Nowe badanie - sygnał smartfona może wabić kleszcze

Zabierasz ze sobą telefon na spacer po lesie? Kleszcz lubi to! Badanie polsko-słowackiego zespołu naukowców odkrywa zaskakujący związek pomiędzy sygnałem emitowanym przez smartfony a skutecznością ataku tych nieprzyjemnych pajęczaków, który – w najgorszym wypadku – może się skończyć ciężką boreliozą. 

11 lipiec 2026
Artykuł na: 9-16 minut
Zdrowe zakupy

Każdego roku, gdy pierwsze promienie wiosennego słońca przebijają się przez korony drzew, media uruchamiają znany rytuał: artykuły ostrzegające przed kleszczami. Powtarzają się te same rady – jasne ubrania, pęseta w kieszeni, preparaty z DEET. Jest duże prawdopodobieństwo, że czytasz je na smartfonie, planując wypad do lasu. Problem w tym, że to właśnie Twój smartfon może pomóc kleszczom namierzyć Cię w leśnej gęstwinie.

Telefon w kieszeni, kleszcz na ramieniu?

Zespół 8 naukowców z 6 instytucji z Polski i Słowacji – w tym z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Uniwersytetu Szczecińskiego, Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz uczelni w słowackich Koszycach – przeprowadził eksperyment, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Ticks and Tick-borne Diseases. Pytanie badaczy brzmiało: czy pole elektromagnetyczne wpływa na zachowanie kleszcza Ixodes ricinus? Odpowiedź okazała się zaskakująca.

Quote icon
Eksperyment wykazał, że kleszcze są przyciągane przez promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwości 900 MHz – czyli dokładnie takie, jakie emitują telefony i sieci komórkowe. Na domiar złego najsilniejszą reakcję wykazywały osobniki zakażone bakteriami Borrelia i Rickettsia. Naukowcy uważają, że może to być związane z magnetorecepcją – zmysłem pozwalającym niektórym zwierzętom orientować się w polu geomagnetycznym Ziemi.

Sztuczne pole elektromagnetyczne może zakłócać ten system lub wręcz przyciągać kleszcze do źródła sygnału niczym ćmy do światła. Nie znaczy to, że samo posiadanie telefonu podczas spaceru po lesie sprawi, iż kleszcze zaczną Cię atakować. Zjawisko wymaga dalszych badań, ale warto wziąć je pod uwagę, planując kontakt z naturą.

kleszcz

Czym jest borelioza?

Borelioza z Lyme, zwana także krętkowicą kleszczową, to najczęstsza choroba odkleszczowa w Europie. Wywołują ją krętki Borrelia burgdorferi sensu lato, przenoszone przez kleszcze Ixodes ricinus. Te pajęczaki występują w całej Polsce – od lasów po miejskie parki. Sezon trwa od marca do listopada, z kulminacją w lipcu i sierpniu. 

Do zakażenia dochodzi, gdy kleszcz wbija się w skórę i zaczyna żerować. Bakterie z jego układu pokarmowego przedostają się do krwi człowieka wraz ze śliną pajęczaka. Zwykle trwa to od kilku do kilkunastu godzin, dlatego szybkie usunięcie kleszcza znacząco zmniejsza ryzyko infekcji. Nie zawsze to się udaje, bo nymfy, czyli najmniejsze formy kleszcza, mają rozmiar główki szpilki – można ich po prostu nie zauważyć, tym bardziej, że ich ukąszenie jest bezbolesne.

O tym, że sytuacja jest poważna, przekonują dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Wynika z nich, że w samym 2023 r. odnotowano ponad 25,2 tys. przypadków boreliozy – najwięcej w historii obserwacji. Najwyższe wskaźniki rejestrowano w województwach podlaskim, małopolskim i lubelskim.

Czerwone flagi – objawy, których nie wolno lekceważyć

Najbardziej charakterystycznym objawem boreliozy jest rumień wędrujący (erythema migrans) – powiększająca się czerwona plama z przejaśnieniem w środku, pojawiająca się w ciągu 3-30 dni po ukąszeniu. Występuje u ok. 70-80% zakażonych. Może jej towarzyszyć gorączka, bóle głowy, mięśni i stawów, uczucie zmęczenia.

Nieleczona choroba może prowadzić do ciężkich powikłań neurologicznych, kardiologicznych i stawowych. Dlatego kluczowe jest wczesne rozpoznanie. Diagnostyka obejmuje dwa etapy: test ELISA, a w przypadku wyniku dodatniego – potwierdzenie metodą Western blot. Leczenie polega na podaniu antybiotyków (doksycyklina, amoksycylina, cefuroksym) przez 14-28 dni, co w początkowym stadium choroby zapewnia skuteczność powyżej 90%.

