Czym jest fototerapia?
Lecznicza moc światła znana jest od najdawniejszych czasów. Nie bez powodu słońce czczone było w większości kultur jako źródło życia i zdrowia, obdarzające siłą witalną. Światło, zarówno słoneczne, jak i sztuczne, składa się z porcji energii zwanych fotonami, które podróżują we wszechświecie z prędkością... no, oczywiście, z prędkością światła. Im więcej fotonów, tym jaśniejsze jest światło, natomiast jego kolor uzależniony jest od długości fal świetlnych.
Terminem "fototerapii" określa się szeroki zakres metod leczniczych, przynoszących pozytywne efekty biologiczne. Jak mówi prawo Grotthusa-Drapera, stanowiące podstawę fotochemii, tylko promieniowanie pochłonięte przez cząstki docelowe może wywołać w nich reakcję fotochemiczną lub fotofizyczną. Z tego wynika, że znaczenie ma przede wszystkim odpowiednia długość fal, pochłanianych przez wybraną komórkę lub substancję i zdolnych do wystarczająco głębokiej penetracji ciała przy wystarczającej gęstości fotonów.
Pochłonięty przez komórkę foton wytwarza sygnał uruchamiający procesy biologiczne. Generalnie, im większa jest długość fal świetlnych, tym głębiej mogą one przenikać tkanki. Najgłębszą penetrację umożliwiają fale podczerwone, od bliskiej podczerwieni (780-1400 nanometrów) aż po daleką podczerwień (3000 nm–0,1 mm). Poszczególne długości fal oddziałują też na różne typy komórek.
I tak na przykład, widzialne światło czerwone (633 nm) oddziałuje najsilniej na fibroblasty (komórki tkanki łącznej, produkujące kolagen, elastynę i kwas hialuronowy), podczas gdy światło bliskiej podczerwieni (830 nm) działa najsilniej na komórki uczestniczące w stanach zapalnych, czyli komórki tuczne, neutrofile i makrofagi.
Obydwa te zakresy światła oddziałują silnie na keratynocyty i stymulują miejscowe ukrwienie, co może sprzyjać napływowi „leczniczych” komórek odpornościowych do naświetlanego miejsca, np. trudno gojącej się rany.
Lecznicze światło LED
Jeżeli fototerapię zdefiniujemy jako korzystne reakcje tkanek na promieniowanie o niskiej energii, niewywołujące reakcji termicznych ani urazowych, to diody emitujące światło (LED) idealnie wpisują się w tę definicję. Są przy tym niedrogie i mogą być montowane w dowolnej wielkości panelach, dopasowanych do kształtów anatomicznych pacjenta. Znajdują coraz szersze zastosowanie w zabiegach kosmetycznych i w leczeniu problemów skórnych, a każda barwa światła, czyli określony zakres długości fal, ma konkretne działanie terapeutyczne.
Wielką zaletą zabiegów fototerapeutycznych z wykorzystaniem światła LED jest ich bezpieczeństwo. Gdy stosowane są samodzielnie (bez substancji fotouczulających, o których powiemy za chwilę), nie powodują uszkodzeń naskórka ani skóry, takich jak zaczerwienienie, obrzęk czy ból. Można poddać się im choćby podczas przerwy na lunch, po czym powrócić do pracy, jak gdyby nigdy nic.
Światło czerwone LED
Czerwone światło LED stymuluje mitochondria do produkowania większej ilości energii, a także zwiększa produkcję tlenku azotu, rozszerzającego naczynia krwionośne i poprawiającego ukrwienie. Poprzez nasilanie aktywności fibroblastów światło czerwone stymuluje produkcję kolagenu i wspomaga regenerację głębszych tkanek, dzięki czemu może przeciwdziałać powstawaniu blizn oraz leczyć nawet cięższe zmiany trądzikowe.
