Czy za chroniczne zmęczenie odpowiada wirus?

Dodano: 4 luty 2019

Badaczka jest przekonana, że poznała przyczynę chronicznego zmęczenia. Jeżeli rzeczywiście jej się to udało, odkrycie to uderza w same podwaliny współczesnej medycyny.

Judy Mikovits o sobie samej mówi, że jest gwiazdą rocka wśród naukowców. Może to nie najlepsze określenie, by przekonać do siebie innych uczonych, ale całkiem trafnie oddaje jej styl. Jako biochemik przez ponad 20 lat pracowała w amerykańskim National Cancer Institute, gdzie przewodziła badaniom nad wirusem HIV oraz AIDS. Ponad 50 razy publikowała w szanowanych magazynach naukowych.

Później z szeregowego badacza przerodziła się w medialną sensację, kiedy to w 2009 r. ogłosiła, że udało jej się odkryć przyczynę zespołu chronicznego zmęczenia (CFS). Chorobę - nierzadko uznawaną wówczas za objaw depresji czy przepracowania albo wymówkę dla lenistwa - wywoływać miał pewien retrowirus.

Co to jest CFS?

Zespół chronicznego lub przewlekłego zmęczenia to choroba niezwykle utrudniająca codzienne funkcjonowanie, o której zrobiło się głośno pod koniec lat 70.

Objawy często porównuje się do symptomów grypy, ale o znacznie większym nasileniu. Zaliczamy do nich osłabienie, niemożność poruszania się oraz bóle mięśni.

Choroba może pojawić się nagle, a naukowcy podejrzewają, że odpowiada za nią infekcja wirusowa. Jednakże patogenu do tej pory nie udało się zidentyfikować, przez co wiele organizacji służby zdrowia utrzymuje, że całe schorzenie jest tylko "w głowie" pacjenta.

Gdy nie udało się ustalić przyczyny chronicznego zmęczenia, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) ogłosiły wręcz, że epidemia choroby to rezultat histerii. Jeszcze w 2010 r. CDC przypisało pacjentom zmagającym się z chronicznym zmęczeniem "osobowość paranoiczną, schizoidalną, unikającą, obsesyjno-kompulsywną tudzież depresję".

Jak na schorzenie dotykające ok. 2 mln Amerykanów i 250 tys. Brytyjczyków to naprawdę sporo osobowości paranoicznych.

Mikovits przeprowadziła badania na 101 pacjentach, które wykazały, że u 67% z nich dało się zaobserwować mysi wirus XMRV (podobny do ksenotropowego wirusa mysiej białaczki), obecny jedynie u 4 spośród 218 osób z grupy kontrolnej.

Odkrycie to niosło ze sobą daleko idące skutki. Nie tylko rozpoznano bowiem prawdopodobną przyczynę chronicznego zmęczenia, ale też ustalono, że nosicielami wirusa są również ludzie zdrowi, mogący przekazywać go poprzez transfuzje krwi czy przeszczepy narządów. Zakładając, że obliczenia dr Mikovits są słuszne, nosicielami wirusa XMRV jest ok. 10 mln zdrowych Amerykanów.

W tym okresie uczona pracowała już w mało znanym centrum badawczym w Reno w stanie Nevada, założonym przez pewnego działacza politycznego i lobbystę. Mimo to jej badania znalazły się na łamach samego magazynu Science, przez wielu uznawanego za najbardziej prestiżowy tytuł naukowy na świecie1.

Towarzyszący im artykuł wstępny napisał prof. John Coffin, wirusolog z bostońskiego Tuft University, który wyraził swe uznanie dla kontrowersyjnej teorii i od razu odpowiedział na mogące się narodzić wątpliwości. "Istnieją liczne dowody na to, że zakażenie wirusem nastąpiło w środowisku zewnętrznym i nie było kwestią zanieczyszczenia laboratoryjnego", czytamy w artykule.

Przez pewien krótki czas dr Mikovits cieszyła się ogromną sławą w kręgach naukowych, a pacjenci cierpiący na chroniczne zmęczenie oraz organizacje zajmujące się chorobą radowały się z jej odkrycia i wysyłały darowizny na rzecz zatrudniającej ją placówki Whittemore Peterson Institute for Neuro-Immune Disease. Nareszcie osoby zmagające się z tą przewlekłą chorobą mogły obwiniać za swój stan konkretnego wirusa, którego na pewno sobie nie wymyśliły. Prawdopodobne wydawało się również lekarstwo w postaci środków, które skutecznie zwalczały wirusa HIV.

Nie tak prędko

Jednak cała teoria zaczęła się sypać i to w iście sensacyjny sposób. Na początek ze strony innych naukowców pojawiły się głosy, że nie udało im się odtworzyć wyników, jakie uzyskała Mikovits - innymi słowy nie zaobserwowali oni retrowirusa u przebadanych pacjentów z chronicznym zmęczeniem.

