Rak piersi: czy chemioterapia jest konieczna?

Wyniki przełomowego badania pokazują, że nawet 70% kobiet cierpiących na nowotwór sutka nie musi poddawać się wyniszczającej terapii.

Na całym świecie rak piersi należy do najczęstszych nowotworów atakujących kobiety. W Polsce dotyczy on aż 23% wszystkich nowych przypadków1. Co więcej, w ciągu ostatnich 30 lat zachorowalność wzrosła ponad dwukrotnie. Niestety, mimo że wcześnie wykryty daje duże szanse na wyzdrowienie, wciąż stanowi on drugą przyczynę śmierci wśród Polek cierpiących na nowotwory. Wskaźnik 5-letniego przeżycia wynosi ok. 77%.

Piersi pod ochroną, czyli skuteczna profilaktyka raka

Istnieje co najmniej kilka czynników, które pozwalają uniknąć rozwoju nowotworu, co udowodniono w badaniach.

Ruch Regularna aktywność fizyczna może zapobiec 10% nowotworów piersi1. W tym przypadku wystarczą nawet umiarkowane ćwiczenia - w jednym z badań kobiety po menopauzie, które codziennie spacerowały po 60 min, były o 15% mniej zagrożone tego rodzaju guzem (w porównaniu do swoich mniej aktywnych rówieśniczek)2.

Dieta Postaw na ekologiczne warzywa i owoce: udowodniono, że pestycydy stosowane w masowej produkcji prowadzą do zaburzeń hormonalnych i sprzyjają rozwojowi raka piersi3. Ponadto organiczna żywność zawiera więcej antyoksydantów o silnie przeciwnowotworowych właściwościach. Szczególnie korzystne w profilaktyce raka piersi są pomidory: obecny w nich likopen hamuje wzrost jego komórek i indukuje ich apoptozę (zaprogramowaną śmierć)4.

Zielona herbata wykazuje silne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, a ponadto ogranicza rozwój komórek kilkunastu nowotworów. W kilku badaniach wykazano, że ryzyko raka piersi u kobiet po menopauzie spada wraz z ilością wypijanej codziennie zielonej herbaty5.

Kosmetyki i detergenty Obecne w wielu preparatach do pielęgnacji parabeny, ftalany dietylu i niektóre składniki syntetycznego piżma wykazują działanie podobne do estrogenów, przez co wiąże się je z podwyższonym ryzykiem raka piersi6. Podobnie odświeżacze powietrza i środki zwalczające pleśń zawierają składniki wpływają na aktywność układu hormonalnego, a ich częste używanie sprzyja rozwojowi choroby7. Dlatego w miarę możliwości staraj się korzystać z naturalnych kosmetyków i środków czystości (jak ocet i soda oczyszczona). Unikaj też farbowania włosów, które może zwiększać ryzyko choroby nawet o 23%.

Tokotrienole Przeprowadzono wiele badań dotyczących potencjalnej zależności między witaminą E a ryzykiem raka piersi. Udowodniono w nich, że jej zwiększona podaż wiąże się ze zmniejszonym prawdopodobieństwem zachorowania8. Wykazujące aktywność witaminy E tokotrienole dodatkowo są aktywne w samych komórkach raka piersi (i to niezależnie od estrogenowego statusu receptorów), indukują ich apoptozę, hamują inwazję i ograniczają zdolność do przerzutów9. Dzięki temu stosuje się je zarówno w profilaktyce, jak i pomocniczo w leczeniu.

Kuracje hormonalne Zarówno pigułki antykoncepcyjne, jak i hormonalna terapia zastępcza (HTZ) w okresie menopauzy mogą mieć związek z ryzykiem rozwoju inwazyjnego raka piersi10.