Poprawia też funkcjonowanie komórek immunologicznych, zmniejsza ból i stan zapalny. Zastosowanie światła czerwonego przez 20 min tuż po zabiegu, a także kilka razy w późniejszym czasie, skraca blisko o połowę czas gojenia ran po operacjach plastycznych i peelingu laserowym.
Światło LED używane jest w kosmetyce do poprawy wyglądu i odmładzania skóry w drodze zjawiska zwanego fotobiomodulacją. Polega ono na pobudzaniu endogennych chromoforów, czyli występujących w skórze związków pochłaniających światło, do uruchamiania procesów fotofizycznych i fotochemicznych.
W ten sposób stymuluje się proliferację fibroblastów (komórek tkanki łącznej), wydzielanie czynników wzrostu, syntezę kolagenu i produkcję macierzy pozakomórkowej, co pozwala uzyskać napięcie zwiotczałej skóry i wygładzenie zmarszczek przy jednoczesnym niemal zupełnym braku skutków ubocznych.
Bardzo dobre rezultaty przynosi leczenie światłem czerwonym (633 nm) i bliskiej podczerwieni (830 nm) zmian łuszczycowych, nawet opornych na leczenie konwencjonalne.
Prawdopodobnie protoporfiryna obecna w blaszkach łuszczycowych działa w tym przypadku jako substancja fotouczulająca. Odmianą terapii świetlnej jest terapia fotodynamiczna (PDT), polegająca na podaniu substancji wrażliwej na światło (fotouczulającej), a następnie – na ekspozycji na światło o długości fal odpowiadającej zakresowi pochłanianemu przez tę substancję.
Najczęściej stosowaną substancją fotouczulającą jest kwas 5-aminolewulinowy (5-ALA). Używa się go do leczenia m.in. zmian przedrakowych i rakowych, np. choroby Bowena (raka kolczystokomórkowego in situ) oraz do przeciwdziałania fotostarzeniu skóry. PDT z użyciem czerwonego światła jest skuteczna także w leczeniu raka podstawnokomórkowego. Znajduje również zastosowanie w usuwaniu zmian spowodowanych rogowaceniem słonecznym (AK).
Trzeba zaznaczyć, że metody fotobiomodulacji oparte są na bardzo delikatnej równowadze: zbyt niska energia świetlna nie przynosi żadnych efektów, natomiast zbyt wysoka ma skutek negatywny. Reakcję organizmu na bodźce opisuje zasada Arndta-Schulza, sformułowana pod koniec XIX w. przez 2 profesorów wydziału medycznego uniwersytetu w Greifswaldzie. W myśl tej zasady słabe bodźce aktywują reakcje fizjologiczne, silniejsze bodźce je nasilają, natomiast bodźce bardzo silne hamują lub nawet szkodzą tym reakcjom.
Światło czerwone może wywoływać nie tylko efekty miejscowe, ale i ogólnoustrojowe. Jak stwierdzono, już 15-minutowa ekspozycja na światło czerwone o długości fali 670 nm obniża poziom glukozy we krwi o ponad 27%, a maksymalny skok glukozy – o 7,5%. Może więc być sposobem obniżania skoków glukozy po posiłkach1. Podobne działanie mają też fale świetlne z zakresu podczerwieni.
Toksyczne światło w domu
Światło LED bardzo dobrze sprawdza się w terapii, ale zupełnie nie nadaje się do oświetlania pomieszczeń, w których przebywamy przez dłuższy czas. Białe światło, emitowane przez energooszczędne żarówki LED, zalecane w krajach Unii Europejskiej jako oświetlenie domowe i uliczne, wywołuje nadprodukcję wewnątrzkomórkowych reaktywnych form tlenu i powoduje ciężkie uszkodzenia DNA w komórkach soczewki ludzkiego oka, co może odgrywać istotną rolę w rozwoju zaćmy1.