Jak przyznała Mikovits, przyczyną tego mógł być fakt, iż sama nie trzymała się zbyt dokładnie protokołu ustanowionego przez naukowców, którzy w 2006 r. odkryli XMRV. Według ekspertów z tuzina laboratoriów, w których wyniki nie powtórzyły się, winne było jednak zanieczyszczenie próbek krwi.

Redakcja magazynu Science przyznała im rację, uznawszy całą sprawę za przejaw nieprofesjonalnego podejścia do badań naukowych. Tekst Mikovits wycofano, a jej badania zdawały się skazane na zapomnienie jako kolejny fałszywy trop w poszukiwaniu przyczyny chronicznego zmęczenia.

Dr Robert Gallo, lekarz prowadzący badania nad HIV i AIDS, z którym dr Mikovits spierała się w przeszłości, dodał swoje 3 grosze: "Wszystko to strata pieniędzy i wielki błąd. Zupełnie jak jakiś zły sen", skomentował.

Ale dr Mikovits nie wykazywała skruchy, mimo że coraz to kolejne badania nie potwierdzały związku między XMRV a chronicznym zmęczeniem. W ramach jednego z nich szwedzkim naukowcom nie udało się wykryć retrowirusa w próbkach krwi pobranych od 78 pacjentów3, podczas gdy inni badacze utrzymywali, że wszelkie przejawy jego obecności świadczą o zanieczyszczeniu próbek w laboratorium3. Z kolei naukowcy z Tufts University w Bostonie wypowiedzieli się jeszcze bardziej dosadnie: obserwacje poczynione przez dr Mikovits i jej zespół z pewnością były wynikiem zanieczyszczenia próbek4.

Inni dostrzegali zależności podobne do tych, które odnotowała dr Mikovits, jednak ich głosy zostały zagłuszone. Dr Harvey Alter, specjalista chorób zakaźnych w amerykańskich Narodowych Instytutach Zdrowia (NIH), podczas prezentacji w 2010 r. wypowiedział się następująco: "Dane [zawarte w badaniu Mikovits] są jak najbardziej rzetelne i najprawdopodobniej prawdziwe, mimo kontrowersji. My [Agencja Żywności i Leków oraz NIH] niezależnie potwierdziliśmy wyniki otrzymane przez zespół [Mikovits]". Zapytany o to później dr Alter stwierdził, że nie powinien był tego powiedzieć i zabrał głos przedwcześnie.

Dr Coffin, autor artykułu wstępnego towarzyszącego oryginalnej publikacji badań dr Mikovits, zaczął wręcz współczuć badaczce. "Porównałbym ją do Joanny d’Arc. Naukowcy najchętniej spaliliby ją na stosie, a oddani zwolennicy uczyniliby z niej świętą", podsumował.

Czym są retrowirusy?

Swoją nazwę zawdzięczają temu, że odwrotnie niż u tradycyjnych wirusów ich materiał genetyczny znajduje się w RNA, przekształcanym w procesie odwrotnej transkrypcji w DNA. W ten sposób retrowirusy włączają swój materiał genetyczny do genomu komórek gospodarza.

Ta grupa wirusów odpowiada za niewiele poznanych chorób, spośród których najbardziej zbadane są AIDS oraz niektóre nowotwory.

Retrowirus XMRV został odkryty dopiero w 2006 r. przez badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. Szybko powiązano go z rakiem prostaty, chociaż związek przyczynowy między nimi nigdy nie doczekał się naukowego poparcia. Oprócz chronicznego zmęczenia XMRV bywa również łączony z autyzmem, fibromialgią, stwardnieniem rozsianym i chorobą Parkinsona, ale jak dotąd testy nie potwierdziły jednoznacznego związku między nimi.

Przestępstwo czy spisek?

Przepaść między zwolennikami a krytykami powiększyła się w 2011 r., kiedy to sprawy przybrały niespodziewany obrót. W listopadzie, a więc 2 miesiące po tym, jak Mikovits straciła pracę w Whittemore Peterson Institute, 3 funkcjonariuszy z okręgowego biura szeryfa pojawiło się przed jej drzwiami z nakazem rewizji. Policjanci szukali zeszytów i laptopa, które badaczka zabrała ze sobą z kliniki po zwolnieniu. Gdy je znaleziono, Mikovits została aresztowana jako "zbiegła przed wydziałem sprawiedliwości", po czym przetrzymywano ją przez 5 dni w lokalnym areszcie pod obserwacją. Laptopa odzyskała po prawie roku, w trakcie którego oskarżenia wycofano.

Czy zarzuty dotyczyły zwykłej kradzieży, czy też usiłowano w ten sposób uciszyć dr Mikovits i zamknąć cały projekt XMRV? Sama zainteresowana twierdzi, że to drugie, gdyż, jak mówi, podczas jej pobytu w więzieniu wielokrotnie próbowano skłonić ją do publicznego odwołania wyników swoich badań.

Tylko jaki w tym sens, skoro tak wielu naukowców i tak robiło to za nią? Istnieje kilka teorii, a każda z nich podsyca podejrzenia o spisek.