Nie zwlekaj z konsultacją lekarską, jeśli zauważysz powiększającą się czerwoną plamę, gorączkę, bóle stawów, drętwienie twarzy lub zaburzenia rytmu serca po ukąszeniu. Pierwszym specjalistą jest lekarz rodzinny, który może skierować do poradni chorób zakaźnych lub specjalistów – neurologa, reumatologa, kardiologa. Diagnostyka i leczenie boreliozy są refundowane przez NFZ.

kleszcz - rumień

Naturalne repelenty – co naprawdę działa?

Jeśli szukasz naturalnych sposobów na zmniejszenie ryzyka kontaktu z kleszczem, dobrym tropem są olejki eteryczne. To temat badany od lat – z całkiem obiecującymi wynikami. Substancje aromatyczne mogą zakłócać zmysły kleszcza, a tym samym utrudnić mu właściwe namierzenie potencjalnej ofiary.

Druga hipoteza, szczególnie interesująca w kontekście badań polsko-słowackich, zakłada, że niektóre składniki olejków mogą również wpływać na magnetorecepcję kleszcza7. Skuteczność takich substancji bywa jednak ograniczona w czasie.

Najbardziej długotrwałą ochronę zapewnia olejek DEET. Badanie CDC z 2024 r. wykazało, że preparaty naturalne chronią mniej niż godzinę, podczas gdy DEET może działać nawet 6 godzin6,10. Olejki najlepiej traktować jako uzupełnienie, a nie zastępstwo chemicznych repelentów.

Zostaw smartfon, posłuchaj lasu

Badania nad kleszczami, przeprowadzone przez polskich i słowackich naukowców, dają kolejny argument tym, którzy uważają, że zabieranie ze sobą smartfonu na leśny spacer mija się z celem. To już nie tylko okazja do cyfrowego resetu, ale być może też dodatkowa ochrona przed groźną chorobą, jaką bywa borelioza.

Japońska koncepcja shinrin-yoku – „kąpieli leśnych” – dowodzi, że pobyt wśród drzew obniża poziom kortyzolu, zwalnia tętno i uspokaja mózg¹¹. Psychiatrzy podkreślają też, że ograniczenie bodźców cyfrowych działa jak „detoks dopaminowy”, pozwalający odpocząć układowi nerwowemu¹2. Zatem, następnym razem zamiast telefonu zabierz z sobą do lasu odrobinę lawendy i cedru, załóż też odpowiedni strój. Kleszcze nie będą miały szans, a Ty wrócisz do domu w błogim nastroju, jakiego nie zapewni Ci żadna aplikacja.

Leczenie boreliozy - możliwości

Antybiotykoterpia

Terapia boreliozy polega na antybiotykoterapii. System IDSA to terapia jednym antybiotykiem. Trwa 30-60 dni. Jeśli nie widać poprawy – to uznaje się, że pacjent nie ma boreliozy, tylko zespół poboreliozowy lub inną chorobę – pytanie tylko jaką. By to ustalić, wysyła się pacjenta na inne badania i do innych specjalistów. Tymczasem w zdecydowanej większości przypadków to nadal jest borelioza.

Drugi system, ILADS, proponuje również terapię antybiotykową, ale wielomiesięczną, a nawet wieloletnią, kilkoma antybiotykami równocześnie. Zaleca się również dietę przeciwgrzybiczną oraz suplementację Antybiotyki stosowane w leczeniu boreliozy to amoksycylina, cefuroksym i doksycyklina (tej ostatniej nie stosuje się u dzieci do 8. r.ż., kobiet w ciąży i matek karmiących). Leki te są bardzo skuteczne, nie zaobserwowano antybiotykoodporności krętków.

Niestety, jak pokazuje coraz więcej przypadków, to leczenie nie zawsze jest skuteczne. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt występowania wielu form bakterii krętka boreliozy. Forma klasyczna, forma L (bez ściany komórkowej), forma cysty i biofilmu. Inne to formy przetrwalnikowe, które są bardzo odporne na wiele rodzajów antybiotyków. Świadomość specyfiki boreliozy jest bardzo mała. A jeśli chodzi o występowanie koinfekcji (współinfekcji) do boreliozy, jest jeszcze mniejsza.

Zioła i biorezonans

W tej sytuacji najlepszą strategia dla pacjenta jest łączenie medycyny akademickiej i naturalnej, czyli holistyczne, komplementarne, integracyjne podejście do zdrowia. To nie jest droga prosta i łatwa, wymaga dużej determinacji i trochę szczęścia.