Szczególnie dotyczy to świateł o wyższej liczbie CCT, oznaczającej chłodniejszą temperaturę barwową. Białe światło LED, a dokładniej jego niebieski składnik, który osiąga w nim znacznie większą intensywność niż w świetle słonecznym lub w świetle tradycyjnych żarówek żarowych, działa też toksycznie na komórki siatkówki oka, powodując utratę fotoreceptorów oraz wyzwolenie apoptozy (programowanej śmierci), nekroptozy (programowanej martwicy) i nekrozy (martwicy) komórek2. Może to prowadzić do przewlekłej degeneracji siatkówki i upośledzenia widzenia.
Niebieskie pasmo światła leży tuż obok promieniowania ultrafioletowego i dzieli z nim część oddziaływań biologicznych. Poza żarówkami LED źródłem światła niebieskiego są też ekrany monitorów, telewizorów LED, telefonów komórkowych i tabletów, a także żarówki CFL i lampy fluorescencyjne. Trzeba pamiętać, że oczy dzieci są bardziej wrażliwe na światło niebieskie, gdyż pochłaniają je łatwiej niż oczy dorosłych.
Oprócz tego większość żarówek LED wytwarza światło migoczące, choć nie jesteśmy w stanie dostrzec tego gołym okiem (ale mogą rejestrować to filmy nagrane naszymi telefonami). Migotanie to odbiera jednak nasz układ nerwowy. Może ono zakłócać rytm fal mózgowych, co objawiać się będzie zmęczeniem, bólami głowy, migreną, przemęczeniem oczu, problemami z koncentracją lub poddenerwowaniem. Może też nasilać zachowania powtarzalne u osób z autyzmem, a nawet wywoływać ataki padaczki3.
1. Photochem Photobiol. 2014 Jul-Aug;90(4):853-9
2. Free Radic Biol Med. 2015 Jul;84:373-384
3. DOI: 10.7860/JCDR/2019/41491.12880
Światło zielone LED
Ma długość fali 500-570 nm i penetruje głównie warstwę naskórka, w wyniku czego znajduje zastosowanie przede wszystkim w powierzchniowych problemach skórnych. Pomaga w redukcji przebarwień, powstałych na skutek promieniowania słonecznego, zmian hormonalnych lub stanów zapalnych, gdyż zmniejsza produkcję melaniny (pigmentu skórnego) w melanocytach i reguluje jej dystrybucję w naskórku. Może w ten sposób przeciwdziałać starzeniu skóry pod wpływem promieniowania UV.
Zielone światło LED zmniejsza też zaczerwienienia u osób z nadwrażliwością skóry lub trądzikiem różowatym. Działa przeciwzapalnie, łagodząc drobne podrażnienia i przyspieszając gojenie zranień oraz przeciwdziałając bliznowaceniu, dzięki czemu może być wartościową terapią uzupełniającą po agresywnych zabiegach, takich jak peeling chemiczny lub mezoterapia mikroigłowa.
Dzięki stymulowaniu mikrokrążenia wpływa korzystnie na zdrowie skóry, poprawiając jej odżywienie i ułatwiając eliminację produktów przemiany materii i toksyn. Może też przeciwdziałać utracie włosów dzięki wspomaganiu angiogenezy (tworzenia nowych naczyń krwionośnych) i syntezy kolagenu.
Zielone światło może jednak oddziaływać nie tylko powierzchniowo i lokalnie, ale też ogólnoustrojowo poprzez aktywację kory wzrokowej w mózgu. W takim przypadku staje się bezpieczną terapią przewlekłego bólu dzięki swej zdolności podwyższania progu bólu i zmniejszania nadwrażliwości na bodźce bólowe. Światło takie może łagodzić ból w fibromialgii i migrenie, a także w artretycznym bólu stawów, poprzez oddziaływanie na endogenny układ opioidowy i zwiększanie poziomu endogennych opioidów (m.in. endorfin i enkefalin) w płynie mózgowo-rdzeniowym2.
