Oto nowatorska myśl: jedzcie prawdziwe pożywienie. Tak, dobrze usłyszeliście: nie przetworzone, pełne cukru plastikowe produkty, lecz to, co prawdziwe. To filozofia leżąca u podstaw nowej piramidy żywieniowej w USA, która ma skierować Amerykanów ku zdrowszej diecie. Jej najnowsza odmiana – pod auspicjami Sekretarza Zdrowia USA Roberta F. Kennedy’ego Juniora oraz Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) – znacznie odbiega od poprzedniej wersji, opublikowanej blisko 15 lat temu.
Po pierwsze, jest to teraz odwrócona piramida z wierzchołkiem skierowanym ku dołowi; po drugie – zboża nie są już podstawowym składnikiem zdrowej diety, lecz grupą produktów, w spożyciu której należy zachować ścisły umiar. Nacisk położono na świeże warzywa i owoce oraz tłuszcze nasycone, które przybyły tu z dietetycznej banicji. Jest to ogromna zmiana i ciche przyznanie, iż tłuszcze nie wywołują choroby wieńcowej, co stanowi cios dla przemysłu żywności niskotłuszczowej.
Do łask powrócił pełnotłusty nabiał. Największymi kategoriami są białka, produkty mleczne, zdrowe tłuszcze i płody rolne, a zalecane spożycie białka wzrosło do 1,2-1,6 g na kilogram wagi ciała dziennie z poprzedniego minimum, wynoszącego 0,8 g/kg. Chociaż tłuszcze nasycone należą teraz do składników zdrowej diety, to nadal nie powinny stanowić więcej niż 10% naszego dziennego spożycia kalorii, a wytyczne sugerują, że te zdrowe tłuszcze powinny pochodzić z naturalnie występujących, pełnowartościowych źródeł, takich jak awokado i masło. Któż by się spodziewał?
Tłuszcze nasycone nie powodują choroby wieńcowej! Co więcej, znalazły się na czołowym miejscu w nowej piramidzie żywieniowej amerykańskiego rządu, podkreślającej też znaczenie świeżych owoców i warzyw zamiast żywności przetworzonej. Kennedy nazwał te wytyczne najbardziej znaczącym resetem polityki żywieniowej w historii, wzywając do położenia kresu obowiązującej od dawna doktrynie promowania wysokoprzetworzonych produktów, które są szkodliwe dla zdrowia. Jednakże nie wszyscy są tym zachwyceni.
Jak można było się spodziewać, organizacje takie jak Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (AHA) i Akademia Żywienia i Dietetyki sprzeciwiają się nowym zaleceniom i nadal twierdzą, że tłuszcze nasycone powiązane są z chorobą wieńcową. Christopher Gardner, specjalista ds. żywienia z Uniwersytetu Stanforda, skomentował to następująco: „Jestem bardzo rozczarowany nową piramidą, w której czerwone mięso i źródła tłuszczów nasyconych zajmują najwyższe miejsce, jak gdyby były czymś, czemu należy nadać priorytet. Zaprzecza to wielu dziesięcioleciom dowodów naukowych i badań”.
Jak podkreślił Kennedy, przedstawiając nową piramidę (dostępną pod adresem realfood.gov), blisko 90% wydatków na opiekę zdrowotną przeznaczane jest na leczenie chorób przewlekłych, w znacznym stopniu związanych z dietą i stylem życia. Ponad 70% dorosłych Amerykanów cierpi na nadwagę lub otyłość, a blisko 1 na 3 nastolatków ma stan przedcukrzycowy. Jak zaznacza Kennedy, nowa polityka przenosi akcenty opieki zdrowotnej z produktów farmaceutycznych na zdrową żywność. Niech pożywienie będzie twym lekarstwem – oto nowe podejście.
Nowa piramida żywieniowa
Białko, produkty mleczne i zdrowe tłuszcze: Postaw białka na pierwszym miejscu, jedząc ich różne rodzaje ze źródeł zarówno zwierzęcych, jak i roślinnych. Dobre są tłuszcze występujące naturalnie, zawarte np. w rybach, orzechach, jajach i produktach mlecznych. Wybieraj pełnotłusty nabiał bez dodatku cukru. Do przygotowywania posiłków używaj raczej tłuszczów nieprzetworzonych, takich jak łój, masło lub oliwa z oliwek, olej kokosowy i olej z awokado, zamiast olejów roślinnych lub tłoczonych z nasion.
Jedz to, co dla Ciebie dobre: Ilość pożywienia, jaka jest nam potrzebna, zależy od wieku, płci, wzrostu i wagi, a także od ilości ruchu, jaki uprawiamy. Przykładowo, nastolatek uprawiający sport potrzebuje więcej kalorii niż 55-letnia kobieta wykonująca pracę biurową. Jednakże oboje muszą priorytetowo potraktować białko, by zachować siłę i zdrowie.
Chroń swój mikrobiom jelitowy: Unikaj cukru, sztucznych słodzików i dodatków; zamiast nich dla dodania smaku używaj soli, przypraw i ziół. Pamiętaj, by jeść błonnik i produkty fermentowane, takie jak kiszona kapusta i jogurt.
Warzywa i owoce: Zjadaj codziennie różnorodność barw – dla większości osób dobre będą 3 porcje warzyw i 2 porcje owoców. Zjadaj je w całości, surowe lub gotowane. Mogą być mrożone, suszone lub puszkowane, ale unikaj takich, które zawierają więcej niż odrobinę cukru lub dodatki spożywcze. Nie przesadzaj z sokami, gdyż pozbawione są dobroczynnego błonnika, a dostarczają za to solidną dawkę cukru.
Nawadniaj się: Utrzymuj spożycie alkoholu na niskim poziomie i unikaj słodkich napojów. Najlepszym przyjacielem Twojego organizmu jest woda niegazowana lub gazowana; dobre są też niesłodzone napoje, takie jak zielona herbata.
Pełne zboża: Jeżeli jesz zboża, wybieraj pełne ziarna, a unikaj rafinowanych, przetworzonych produktów zbożowych, takich jak biały chleb i tortille z białej mąki. Staraj się jeść nie więcej niż 4 porcje dziennie (co stoi w jaskrawym kontraście do wcześniejszych zaleceń USDA, mówiących o 6-11 porcji dziennie).