Warto chodzić boso po ziemi

Chodzenie boso po ziemi może uchronić przed chorobami. Okazuje się bowiem, że nasze przewodzące prąd ciało potrzebuje, niczym urządzenia elektryczne, uziemienia, czyli kontaktu z ujemnie naładowaną powierzchnią. A taką jest właśnie ziemia, po której stąpamy.

Podczas spaceru na bosaka, dzięki przepływowi elektronów pomiędzy ziemią i ciałem, potencjał elektryczny organizmu wyrównuje się. Uziemienie pomaga pozbyć się niezrównoważonych ładunków elektrycznych krążących w naszym ciele. To właśnie one, według naukowców z uniwersytetu w Kalifornii (USA) i Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, prowadzących wspólnie badania, są odpowiedzialne za powstawanie wielu chorób. Polscy i amerykańscy badacze dowiedli, że uziemienie zwalcza bezsenność i sprawia, że wysypiamy się lepiej.

Reguluje również rytm dobowy. Dzięki temu redukuje poziom kortyzolu, hormonu stresu, uspokaja, usuwa niepokój i zapobiega depresji. Zmniejsza też towarzyszący przemęczeniu ból stawów i sztywność mięśni. U uczestników badania zaobserwowano ponadto lekkie przyspieszenie tętna i zwiększenie się ilości tlenu we krwi, co skutkowało lepszym dotlenieniem i odżywieniem tkanek. Okazało się także, że wskutek uziemienia normuje się rytm zatokowy serca, a krew ulega rozrzedzeniu, co zmniejsza ryzyko powstania zakrzepów w naczyniach krwionośnych, zawału i udaru. Dotykanie bosymi stopami ziemi poprawia także pracę układu odpornościowego oraz hormonalnego, zmniejsza reakcje zapalne w organizmie i redukuje odczuwanie bólu.