13 naturalnych zamienników cukru

Jesteśmy tak zaprogramowani przez naturę, by wybierać pokarmy słodkie. Nasi praprzodkowie szybko nauczyli się więc, że słodkie oznacza jadalne. Ale czy zdrowe?

Kubki smakowe reagujące na smak słodki pojawiają się już w 8. tygodniu ciąży. Rosnące w łonie matki dziecko uczy się smaków, pijąc wody płodowe. Gdy za sprawą bogatej w cukry diety matki stają się one słodkie, płód uspokaja się i chętniej je pije.

 

Po przyjściu na świat noworodki również instynktownie poszukują słodkiego smaku, a pierwszym posiłkiem jest mleko matki, słodkie za sprawą laktozy. W tym czasie w mózgu u małych dzieci tworzą się połączenia i skojarzenia wrażeń smakowych z reakcjami emocjonalnymi. Rezultat jest taki, że smak słodki uspokaja, obniża napięcie nerwowe i na poziomie podświadomości staje się synonimem bezpieczeństwa. Odpowiedzialne za te reakcje są neuroprzekaźniki, a szczególnie endorfiny, zwane hormonami szczęścia, których wydzielanie zwiększa się po posiłku bogatym w cukry.

 

Chęć na słodkości rośnie u młodzieży, ponieważ rozwijające się ciało potrzebuje odpowiedniej ilości energii, którą zapewniają pokarmy kaloryczne, bogate w węglowodany. Niestety nadmiar cukrów w diecie nie służy zdrowiu i może stać się przyczyną poważnych chorób, takich jak otyłość, nadciśnienie, cukrzyca i miażdżyca. Dietetycy podnoszą alarm, że w naszej diecie jest zbyt dużo sycących węglowodanów, a zbyt mało pozostałych składników odżywczych.

 

Nic dziwnego, że z początkiem XXI w. wyrosło pierwsze pokolenie ludzi, którzy pochłaniają ogromne ilości białego cukru, dzięki czemu nie znają uczucia głodu, ale cierpią na poważne niedożywienie i niedobory składników odżywczych1. Na szczęście są sposoby na to, by cieszyć się słodkim smakiem potraw, nie szkodząc swojemu zdrowiu, a nawet je wspierając. Wystarczy sięgnąć po jeden z zamienników białego cukru. Należy jedynie wybrać odpowiedni dla siebie.


Stewia (E960)


Indeks glikemiczny: 0
Wartość energetyczna: 0 kcal/g
Produkt dla cukrzyków: tak


Stevia rebaudiana rośnie w Ameryce Środkowej i Południowej. Jest ok. 300 razy słodsza od białego cukru, ale w odróżnieniu od niego ma zero kalorii. Słodki smak nadają jej liściom glikozydy stewiolowe, głównie stewiozyd i rebaudiozyd A. Nie są one trawione w przewodzie pokarmowym, a uwolniona z nich w jelitach glukoza zostaje całkowicie wykorzystana przez bytujące tam bakterie i nie wchłania się do krwiobiegu. Końcowy produkt przemian metabolicznych stewii, stewiol, wydalany jest wraz z kałem. Dlatego uważa się, że słodzik ten nie dostarcza kalorii naszemu organizmowi, co czyni go idealnym produktem dla osób cierpiących na nadwagę i pragnących zrzucić zbędne kilogramy bez wyrzekania się słodkich potraw.