Bibliografia

  1. Lancet 2012; 380: 219-229
  2. Arch Intern Med 2010; 170: 1758-1764
  3. Gynecol Obstet Fertil 2008; 36: 969-977
  4. Nutr Hosp 2007; 22: 565-572
  5. J Nutr 2009; 139: 310-316; Int J Cancer 2003; 106: 574-579
  6. J Appl Toxicol 2014; 34: 925-938; J Appl Toxicol 2012; 32: 219-232; Environ Health Perspect 2010; 118: 539-544
  7. Environ Health 2010; 9: 40
  8. J Clin Epidemiol 1999; 52: 429-439; Br J Cancer 1999; 79: 2329
  9. J Nutr 2001; 131: 369S-373S; Clin Biochem 1999; 32: 309-319
  10. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2013; 22: 1931-1943; J Natl Cancer Inst 2010; 102: 1489-1495

Leczenie operacyjne stanowi podstawowy i nieodzowny element każdego schematu leczenia raka piersi, od którego odstępuje się tylko w przypadku guzów "nieoperacyjnych" (zaklasyfikowanych tak np. w związku z ich rozmiarem, masywnym zajęciem węzłów chłonnych czy odległymi przerzutami). Zabieg chirurgiczny polega na wycięciu w całości guza i/lub węzłów chłonnych i/lub całego gruczołu piersiowego, razem z częścią skóry i brodawką sutkową2.

Jednak na tym terapia się nie kończy. W systemowym modelu leczenia raka piersi, w zależności od jego typu, stosuje się 3 metody: chemioterapię, hormonoterapię i leczenie trastuzumabem.

Jeżeli nowotwór jest hormonowrażliwy (wykazuje ekspresję receptorów estrogenowego lub progesteronowego), zaleca się hormonoterapię. Przy braku tej ekspresji wybór pada na chemioterapię, a w przypadku silnej ekspresji białka HER2 lub zwiększonej liczby kopii genu HER2 dodaje się trastuzumab (tzw. leczenie ukierunkowane molekularnie)3.

Największe wątpliwości terapeutyczne dotyczą pacjentek chorych na hormonowrażliwego raka piersi o podwyższonym ryzyku nawrotu choroby. Do tej pory u części z nich oprócz hormonoterapii stosowano również chemioterapię. Przy podwyższonym ryzyku nawrotu choroby jest to uzasadnione, ponieważ chemia obniża to prawdopodobieństwo. Nie zmienia to jednak faktu, że pozostaje metodą toksyczną, wyniszczającą organizm, powodującą liczne efekty uboczne (m.in. nudności i wymioty, chroniczny ból, problemy z płodnością, uszkodzenie układu nerwowego i serca), a przede wszystkim - o ograniczonej skuteczności4. Dlatego naukowcy nie ustają w poszukiwaniu sposobów weryfikacji pacjentek, które mogą jej uniknąć.

Rak piersi: ryzykowne geny

W ostatnich latach opracowano kilka testów genetycznych, które pozwalają z większą precyzją przewidzieć przebieg kliniczny hormonowrażliwego raka piersi, co pomaga w podjęciu decyzji o zastosowaniu chemioterapii. Są one pokłosiem odkrycia, że genetyczne cechy nowotworu okazują się w tym zakresie bardziej wiarygodne niż tradycyjne, kliniczne i patomorfologiczne czynniki (np. zaawansowanie nowotworu, jego stopień złośliwości i fenotyp), zgrupowane w matematycznych modelach ryzyka, takich jak Adjuvant! Online czy PREDICT Plus5.

To nowe podejście stało się możliwe dzięki opisaniu kilku molekularnych podtypów raka piersi o zasadniczo odmiennym rokowaniu, które jest zależne od wielu genów. W następnych latach na tej podstawie powstały tzw. molekularne sygnatury rokownicze, których zadaniem jest określenie ryzyka nawrotów na podstawie łącznej analizy ekspresji od kilkunastu do kilkudziesięciu genów. Ich niewątpliwym plusem jest to, że stanowią one syntezę znacznie większej liczby czynników niż w kryteriach klinicznych6.