W 2009 r. Mikovits sądziła, że retrowirus XMRV powoduje nie tylko chroniczne zmęczenie, ale również autyzm. Dla większości naukowców był to temat tabu, zwłaszcza po porażce Andrew Wakefielda, który rzekomo odkrył związek między autyzmem a szczepionką MMR (na odrę, świnkę i różyczkę), obalony później przez naukowców na całym świecie. "Tak naprawdę zawiniłam twierdzeniem, że skoro ten retrowirus powoduje chroniczne zmęczenie u dorosłych, być może wywołuje też autyzm u dzieci", pisze w swojej książce pt. "Plague" (ang. plaga, dżuma), wydanej w USA w 2014 r.

Tu jej teorie spotykają się z hipotezami Wakefielda. Jeżeli mysi retrowirus faktycznie był obecny w krwiobiegu pacjentów z chronicznym zmęczeniem, to skąd się tam wziął? Mikovits uważa, że ze szczepionek.

W 1934 r. jeden z pierwszych odnotowanych wybuchów przewlekłego zmęczenia miał miejsce wśród 198 lekarzy i pielęgniarek w Los Angeles - po tym, jak podano im szczepionkę przeciw polio. Wakcynę wyhodowano na tkankach myszy, co jest powszechne po dziś dzień. "W 1994 r. środowisko naukowe zauważyło jak najbardziej realną możliwość, że hodowanie ludzkich wirusów w tkankach i komórkach zwierzęcych, co czyni się w laboratoriach na całym świecie, i wstrzykiwanie takiego materiału biologicznego z powrotem do organizmu człowieka może wprowadzać nowe wirusy zwierzęce do populacji ludzkiej. Nasze badania na temat retrowirusa XMRV wykazały, że do takiej katastrofy już doszło", pisze w swojej książce Mikovits. "To taki prosty koncept, tak łatwo go wytłumaczyć, że gdyby ludzie zwrócili na to uwagę, cały program szczepień ległby w gruzach", podsumowuje.

Mikovits twierdzi, że mimo jej publicznego zdyskredytowania banki krwi w całych Stanach Zjednoczonych po cichu przeznaczały dziesiątki milionów dolarów na kupno systemu o nazwie Cerus Intercept przeznaczonego do oczyszczania ich zasobów.

Dziś naukowcy przyznają, że Mikovits mogła być na dobrym tropie, a retrowirus faktycznie odpowiada za zespół chronicznego zmęczenia, choć nie jest to rzeczony XMRV. Dla niej samej stawka jeszcze się zwiększyła: jak twierdzi, XMRV to nie tylko przyczyna chronicznego zmęczenia, ale też wirus, który zainfekował miliony nieświadomych ludzi na całym świecie. A co gorsza, jeśli rzeczywiście dostał się do populacji ludzkiej przez szczepionki, naprawdę grozi nam "scenariusz zagłady", jak ujął to jeden z jej zwolenników.

Bryan Hubbard

Artykuł ukazał się pt. "Tajemniczy przypadek dr Mikovits" w numerze Październik 2018 >>

Bibliografia

  1. Science, 2009; 326: 585–9
  2. PLoS One, 2011; 6: e24602
  3. Virus Res, 2012; 167: 1–7
  4. Retrovirology, 2010; 7: 109

Zobacz także

5 chorób, które kryją się w Twoim DNA

5 chorób, które kryją się w Twoim DNA

Prosty test pozwoli stwierdzić, czy znajdujesz się w grupie ryzyka.

Jedzenie, które chroni przed utratą pamięci

Jedzenie, które chroni przed utratą pamięci

Dieta bogata w warzywa i owoce to najlepszy sposób na ochronę pamięci i funkcji poznawczych.

Nowe placówki lecznicze dla pacjentów z chorobą Pompego

Nowe placówki lecznicze dla pacjentów z chorobą Pompego

Gdy zwykłe podnoszenie ręki sprawia ból, a wejście po schodach zabiera oddech, warto wykonać testy krwi. W porę wykryta choroba Pompego poddaje się leczeniu.

Męska antykoncepcja: nowa pigułka?

Męska antykoncepcja: nowa pigułka?

Wstępne badania wskazują, że już niedługo panowie będą mogli kontrolować swoją płodność przy pomocy specjalnych tabletek.

Odkryto nowe fazy snu

Odkryto nowe fazy snu

Dotąd uważano, że aktywność mózgu w czasie odpoczynku składa się z 3 faz pozbawionych marzeń sennych i 1 fazy REM. Teraz naukowcy są przekonani, że istnieje 19 faz snu.

Ćwiczenia czy leki hipotensyjne?

Ćwiczenia czy leki hipotensyjne?

Różne rodzaje aktywności fizycznej mogą obniżać ciśnienie skurczowe krwi, zwłaszcza gdy jego wartość jest zbyt wysoka.

Raport specjalny

Prawa pacjenta

Prawa pacjenta

Wydanie tabletowe

Tablet O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą App Store