Podcast: Aluminium w szczepionce HPV

Grupa naukowców zabiega o finansowanie społecznościowe na przeprowadzenie należytych niezależnych badań na temat skutków użycia aluminium w szczepionkach. W niektórych szczepionkach aluminium już nie ma, ale jest ono w nowszej szczepionce HPV.

Poniższy tekst jest transkrypcją podcastu pt. "Aluminium in HPV vaccine", którego można wysłuchać po angielsku na stronie "What Doctors Don't Tell You".

Brian Hubbard: A teraz coś lżejszego. Pewnie słysząc nasz akcent, domyślacie się, że Lynn jest Brytyjką, a ja Amerykaninem. Nie, jest na odwrót. Tak że mówimy pewne rzeczy inaczej. Lynn na pomidora mówi "tomejtou", ja mówię "tomatou", i tak dalej.

Lynn McTaggard: Tylko jeśli chcę być zrozumiana w tym kraju, okazjonalnie przechodzę na akcent angielski, ale rzadko.

Brian Hubbard: Tak więc ja mówię "aluminijem", a ty mówisz...

Lynn McTaggard: "Aluminem".

Brian Hubbard: "Aluminem". Skoro już o tym mowa, to dość ciekawe, grupa naukowców zabiega o finansowanie społecznościowe na przeprowadzenie należytych niezależnych badań na temat skutków użycia aluminium, czy też "aluminem", w szczepionkach. W niektórych szczepionkach aluminium już nie ma, ale jest ono w nowszej szczepionce HPV. Tę konkretną inicjatywę zapoczątkowało w Kopenhadze kilka kobiet bardzo zatroskanych, ponieważ ich córki bardzo ucierpiały bezpośrednio po otrzymaniu tej szczepionki. Zwróciły się one do firm farmaceutycznych z prośbą o zbadanie, na ile ta szczepionka jest tak naprawdę bezpieczna.

Jak wiecie, szczepionkę HPV stworzono, by zapobiegać rakowi szyjki macicy. I dzieci, to znaczy nastolatki w wieku od około 12 lat zachęca się, by poddały się temu szczepieniu. Szczepionka ma jednak złą prasę, na przykład w Japonii zupełnie jej zakazano. A teraz mówią: "cóż, nie jesteśmy do końca przekonani co do jej bezpieczeństwa, sądzimy, że zawarte w niej sole aluminium są tego przyczyną". Producenci szczepionek odmówili przeprowadzenia badań. W rezultacie kobiety znalazły grupę naukowców i zadały im pytanie: "Czy wy bylibyście gotowi to zrobić? Zbierzemy 550 tys. euro, abyście wy mogli zbadać bezpieczeństwo tych szczepionek." Tak że teraz zbierają na to środki.

Jeśli ta sprawa was poruszyła, gdy wejdziecie na naszą stronę WDDTY.com i odnajdziecie historię "Naukowcy poszukują funduszy na zbadanie zagrożeń zdrowotnych związanych z aluminium w szczepionkach", tak brzmi tytuł, znajdziecie całą historię, znajdziecie link i będziecie mogli przekazać datek na, jak się wydaje, bardzo słuszną sprawę, która tak naprawdę nie powinna wymagać takiego finansowania. Firmy farmaceutyczne, które zarabiają znaczne kwoty na szczepionkach, naprawdę powinny same sprawdzać ich bezpieczeństwo.

Lynn McTaggard: To jest oburzające. Wszystkie wątpliwości, jakie mieliśmy przez lata na temat aluminium jako adiuwanta, czyli substancji, która aktywuje szczepionkę... Jest ono od lat używane w wielu szczepionkach. Pojawiały się co do niego różne wątpliwości i usunięto je z niektórych szczepionek, fakt, że dodano je do szczepionki HPV, jest więc szokujący i niemoralny. Pamiętam, że kiedy ta szczepionka pojawiła się w Wielkiej Brytanii, my właśnie zaczynaliśmy wydawać nasze czasopismo "What Doctors Don't Tell You" w formie miesięcznika, po tych wszystkich latach wydawania biuletynu. I pamiętam, że brałam udział w paru audycjach radiowych z lekarzami, którzy nazywali mnie wariatką, dlatego, że mówiłam o tym, jak niebezpieczna jest szczepionka HPV.

Istnieje wiele dowodów pochodzących z takich krajów jak USA, Kanada, Japonia na temat zagrożeń związanych z tą szczepionką, na temat zdrowych, młodych kobiet, wysportowanych kobiet czy dziewcząt, które prowadziły zupełnie normalne życie, a po użyciu tej szczepionki stały się kalekami, zaczęły cierpieć na chroniczne zmęczenie albo zmarły. Niektóre mają zrujnowane zdrowie na resztę życia. Tak że jest to wstrząsające. Nawet osoba, która stworzyła szczepionkę HPV, miała pewne wątpliwości na ten temat. Trzeba przynajmniej przyznać, że te wszystkie sprawy miały miejsce, i je zbadać.

