Nie daj się rakowi!

Liczba chorych na nowotwory systematycznie rośnie i będzie nadal rosła. To cena, jaką płacimy za postęp cywilizacyjny, dobrobyt, szybkie kariery zawodowe i nieustanny pośpiech. Występuje tu prosta zależność: im bardziej skażone jest środowisko, w którym żyjemy, im bardziej przetworzoną żywność spożywamy i im mniej czasu poświęcamy na relaks i odpoczynek, tym większe jest ryzyko rozwoju nowotworu. Dużo więc zależy od nas! Medycyna na szczęście też nie jest bezradna.

Pod pojęciem choroby nowotworowej kryje się co najmniej 200 różnych schorzeń. Każde ma inną przyczynę i inaczej się rozwija. Według szacunków naukowców co czwarty mieszkaniec Polski zapadnie na nowotwór w ciągu swojego życia, a co piąty z tego powodu umrze. Prognozy mówią, że w 2029 r. liczba nowych przypadków zachorowania na nowotwory w Polsce przekroczy 213 tys. To dobry powód, by porozmawiać o leczeniu nowotworów, a zwłaszcza o tym, jak im zapobiegać. Niewiele jednak osiągniemy, jeśli zlekceważymy to, że rak może się rozwijać latami, zanim wystąpią pierwsze objawy. Wystarczy, że zbuntuje się jedna komórka, która zacznie się nieprawidłowo dzielić, i nieszczęście gotowe.

 

Nowotwór jest klinicznie rozpoznawalny dopiero wtedy, gdy składa się z miliarda komórek i waży około jednego grama. Taką masę osiąga po wielu latach, np. w przypadku raka piersi po ośmiu, a raka oskrzela - po piętnastu.

 

Powstawanie nowotworów, czyli onkogeneza (inaczej: karcynogeneza lub kancerogeneza), to długotrwały proces związany z nagromadzeniem się w komórce zmian genetycznych i epigenetycznych. W ich efekcie dochodzi do upośledzenia lub wzmocnienia ekspresji genów zaangażowanych w nadzorowanie cyklu komórkowego, m.in. protoonkogenów (biorą udział w regulacji podziałów komórkowych) i genów supresorowych (przyczyniają się do hamowania procesów wzrostu i różnicowania się komórek, a także utrzymania ich stabilności genetycznej). Zmieniona komórka ulega niekontrolowanym podziałom i staje się niewrażliwa na sygnały kierujące ją na drogę tzw. apoptozy, czyli zaprogramowanej, niejako samobójczej śmierci.