Najpopularniejsze jest amerykańskie genetyczne badanie Oncotype DX. Bazuje ono na próbce komórek nowotworowych pobranej z guza po jego operacyjnym wycięciu. Jest ona sprawdzana pod kątem 21 markerów (panelu genów, które odpowiadają za ewentualną remisję i rozwój choroby). Dzięki temu można określić, na ile nowotwór jest aktywny, oraz oszacować prawdopodobieństwo jego nawrotów i rozprzestrzeniania się (w skali od 1 do 100) w ciągu najbliższych 10 lat. W ten sposób test Oncotype DX pozwala zaklasyfikować pacjentki do grupy niskiego, średniego lub wysokiego ryzyka nawrotów.

Drugie z nowoczesnych genetycznych badań to holenderskie MammaPrint. Przebiega ono podobnie do wersji angielskiej: test wykonuje się z wycinka tkanki nowotworowej zatopionego w bloczku parafinowym, stosując technologię mikromacierzy, która obejmuje analizę ekspresji 70 genów. Wynik MammaPrint pozwala określić ryzyko przerzutów jako wysokie lub niskie7.

Uśmiechnięte kobiety

Rak piersi: rokowanie a leczenie

Wyniki obu wspomnianych testów pozwalają określić, jaka terapia będzie najskuteczniejsza po wycięciu guza. W przypadku Oncotype DX już wcześniej wykazano, że kobiety, u których wskaźnik ryzyka nawrotów jest niski (0-10 punktów), mogą bezpiecznie zrezygnować z chemioterapii, bo nie daje im ona żadnych korzyści. Z kolei te, u których wynik wynosi co najmniej 26 punktów (wysokie ryzyko), powinny zostać jej poddane równolegle z terapią hormonalną, ponieważ w tym przypadku takie połączenie faktycznie działa8.

Jednak najliczniejszą grupę w hormonowrażliwym raku piersi (nawet 70%) stanowią pacjentki z pośrednim ryzykiem (11-25 punktów w teście Oncotype DX), w przypadku którego korzyści stosowania chemioterapii były dotąd niejednoznaczne. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Dzięki trwającym 10 lat badaniom wiadomo już, że u większości kobiet cierpiących na najpowszechniejszy typ raka piersi (raka sutka) nie jest ona konieczna. Dotyczy to aż 2/3 spośród tych, u których nowotwór został wykryty na wczesnym etapie i nie ma przerzutów, np. na węzły chłonne.

Rak piersi: przełomowe odkrycie

Badania o nazwie TAILORx prowadzono pod kierownictwem dr. Josepha Sparano z Montefiore Medical Center w Nowym Jorku od 2006 r. na grupie 10 tys. kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi we wczesnym stadium. Uczestniczki przeszły test Oncotype DX, na podstawie którego stwierdzono, że 69% z nich ma pośrednie ryzyko przerzutów i nawrotów. Jednocześnie - co najistotniejsze - okazało się, że w tej grupie, podobnie jak w grupie o niskim ryzyku, chemioterapia dodana do hormonoterapii nie przynosi dodatkowych korzyści.

Przez 9 lat obserwowano kobiety leczone hormonalnie oraz te poddane chemioterapii. Okazało się, że wskaźnik przeżywalności w obu grupach był porównywalny: wynosił kolejno 93,9% i 93,8%. Podobnie rzecz miała się z odsetkiem przeżycia wolnego od choroby (83,3% i 84,3%) oraz brakiem nawrotu choroby w odległym miejscu (94,5% i 95%)9.

Wiele zależy jednak od wieku pacjentki. Kobiety, które mają nie więcej niż 50 lat, mogą uniknąć chemioterapii o wiele rzadziej niż starsze i to tylko wtedy, jeśli w teście Oncotype DX uzyskały maksymalnie 15 punktów - dotyczy 40% z nich.

W przypadku starszych kobiet aż 85% tych, które mają wskaźnik ryzyka nawrotu poniżej 25 punktów, nie musi się poddawać chemioterapii. Niestety naukowcy nie wiedzą, z czego wynikają te różnice związane z wiekiem pacjentek.