Światło niebieskie
Ma działanie przeciwdrobnoustrojowe i skutecznie zwalcza m.in. bakterie Propionibacterium acnes, odgrywające istotną rolę w rozwoju trądziku. Światło niebieskie najsilniej ze wszystkich zakresów fal aktywuje endogenne porfiryny produkowane przez te bakterie, w wyniku czego powstają wolne rodniki niszczące komórki bakteryjne.
Jest to kolejny przykład terapii fotodynamicznej (PDT), polegającej na wywoływaniu reakcji substancji światłoczułej pod wpływem światła. W tym przypadku substancja ta nie jest podawana w celach leczniczych z zewnątrz, lecz produkowana jest w organizmie (w tym wypadku przez drobnoustroje). Naświetlania trwające 10-20 min 2 razy w tygodniu pozwalają zredukować zmiany trądzikowe nawet o 60%3.
Wprawdzie światło niebieskie niszczy bakterie, to jednak nie oddziałuje na wywołany przez nie stan zapalny. Potwierdzone działanie przeciwzapalne ma natomiast światło czerwone (633 nm), którego długość fal optymalnie aktywuje też fibroblasty do naprawy trądzikowych uszkodzeń skóry.
Z tego powodu większą skuteczność wykazuje połączenie terapii światłem niebieskim (o długości fali 415 nm) i światłem czerwonym (633 nm). Naprzemienne 20-minutowe sesje naświetlań 2 razy w tygodniu przez 4 tygodnie przyniosły średnie zmniejszenie ilości zmian nawet o 81% w 12. tygodniu obserwacji4. Naświetlania poprzedzano każdorazowo łagodnym zabiegiem mikrodermabrazji, ułatwiającym przenikanie promieni świetlnych. Warto zauważyć, że korzystny wpływ terapii obserwowano jeszcze przez kilka tygodni po jej zakończeniu.
Światło żółte
Żółte światło LED stymuluje produkcję kolagenu, obniża poziom kolagenazy, czyli enzymu rozkładającego kolagen, i poprawia ogólną teksturę skóry, lecz dotychczas przeprowadzono bardzo mało badań nad jego działaniem i możliwymi zastosowaniami.
Światło bliskiej podczerwieni
Urządzenia emitujące światło czerwone na ogół wytwarzają też fale z zakresu bliskiej podczerwieni. Takie połączenie zakresów fal umożliwia jednoczesne oddziaływanie na powierzchnię ciała i na głębiej położone tkanki.
Światło bliskiej podczerwieni (NIR, 780-2500 nm), niewidzialne dla oka, znajduje wiele zastosowań medycznych, zarówno ze względu na swe działanie termiczne, zwiększające ukrwienie i natlenienie skóry poprzez rozszerzanie naczyń włosowatych, jak i dzięki nietermicznemu oddziaływaniu na struktury komórkowe, przyspieszającemu gojenie ran i regenerację tkanek.
Oddziałuje ono głębiej niż światło czerwone, docierając nawet do mięśni, stawów i układu nerwowego. Naświetlanie promieniami NIR działa też przeciwbólowo, przeciwzapalnie i immunomodulacyjnie.
W jednym z badań wykorzystano promienie NIR do leczenia ran u ciężko poparzonych dzieci. Zabiegi trwające 30 min wykonywano codziennie. W grupie poddawanej naświetlaniom rany goiły się szybciej, a po 9 dniach średnie zmniejszenie obszaru rany wynosiło ponad 89%, podczas gdy w grupie kontrolnej rany zmniejszyły się średnio o niecałe 50%5.
Bardzo dobre efekty przynoszą zabiegi fototerapii światłem NIR w przypadku trudno gojących się, przewlekłych ran lub owrzodzeń (np. zastoinowych lub cukrzycowych). Naświetlania takie zmniejszają też intensywność i czas trwania bólu pooperacyjnego, co pozwala obniżyć dawki środków przeciwbólowych. Mogą również łagodzić ból zapalny dzięki zdolności obniżania poziomu prozapalnych cytokin, zmniejszaniu stresu oksydacyjnego, obrzęków i krwawień.
