Protokół Buhnera kontra borelioza

Nowe spojrzenie na profilaktykę i leczenie boreliozy oraz jej koinfekcji w świetle protokołu Buhnera.

W Polsce notuje się rocznie 9–10 tys. nowych zachorowań na boreliozę, określaną też jako choroba z Lyme (od nazwy amerykańskiego miasta w stanie Connecticut, gdzie po raz pierwszy ją zdiagnozowano). W 2016 r. stacje epidemiologiczne odnotowały rekordową liczbę 21 220 nowych zachorowań. To ponad 10 razy więcej niż dwie dekady temu. Oficjalne statystyki Państwowego Zakładu Higieny nie odzwierciedlają jednak prawdziwej skali problemu, ponieważ borelioza i choroby odkleszczowe osiągnęły rozmiar cichej epidemii. Organizacje pacjentów szacują, że z powodu nosicielstwa wywołujących ją krętków z rodzaju Borrelia tylko w Polsce cierpi kilkaset tysięcy osób. A z prognoz wynika, że będzie ich jeszcze więcej. Wiele sympozjów naukowych w ostatnich latach poświęcono dyskusji nad nowymi formami terapii boreliozy, chorób odkleszczowych i ich powikłań. W Polsce i na świecie nadal obowiązującym standardem leczenia pozostaje długotrwała antybiotykoterapia. Czy rozwiązuje ona problem boreliozy?

Co trzeba wiedzieć o antybiotykoterapii, by uchronić się przed jej skutkami ubocznymi?

Długotrwałe przyjmowanie antybiotyków jest bezpośrednią przyczyną rozwoju grzybicy, która w ciężkiej postaci może stanowić realne zagrożenie dla życia. Nie dziwią więc głosy, że wielomiesięczne stosowanie antybiotyków stanowi nawet większy problem niż sama borelioza. Prowadzi przede wszystkim do wyjałowienia organizmu i zaniku mikroflory jelitowej, czemu towarzyszy gwałtowne zmniejszenie odporności (pierwsze zaburzenia w obrębie układu immunologicznego powodują już bakterie odpowiadające za rozwój boreliozy). Występują ponadto problemy ze strony układu pokarmowego i wydalniczego (antybiotyki mogą hamować przyswajanie substancji odżywczych pochodzących z żywności) oraz stany zapalne, awitaminoza i inne niebezpieczne skutki antybiotykoterapii, które postępują kaskadowo. Tworzy się błędne koło. Krętki powinny zostać zniszczone przez antybiotyki, ale w praktyce tak się nie dzieje. Dlaczego? Ponieważ efekt działania antybiotyków polega na hamowaniu syntezy ściany komórkowej bakterii, której krętki nie mają! Przebywają one w cytoplazmie komórek, tworząc kompleksy z przeciwciałami i dodatkowo zaburzając reakcję immunologiczną organizmu, która może być spóźniona nawet o 4 tygodnie, co w tej chorobie ma niebagatelne znaczenie.