Leczenie endokrynne, które proponuje się pacjentkom jako alternatywę, polega na codziennym zażywaniu tabletek z tamoksyfenem blokującym wytwarzanie estrogenu. Co prawda ma ono też skutki uboczne (głównie bóle stawów i mięśni), ale są one o wiele łagodniejsze niż te towarzyszące chemioterapii. I głównie dlatego największe jak dotąd badania w tym zakresie są zdaniem ekspertów przełomowe.

Diagnostyka raka piersi: z chemią czy bez?

Wcześniej równie optymistyczne rezultaty przyniosły analizy z wykorzystaniem drugiego testu - MammaPrint. Opublikowane w 2016 r. pierwsze wyniki badania MINDACT wykazały, że w wielu przypadkach można uniknąć chemioterapii10.

W tym randomizowanym badaniu uczestniczyło prawie 6,7 tys. kobiet z wczesnym stadium raka piersi, u których ryzyko nawrotów określono zarówno według kryteriów klinicznych (za pomocą zmodyfikowanej wersji testu Adjuvant! Online) oraz genetycznych (badanie MammaPrint).

Okazało się, że u 46% pacjentek z wysokim ryzykiem nawrotu określonym klinicznie test MammaPrint wskazuje niskie prawdopodobieństwo. I właśnie te kobiety mogą uniknąć chemioterapii - same wskaźniki kliniczne są bowiem niewystarczające, by skierować je na tego typu leczenie. Po 5 latach wskaźnik przeżycia bez odległych przerzutów w grupie z wysokim ryzykiem klinicznym i niskim genowym, która nie otrzymywała chemioterapii, wynosił 94,7% i był zaledwie o 1,5% niższy niż u pacjentek poddanych chemii.

Podobnie jest w odwrotnej sytuacji, czyli przy równocześnie niskim ryzyku klinicznym i wysokim genowym. Innymi słowy: chemia wydaje się wskazana tylko wówczas, gdy według obu kryteriów prawdopodobieństwo nawrotu okaże się wysokie.

Badania genetyczne pod kątem raka piersi nie są tanie

Badanie MINDACT zwróciło uwagę na bardzo istotną kwestię: nawet jeśli określone klinicznie ryzyko nawrotów jest wysokie, nie oznacza to konieczności wdrożenia chemioterapii, ponieważ istotniejszy jest wynik testu genowego. Co oznacza to w praktyce dla pacjentek? Jeśli jej kliniczne czynniki ryzyka wskazują na niskie prawdopodobieństwo nawrotu, nie ma potrzeby wykonywania testu genowego. Jeśli natomiast określono je jako wysokie, takie dodatkowe badanie jest wskazane, ponieważ w 46% przypadków może okazać się, że ekspresja genów umożliwia bezpieczną rezygnację z wyniszczającej terapii.

Pozostaje jednak bardzo istotna kwestia: cena. Niestety oba testy genetyczne są przeprowadzane przez komercyjne firmy, a Narodowy Fundusz Zdrowia ich nie refunduje. Pacjentki, które chcą je wykonać, muszą zatem liczyć się z kosztem ok. 14 tys. zł. Dlatego w tradycyjnym modelu w celu określenia sposobu pooperacyjnego leczenia wciąż wykorzystuje się czynniki kliniczne i patomorfologiczne. Niejednokrotnie, zwłaszcza przy ich pośrednim wyniku, chemioterapię wdraża się niejako "na zapas". Gdyby w takiej niejednoznacznej sytuacji pacjentki miały łatwiejszy dostęp do nowoczesnych testów genetycznych, u wielu z nich decyzje terapeutyczne można by podejmować bardziej adekwatnie do faktycznego ryzyka nawrotów.

