub łokcia, zastanówmy się, czy jesteśmy na tyle odporni, aby zrezygnować z narkozy, i czy wystarczy nam zimnej krwi, by nie przeszkadzać lekarzom, w których ręce się oddajemy.

Zabiegi w znieczuleniu regionalnym są przeprowadzane już od lat, także w Polsce. Ale dopiero od niedawna pacjentom na Zachodzie umożliwia się zabranie ze sobą na salę operacyjną książki czy gazety. David podczas zabiegu oddawał się lekturze "The Economist"2. Czy wnoszenie na salę operacyjną przedmiotów, które nie zostały poddane dezynfekcji, jest bezpieczne? W Polsce lekarze wolą dmuchać na zimne.

Julia Cember

Holistic Health wrzesień - październik 2017

Zobacz także

Monitory snu pogarszają bezsenność

Monitory snu pogarszają bezsenność

Niektórzy pacjenci tak bardzo skupiają się na poprawie snu, że jedynie pogłębiają objawy bezsenności.

4 kroki do zdrowego serca

4 kroki do zdrowego serca

Wystarczy kilka prostych zmian, by zapanować nad nieregularnym rytmem serca.

Pełna moc marihuany

Pełna moc marihuany

Wbrew temu, co próbuje nam wmówić medyczny establishment, to właśnie marihuana zawierająca CBD i THC ma silne właściwości terapeutyczne.

Moczenie nocne - błędnie postrzegany problem

Moczenie nocne - błędnie postrzegany problem

Problem mokrego łóżka nie dotyczy jedynie dzieci. Również dorośli mogą doświadczać nocnego nietrzymania moczu.

Przeszczep bioty może być niebezpieczny

Przeszczep bioty może być niebezpieczny

Nowatorska metoda leczenia chorób jelit polegająca na transferze bakterii od zdrowego dawcy nie jest wolna od powikłań.

Jak Polki radzą sobie ze stresem?

Jak Polki radzą sobie ze stresem?

Praca, nieprzyjemne sytuacje w życiu codziennym oraz rodzina - to główne powody stresu Polek. Sposobem na odreagowanie nerwowych sytuacji według Pań jest przede wszystkim znalezienie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, aktywny wypoczynek i sport oraz wsparcie bliskich.

Narzędzia
Ikona wagi
Sprawdź swoje BMI
Nasz kalkulator pozwoli oszacować czy masa ciała jest prawidłowa
Szczególnie polecamy
Poznaj moc spiruliny

Poznaj moc spiruliny

Mikroalga z odległych Hawajów wspiera odtruwanie wątroby, przeciwdziała...

Raport specjalny

Schudnij na lato!

Schudnij na lato!

Wydanie tabletowe

Tablet O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą App Store