Cudowna moc masażu

Techniki relaksacyjne wywodzące się z Azji i Dalekiego Wschodu zyskują coraz większą popularność również u nas. Nic dziwnego, ponieważ służą one nie tylko odprężeniu i uwolnieniu się od stresu, lecz również wpływają na nasze zdrowie... już w okresie niemowlęcym!

Lata 50. ubiegłego wieku. Francuski położnik Frédéric Leboyer rozpoczyna pracę w jednym ze szpitali w Kalkucie. Zafascynowany hinduską kulturą i filozofią zaczyna zgłębiać tajniki jogi i ajurwedy - starożytnej sztuki leczenia. Ze szczególnym zainteresowaniem obserwuje tradycje i obyczaje związane z ciążą i porodem. I tak  spotyka matkę, która niebawem odmieni spojrzenie współczesnychkobiet na rodzicielstwo - Shantalę.

Gdy Frédéric Leboyer zobaczył ją pierwszy raz, siedziała na ziemi przed domem i masowała swoje nowo narodzone dziecko. Spokojnie, delikatnie i z miłością, w charakterystyczny sposób dotykała i głaskała maleńkie ciało. Urzeczony tym widokiem, postanowił zgłębić tajniki wywodzącego się z ajurwedy masażu niemowląt. Opisał go, właśnie z pomocą Shantali, dzięki czemu ta hinduska praktyka, należąca do tradycji i przekazywana dotąd z matek na córki, trafiła do Europy. Dziś znamy ją jako masaż Shantala.

Wschód i Zachód

Masaż Shantala może być stosowany od dnia narodzin dziecka, jednak fizjoterapeuci zalecają, by zaczekać dwa miesiące. Dlaczego? Jest to związane z różnicami kulturowymi pomiędzy naszym światem, a kolebką masażu, Indiami. Tam kobiety rodzą zazwyczaj w domu, w otoczeniu przyjaznym dla dziecka. Noworodek trafia od razu w objęcia swojej mamy, słucha jej głosu, czuje bicie serca i jednocześnie pobiera z jej skóry bakterie, które wkrótce zasiedlą jego ciało, co jest elementem budowania odporności dziecka. Maluszek przebywa więc w domu od chwili narodzin i to środowisko jest dla niego naturalne, więc dźwięki i zapachy, z którymi ma do czynienia, nie budzą w nim lęku. Zna tylko czuły dotyk rodziców i bliskich. W zachodnim świecie kobiety rodzą głównie w szpitalach. Noworodek w objęciach mamy spędza tylko przepisowe kilka minut, później pielęgniarka lub położna zabiera go na badania i zakłada na pępowinę opatrunek, jest myty, zostają mu podane pierwsze zastrzyki.