Różowa wstążka

Fot. Pixabay / marijana1

Rak piersi: alternatywne metody leczenia

Bez względu na to, jakie są rokowania, pacjentki z rakiem piersi powinny pamiętać, że oprócz chemioterapii istnieją alternatywne sposoby walki z tym podstępnym nowotworem. Udowodniono również, że niektóre metody znacznie zwiększają szanse zwycięstwa w tej wojnie i uniknięcia nawrotów. Warto zatem wypróbować je pod okiem specjalisty.

Słoneczna witamina Analiza, której wyniki opublikowano w 2016 r., ujawniła, że spośród 1 666 kobiet po menopauzie, które chorowały na raka piersi, te z najwyższymi poziomami witaminy D w organizmie miały największe szanse - ok. 30% - na uniknięcie w przyszłości progresji choroby i zgonu11.

Soja Analiza nawyków żywieniowych ponad 9 tys. Chinek i Amerykanek, które chorowały na raka piersi, wykazała, że średnie dzienne spożycie izoflawonów sojowych wynosiło w przypadku mieszkanek USA zaledwie 3 mg w porównaniu do 46 mg w diecie Azjatek. W okresie ponad 7 lat kobiety, które spożywały najwięcej produktów sojowych - co najmniej 10 mg izoflawonów sojowych na dobę - były znacząco mniej narażone na nawrót raka piersi12.

Grzyb Maitake (Grifola frondosa) może poprawić jakość życia pacjentek onkologicznych dzięki hamowaniu lub cofaniu rozwoju komórek rakowych. W ramach jednego z japońskich badań chorym podawano kombinację grzybów Maitake w całości oraz ich bioaktywnej frakcji MD w formie tabletki. U 69% pacjentek z nowotworem piersi zaobserwowano regresję guza lub znaczącą poprawę13.

Kurkuma ma silne właściwości antyoksydacyjne, wzmacniające układ odpornościowy i przeciwzapalne. Wiele analiz wskazuje, że może również blokować rozwój naczyń krwionośnych doprowadzających krew do nowotworu oraz usuwać czynniki rakotwórcze (np. beznozpireny z dymu tytoniowego), ponieważ wspomaga wątrobę w procesach odtruwania. Badania wykazują przy tym, że obecne w niej kurkuminoidy są substancjami silnie działającymi przeciwko komórkom raka piersi14.

Wodorosty są zasobne w kluczowy dla zdrowia gruczołów piersiowych jod, który hamuje rozwój komórek nowotworowych. W jednym z badań na zwierzętach czerwone wodorosty Eucheuma cottonii hamowały wzrost raka piersi o 27% skuteczniej niż tamoksyfen, przy niewielkim działaniu toksycznym na wątrobę i nerki15.

Immunoterapia Niedawno lekarze z Maryland opisali przypadek skutecznego wyleczenia 49-letniej pacjentki z nowotworu złośliwego sutka w późnym stadium choroby za pomocą immunoterapii. Wcześniej kobieta bezskutecznie poddała się chemioterapii, a nowotwór zdążył dać przerzuty m.in. do wątroby. Wcześniej lekarze dawali jej zaledwie 3 lata życia16.

Chińskie zioła Tradycyjna kuracja stosowana w medycynie Dalekiego Wschodu może redukować zagrażające życiu efekty chemioterapii i dodatkowo wesprzeć układ immunologiczny pacjentów onkologicznych. Pacjentki chore na raka piersi, którym 2 tygodnie przed rozpoczęciem chemioterapii oraz w jej trakcie podawano kapsułki z 6 g mieszanki LCS101, złożonej z 14 różnych ziół, traciły mniej czerwonych i białych krwinek, przy czym żadna nie odnotowała negatywnych reakcji17.

Utrzymanie masy ciała Naukowcy z Kanady dokonali meataanalizy dostępnych badań dotyczących wpływu stylu życia na ryzyko nawrotu raka piersi. Najważniejszym czynnikiem chroniącym - obok suplementacji dobrze przyswajalnymi witaminami D i C - okazało się prowadzenie aktywnego trybu życia. Już wzrost wagi o 10% zwiększa bowiem ryzyko powtórnego zachorowania na raka piersi. Dlatego uczeni zalecają kobietom półgodzinne umiarkowane ćwiczenia 5 razy w tygodniu18.