Pozytywne rezultaty uzyskano w leczeniu tą metodą bólu krzyża oraz ostrego lub przewlekłego bólu szyi. Korzyści w postaci złagodzenia bólu i zwiększenia mobilności odczuwane były jeszcze przez wiele tygodni po zakończeniu leczenia6. Równie pozytywne rezultaty przynosi stosowanie promieniowania bliskiej podczerwieni w leczeniu bólu artretycznego stawów oraz zespołu cieśni nadgarstka.
W pewnym badaniu stwierdzono także, iż mięśnie poddane działaniu światła bliskiej podczerwieni przed treningiem nie traciły podczas wysiłku tak dużo ze swej siły, jak mięśnie uczestników badania z grupy kontrolnej. Może to wskazywać na przydatność tej metody np. w rehabilitacji urazów mięśniowo-szkieletowych7.
Promieniowanie dalekiej podczerwieni
Podczerwień (1400-3000 nm) i daleka podczerwień (3000-0,1 mm) to zakresy fal świetlnych niewidzialnych dla oka, ale odczuwanych jako łagodne, promieniujące ciepło. Mogą one przenikać ciało na głębokość ok. 4 cm. Zwiększają mikrokrążenie w tkankach, poprawiając ich natlenienie i odżywienie oraz umożliwiając skuteczniejsze odprowadzanie toksyn. Dzięki zwiększaniu syntezy ATP mogą też zwiększać wydajność pracy mitochondriów.
Bardziej aktywne mitochondria oznaczają lepsze funkcjonowanie komórek i szybsze gojenie tkanek. Promieniowanie podczerwone zwiększa też produkcję wolnych rodników, które w umiarkowanych ilościach odgrywają ważną rolę w naprawie DNA i wzroście komórek, choć w nadmiarze zwiększają uszkodzenia oksydacyjne. Badacze przypuszczają, że promieniowanie dalekiej podczerwieni może oddziaływać na cząsteczki wody w komórkach oraz na lipidy w błonach komórkowych, w ten sposób modulując sygnały komórkowe8.
Promieniowanie dalekiej podczerwieni ma działanie przeciwzapalne w wyniku zmniejszania wydzielania cytokin prozapalnych i stymulowania produkcji cytokin przeciwzapalnych. Sprzyja też angiogenezie, czyli tworzeniu nowych naczyń krwionośnych, pomaga w leczeniu trudno gojących się ran, a także przynosi korzyści w dolegliwościach psychicznych i neurologicznych, gdyż poprawia funkcjonowanie mózgu u osób z zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi, z zespołem stresu pourazowego oraz z chorobami Alzheimera i Parkinsona.
Terapia światłem dalekiej podczerwieni może znajdować też zastosowanie w leczeniu schorzeń metabolicznych, takich jak cukrzyca, stłuszczenie wątroby i choroby układu krążenia. Promienie te zastosowane w formie sauny na podczerwień mogą wpływać korzystnie na układ krążenia, obniżając ciśnienie krwi i poprawiając przepływ krwi w naczyniach krwionośnych. Mogą też zmniejszać ból i sztywność u chorych na reumatoidalne zapalenie stawów lub zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa9.
Fototerapia domowa
Z zabiegów leczenia światłem można korzystać w gabinetach kosmetycznych, klinikach dermatologicznych i ośrodkach rehabilitacyjnych, ale wciąż poszerza się też oferta domowych urządzeń do terapii świetlnej. Są to najczęściej panele LED, maski na twarz oraz mniejsze urządzenia do terapii punktowej. Wybierając taki przyrząd, należy zwrócić uwagę na zakres długości fal świetlnych, jakie wytwarza, a także na to, czy jest wyrobem certyfikowanym i czy posiada odpowiednie zabezpieczenia, takie jak wyłącznik czasowy i kontrolę temperatury, zapobiegającą nagrzewaniu.