Najważniejsze, że jest możliwa i przynosi dobre efekty, dla osób chorych nie tylko na boreliozę, ale także na szereg koinfekcji do boreliozy takich jak: bartonella, babesia, bruceloza, chlamydia, mykoplazma, anaplazma, yersinia. Opcje te obejmują stosowanie m.in. fitoterapii, biorezonansu, pól elektromagnetycznych oraz suchego postu.

Wyniki badań opublikowanych w 2020 r. na łamach "Frontiers in Medicine" dowiodły, że 7 ekstraktów roślinnych o stężeniu 1% wykazuje dobrą aktywność przeciwko hodowli krętkom boreliozy w porównaniu z kontrolnymi antybiotykami: doksycykliną i cefuroksymem. Naukowcy wykazali, że ekstrakty roślinne m.in. z kociego pazura, piołunu, czystka śródziemnomorskiego i jarmułki chińskiej wykazywały silną aktywność przeciwko B. burgdorferi, przewyższając skutecznością oba testowane antybiotyki.

Jednak zdecydowanie najsilniejsze okazały się: chinina z Ghany (znana również jako korzeń żółtego barwnika) i przede wszystkim rdestowiec japoński (Polygonum cuspidatum). W innych badaniach przedklinicznych stwierdzono, że ma on również działanie przeciwzapalne oraz chroni układ nerwowy i serce.

Suchy post

Rosyjski lekarz Siergiej Fiłonow opracował technikę suchego postu. Polega ona na powstrzymywaniu się przez pewien czas od jedzenia i picia czegokolwiek, włącznie z wodą, gdyż stan zapalny nie może istnieć bez niej. W każdym obszarze zapalenia w organizmie tworzy się obrzęk wodny. Mikroby i wirusy mogą namnażać się tylko w wilgotnym środowisku. Niedobór wody nie sprzyja stanom zapalnym i wszelkiego rodzaju patologicznym płynom (obrzękom).

Gdy organizm jest odwodniony, rozpoczyna się silna konkurencja o dostęp do wody pomiędzy komórkami ciała a patogenami. Komórki ciała zabierają wodę mikroorganizmom, a także czerpią ją z powietrza, wchłaniając przez skórę. Zdrowe, silne komórki otrzymują dodatkową energię i wodę, podczas gdy chore komórki, wirusy i bakterie nie mogą tego osiągnąć. Suchy post tłumi także stany zapalne w wyniku działania hormonów glikokortykosteroidowych, najsilniejszego czynnika przeciwzapalnego, jakim dysponuje organizm.

Ten ekstremalny proces detoksykacji, wpiera się medytacjami, wielokilometrowymi spacerami oraz masażem wątroby. Kolejnym zabiegiem było postawienie baniek, które są metodą odciążenia komórek i poprawienia przepływu w układzie limfatycznym. Ponieważ organizm nie jest odżywiany przez zewnętrzne źródło energii w postaci pożywienia i wody, korzysta z wilgoci w powietrzu. W sytuacji idealnej pacjent powinien pościć w czystej, górskiej okolicy, przez którą przepływają rzeki.

Pola elektromagnetyczne

Metoda BioRife wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Do zabijania krętków boreliozy wykorzystuje się w niej pole elektromagnetyczne generowane przez lampę plazmową. Polega to na wprowadzeniu bakterii w drgania pod jego wpływem, co w rezultacie powoduje albo rozerwanie jej błony komórkowej i śmierć, albo takie osłabienie mechanizmów ochronnych, że staje się łatwym łupem naszego systemu odpornościowego.

5 zasad bezpiecznego sezonu

kleszcz

1. Ubierz się właściwie – jasne, długie ubrania, nogawki w skarpetach.
2. Używaj repelentów – DEET 20-30% lub naturalne olejki co 45 min.
3. Ogranicz elektronikę – zostaw smartfon w domu lub samochodzie, by nie wabił kleszczy.
4. Dokładnie obejrzyj ciało po powrocie z lasu – szczególnie pachy, pachwiny, kolana, szyję.
5. W razie ukąszenia usuń prawidłowo kleszcza – pęsetą przy skórze, prosto
w górę; nie smaruj tłuszczem, nie kręć. Zanotuj datę usunięcia kleszcza – to ważna informacja, jeśli w kolejnych tygodniach pojawią się objawy infekcji.

Wczytaj więcej
BAZA POLSKICH I ŚWIATOWYCH ŹRÓDEŁ O CZYM LEKARZE CI NIE POWIEDZĄ MEDYCYNA · ZDROWIE Agent AI Kliknij i pytaj Agent AI Kliknij i pytaj
Agent AI
Nasze magazyny