Kawa Co najmniej 2 filiżanki małej czarnej dziennie zmniejszają ryzyko nawrotu raka piersi nawet o połowę. Jak podejrzewają naukowcy z Uniwersytetu w Lund w Szwecji, kawa zwiększa skuteczność tamoksyfenu19.

 

Bibliografia

  1. Krajowy Rejestr Nowotworów, http://onkologia.org.pl
  2. Pol J Pathol 2009; 3 (Supl. 1): 20-25
  3. Expert Opin Biol Ther. 2006; 6: 951-962
  4. Clin Oncol [R Coll Radiol], 2004; 16: 549-60; Proc Natl Acad Sci U S A, 2014; 111: E5429-38
  5. J Clin Oncol 2001; 19: 980-991; Br J Cancer 2012; 107: 800-807
  6. N Engl J Med 2009; 360: 790-800
  7. J Natl Cancer Inst 2006; 98: 1183-1192
  8. J. Clin. Oncol. 2006; 24: 3726-3734; Clin. Cancer Res. 2005; 11: 8623-8631; Breast Cancer Res. Treat. 2007; 106: S10
  9. N Engl J Med 2018; 379:111-121
  10. Mindact: N Engl J Med 2016; 375:717-729
  11. JAMA Oncol, 2016 Nov 10; doi: 10.1001/jamaoncol.2016.4188
  12. Am J Clin Nutr 2012; 96: 123-132
  13. Int J Gen Med 2009; 2: 91-108; Altern Med Rev 2002; 7: 236-239
  14. Curr Pharm Des 2013; 19: 6218-6225
  15. Nutr Cancer 2013; 65: 25262
  16. Nature Medicinevolume 2018; 24: 724-730
  17. Oncologist 2011; 16: 1197-1202
  18. CMAJ 2017; 189: E268-74
  19. Cancer Causes Control 2013; 24: 929-40

Zobacz także

Zakażenie gronkowcem: olejki czy antybiotyki?

Zakażenie gronkowcem: olejki czy antybiotyki?

W przypadku lekoopornych szczepów bakterii skuteczną alternatywą okazują się eteryczne olejki - zwłaszcza tymiankowy i cynamonowy.

Chrzan pokona gronkowca

Chrzan pokona gronkowca

Dzisiaj ta popularna bylina stosowana jest głównie jako przyprawa, ale dawniej używano jej przede wszystkim ze względu na jej właściwości zdrowotne.

Rak piersi: czy chemioterapia jest konieczna?

Rak piersi: czy chemioterapia jest konieczna?

Wyniki przełomowego badania pokazują, że nawet 70% kobiet cierpiących na nowotwór sutka nie musi poddawać się wyniszczającej terapii.

Prokrastynacja, czyli odkładanie obowiązków na później

Prokrastynacja, czyli odkładanie obowiązków na później

Swoją nazwę zawdzięcza łacińskiemu procrastinatio, co oznacza zwłokę lub odroczenie, a definiuje się ją jako skłonność do przekładania wszelkich czynności i zadań na później. Znana jest także jako syndrom studenta - wiadomo, student zawsze ma czas, nawet do ważnego egzaminu przygotowuje się w ostatniej chwili. Jednak pod tym pojęciem kryje się poważny problem. Prokrastynacja utrudnia pracę, niszczy inicjatywę, a nawet może wpędzić w chorobę. Jak sobie z nią poradzić?

Profilaktyka grypy: colostrum czy szczepionka?

Profilaktyka grypy: colostrum czy szczepionka?

Siara bydlęca jest skutecznym sposobem na uniknięcie ataku wirusów Influenza.

Raport specjalny

Prawa pacjenta

Prawa pacjenta

Nowości

Ryby łagodzą objawy astmy

Ryby łagodzą objawy astmy

15 marzec 2019

Wydanie tabletowe

Tablet O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą App Store