LED-owe maski na twarz powinny też być dość lekkie, by ich używanie nie sprawiało dyskomfortu; nie powinny też przylegać bezpośrednio do twarzy, lecz być od niej oddalone o ok. 1,5 cm. Bardzo wygodnym rozwiązaniem są maski posiadające możliwość wytwarzania kilku zakresów światła LED, dzięki czemu mogą być stosowane w różnych celach kosmetycznych i leczniczych.
Domowe przyrządy mają zazwyczaj mniejszą moc niż urządzenia medyczne oraz mniejszą powierzchnię naświetlania. Ich stosowanie jest więc nieco bardziej czasochłonne i kłopotliwe niż sesje w gabinecie zabiegowym, ale mogą stanowić cenne uzupełnienie leczenia dermatologicznego. Należy jednak liczyć się z tym, że urządzenie do naświetlań powinno składać się z kilku paneli o wzajemnie regulowanym położeniu, by umożliwiało naświetlanie powierzchni o wielu krzywiznach, takich jak ludzka twarz lub całe ciało.
Już w latach 80. XX w. zaczęto stosować terapię światłem w leczeniu sezonowej choroby afektywnej (SAD), czyli tzw. depresji sezonowej, przejawiającej się obniżeniem nastroju w miesiącach jesienno-zimowych, głównie na skutek zmniejszenia ilości światła dziennego w tym okresie. Terapia światłem okazała się skuteczna, a do tego bezpieczna, wygodna, tania i pozbawiona poważniejszych skutków ubocznych. Z czasem zaczęto sprawdzać jej przydatność w leczeniu dużych zaburzeń depresyjnych.
Jak się okazało, terapia świetlna była równie skuteczna, jak leki przeciwdepresyjne, a gdy stosowano ją wraz z lekami, znacznie wzmacniała ich działanie10. Terapia jasnym światłem, stosowana przez 8 tygodni, przynosiła też korzystne rezultaty w leczeniu depresji podprogowej (ukrytej) u studentów11. Ten typ depresji może maskować się objawami schorzeń somatycznych (bóle, zawroty głowy, skoki ciśnienia krwi, bezsenność) lub innymi objawami psychicznymi (lęki, zaburzenia odżywiania, a nawet zakupoholizm).
Pomimo pozytywnych doświadczeń z zastosowaniem światła w depresji wciąż jeszcze nie ustalono jednak precyzyjnych wytycznych co do sposobu jego użycia w praktyce klinicznej. Poranne używanie jasnego światła może oddziaływać korzystnie również poprzez wzmacnianie rytmu dobowego i przywracanie właściwej jego synchronizacji. Jak mówi najważniejsza zasada stosowania światła w terapii snu, ekspozycja na światło rano i w ciągu dnia wpływa korzystnie na sen, podczas gdy ekspozycja na światło wieczorem utrudnia zasypianie i zaburza przebieg snu.
Innym obszarem wykorzystania światła jest leczenie przewlekłego bólu. Choć badań klinicznych przeprowadzono jeszcze stosunkowo niewiele, to jednak ich rezultaty są bardzo obiecujące. Nawet zwykłe światło słoneczne może wyraźnie pomóc w walce z bólem, co udowodniono w badaniu 89 pacjentów po operacjach kręgosłupa.
Ci z nich, którzy leżeli po słonecznej stronie tego samego oddziału szpitalnego, odczuwali mniejszy stres, mniejszy ból i wymagali mniejszej ilości leków przeciwbólowych niż ci, których położono po zacienionej stronie oddziału12. Terapia porannym jasnym światłem zmniejszała też wrażliwość na ból i poprawiała funkcjonowanie pacjentek z fibromialgią13, natomiast u amerykańskich weteranów wojennych z przewlekłym bólem krzyża zmniejszała intensywność jego odczuwania i poprawiała jakość snu14.