Druga rzecz: być może wiecie, że rząd amerykański posiada bazę danych na temat efektów ubocznych szczepień, tzn. system zgłaszania efektów ubocznych szczepień o nazwie VAERS, który istnieje po to, by ludzie, głównie lekarze, mogli zgłaszać efekty uboczne po szczepieniu. I istnieje także fundusz, z którego mają być wypłacane odszkodowania tym, którzy z powodu szczepień ucierpieli. Jest to milczące przyznanie, że szczepionki niektórym dzieciom wyrządzają krzywdę. I zdecydowanie najwięcej zgłaszanych efektów ubocznych szczepień dotyczy właśnie szczepionki HPV. Zdecydowanie najwięcej. Rodzi się pytanie "dlaczego?" I dlaczego w przypadku procedury typu "na wszelki wypadek", nie dotyczy ona bowiem leczenia choroby czy sytuacji, kiedy ludzie już są na nią narażeni, tylko może kiedyś mogą być narażeni na kontakt z wirusem brodawczaka ludzkiego?

Nawiasem mówiąc, szczepionka HPV zapobiega tylko paru typom tego wirusa, nie wszystkim, w tym nie zapobiega niektórym z głównych przyczyn raka. Należy zadać pytanie, dlaczego to ona powoduje największe problemy i odpowiedź znowu być może sprowadza się do aluminium. I bardzo się cieszę, że ludzie z Cochrane Collaboration starają się zebrać pieniądze, by zbadać tę sprawę. Ale, Brianie, dla mnie jest to oburzające, że trzeba szukać publicznych pieniędzy, by za to zapłacić.

Brian Hubbard: Tak, to zdumiewające, że organizacje odpowiedzialne za zdrowie na całym świecie zapewniają rodziców, że wszystkie szczepionki są bezpieczne, podczas gdy sięgając głębiej, odkrywamy, że to zapewnienie jest oparte na badaniu na 300 osobach. Każdy naukowiec powie, czy to w przypadku aluminium czy czegokolwiek innego, że potrzebne są o wiele szersze badania, by definitywnie stwierdzić, czy coś działa, czy nie, czy jest bezpieczne, czy nie. A 300 osób to naprawdę niewiele. Ileż to razy alternatywne metody leczenia były odrzucane właśnie dlatego, że badania przeprowadzono na małej grupie. Jest to dla mnie zdumiewające, że jednych obowiązują takie zasady, a innych... Cóż, dość często to obserwujemy. Ale tu chodzi przede wszystkim o to, że ci ludzie potrzebują 550 tys. euro i jeśli porusza was ta sprawa, zastanówcie się, czy możecie przekazać jakąś kwotę.

Lynn McTaggard: Jako obywatele i rodzice musimy, moim zdaniem, zrozumieć pewną rzecz. Od agencji rządowych nie usłyszycie prawdziwej historii, nie usłyszycie prawdy. Bez wątpienia teraz to obserwujemy. Ponieważ agencje nie są czyste. W agencjach pracuje wiele osób, które wcześniej pracowały w firmach farmaceutycznych. Z pewnością tak się dzieje w amerykańskiej Food and Drug Administration i Centers for Disease Control. W nich pracują byli ludzie od leków. Kiedyś byli tam ci dobrzy, teraz są ci źli.

Co wstrząsnęło nawet mną, po tylu latach, to fakt, że niedawno pewna osoba z Center for Disease Control przyznała: "wiecie, zmanipulowaliśmy to badanie na temat szczepionek MMR". To samo badanie, które miało powiedzieć wszystkim i uśmierzyć obawy, że szczepionka MMR powoduje autyzm. Tego właśnie miało dokonać, podczas gdy tak naprawdę wykazało wzrost przypadków autyzmu w pewnym segmencie populacji. I to zamieciono pod dywan. Tak że nie koniecznie możemy liczyć na firmy farmaceutyczne, nie możemy liczyć na agencje rządowe, że powiedzą nam, czy coś jest bezpieczne. Należy to sprawdzić w sposób niezależny. Na szczęście ci ludzie zaczynają to robić. Tak że proszę, jeśli zależy wam na tego typu sprawach, to naprawdę bardzo ważne, bo myślę, że stanie się to zaczynem głębszych badań nad szczepionkami.

Raport specjalny

Prawa pacjenta

Prawa pacjenta

Nowości

Chcesz uniknąć depresji? Ćwicz!

Chcesz uniknąć depresji? Ćwicz!

25 marzec 2019

Wydanie tabletowe

Tablet O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą App Store