Lampy antydepresyjne - która jest najlepsza?
Jak stwierdzono w badaniach, najlepsze rezultaty w walce z depresją przynosi terapia jasnym światłem o natężeniu 10 000 luksów przez 30-40 min. Takie zabiegi pozwalają zwalczyć depresję sezonową w 75% przypadków15. Przy natężeniu światła 2 500 luksów potrzeba 2 godz. dla uzyskania zbliżonego efektu, a przy niższych natężeniach skuteczność jest jeszcze niższa.
Lampy antydepresyjne, wytwarzające światło o spektrum zbliżonym do światła naturalnego, dostępne są w szerokiej gamie modeli, jako lampy stojące, wiszące lub stawiane na biurku. Można też zaopatrzyć się w specjalne okulary antydepresyjne, umożliwiające aktywność podczas naświetlań. Urządzenia takie pomagają w pokonaniu depresji, ale także w normalizowaniu rytmu dobowego, zaburzonego przez pracę w nocy lub jet lag po dalekich podróżach lotniczych.
Światło spolaryzowane
Fale świetlne rozchodzą się normalnie we wszystkich płaszczyznach, ale można je spolaryzować poprzez zablokowanie pewnych płaszczyzn, w wyniku czego pozostałe fotony podróżować będą tylko w jednej lub w kilku wybranych płaszczyznach. Badania pokazują, że takie spolaryzowane światło może wywoływać odmienne lub silniejsze efekty komórkowe niż światło zwykłe. W terapii wykorzystuje się zazwyczaj światło spolaryzowane o szerokim spektrum w zakresie światła widzialnego i podczerwonego (400-3400 nm).
Polaryzacja zmniejsza ilość emitowanej energii, dzięki czemu światło jest bezpieczniejsze w użyciu, choć nadal może przenikać do głębokich tkanek. Światło spolaryzowane stymuluje procesy komórkowe, takie jak transport, rozpoznawanie przeciwciał i hormonów oraz uwalnianie neuroprzekaźników i przekazywanie energii.
Zastosowanie takiego światła znacząco skraca czas gojenia ran, a także leczenie owrzodzeń cukrzycowych, miażdżycy zarostowej, zespołu pozakrzepowego, żylaków, odleżyn oraz zapalenia kości i szpiku. Użycie światła spolaryzowanego przyspiesza proces nabłonkowania, zmniejsza ilość wydzielin z rany i skraca czas potrzebny do jej zamknięcia.
Światło spolaryzowane stymuluje też mechanizmy obronne organizmu, zwiększając liczebność białych krwinek, takich jak limfocyty, monocyty i eozynofile. Wykazuje większą skuteczność terapeutyczną niż światło LED, choć stopień spolaryzowania zmniejsza się wraz z głębokością tkanek, więc działanie tego typu światła ogranicza się do tkanek leżących bliżej powierzchni ciała.
- 1. J Biophotonics. 2024 May;17(5):e202300521
- 2. J Pain. 2021 Dec;22(12):1646-56
- 3. J Dermatolog Treat. 2005;16(4):219-23
- 4. J Cosmet Laser Ther. 2006;8:71-5
- 5. http://www.egms.de/en/journals/gms/2008-6/000056.shtml
- 6. Pain. 2006 Sep;124(1-2):201-10
- 7. J Athl Train. 2015 Jan;50(1):45-50
- 8. Int. J. Mol. Sci. 2025, 26, 5134
- 9. Photon Lasers Med 2012; 1(4): 255-66
- 10. Sleep Med Rev. 2019 Dec;48:101213
- 11. J Affect Disord. 2020 Dec 1;277:443-9
- 12. Psychosom Med. 2005 Jan-Feb;67(1):156-63
- 13. Pain Med. 2017 Jan 1;18(1):116-23
- 14. Pain Med. 2019 Apr 1;20(4):770-8
- 15. CNS Spectr. 2005 Aug;10(8):647-63