Żelaza mamy za dużo. To inny pierwiastek jest prawdziwym źródłem zmęczenia

Żelazo zawsze uchodziło za pierwiastek, którego najbardziej nam brakuje, ale niektórzy eksperci zaczynają dostrzegać, że to właśnie miedź powinna znaleźć się w centrum uwagi.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
06 listopad 2026
Artykuł na: 17-22 minuty
Zdrowe zakupy

Minęły już czasy, pomijając nieliczne już na szczęście ubogie i borykające się z głodem kraje, kiedy ludzie chorowali i umierali z powodu ciężkiego niedożywienia lub cierpieli na choroby, takie jak szkorbut (niedobór witaminy C) lub pelagra (deficyt witaminy B3).

W krajach zachodu mamy obecnie do czynienia z innym, zadziwiającym zjawiskiem, określanym jako niedożywienie jakościowe – jesteśmy najedzeni i jednocześnie niedożywieni, bo pokarm, choć kaloryczny, jest ubogi w kluczowe składniki odżywcze. Jednym z nich jest miedź, a objawy jej niedoborów nazbyt często przypominają symptomy poważnych chorób.

Przewlekły niedobór biodostępnej miedzi prowadzi do coraz częściej rozpoznawanego stresu oksydacyjnego, zaburzeń funkcji układu odpornościowego i stanów zapalnych¹. Może on również leżeć u podłoża całej gamy chorób autoimmunologicznych, od choroby Alzheimera i choroby niedokrwiennej serca po osteoporozę².

W niektórych badaniach niedobór miedzi określa się mianem "epidemii", która wywołuje objawy, takie jak pogorszenie wzroku, anemia, neuropatia, a nawet rak kości³. Jednocześnie zdecydowana większość publikacji określa niedobór miedzi jako rzadki, twierdząc, że jego najczęstsze objawy, takie jak zmęczenie i stres oksydacyjny, wynikają raczej z niedoboru żelaza w diecie.

Żelazo a przewlekłe zmęczenie

Zmęczenie definiuje się jako wyczerpanie i brak energii, które utrudniają wykonywanie codziennych czynności. Przewlekłe zmęczenie często wiąże się z zaburzeniami metabolizmu żelaza, które jest składnikiem hemoglobiny – białka, znajdującego się w czerwonych krwinkach, które transportuje tlen po całym organizmie, oraz mioglobiny, białka, magazynującego tlen w tkankach mięśniowych, w tym w mięśniu sercowym4.

Ferrytyna to kolejne ważne w tej układance białko, które magazynuje żelazo przede wszystkim w wątrobie i szpiku kostnym. Gdy żelaza jest za mało, liczba czerwonych krwinek, zdolnych dostarczać tlen komórkom i mitochondriom, ulega obniżeniu. A że mitochondria to organelle wytwarzające energię dla organizmu (w formie adenozynotrójfosforanu, ATP), niedobór żelaza prowadzi do przewlekłego zmęczenia.

Od 1941 roku, kiedy Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) po raz pierwszy ustaliła zalecane dzienne spożycie (RDA) witamin i minerałów, mieszkańcy krajów rozwiniętych przyjmują coraz więcej żelaza. Obecne RDA dla żelaza wynosi 15–18 mg.

zmęczenie

W naszej diecie żeleza jest...za dużo

Kiedy jednak zsumujemy typowe dzienne spożycie, które często obejmuje także przetworzone produkty, wzbogacane żelazem w postaci jonów żelaza(II), takie jak biały chleb, płatki śniadaniowe, makaron i ryż, staje się oczywiste, że przeciętne spożycie żelaza znacznie przekracza dzienne zapotrzebowanie.

Załóżmy na przykład, że śniadanie składa się ze wzbogacanych żelazem płatków (1 filiżanka zawiera 10,8 mg żelaza) albo ze wzbogaconego białego tosta, gdzie jedna kromka zawiera 1 mg żelaza. Na lunch jemy standardowe danie z kotletem lub hamburgera o masie około 170 g, przygotowanego z chudej mielonej wołowiny, co dostarcza 46 mg żelaza, a jak dodamy do tego ser – 1,9 mg żelaza, podczas gdy sama bułka do hamburgera zawiera 2 mg żelaza. Na kolację jemy za to wzbogacony makaron spaghetti (3 mg żelaza na filiżankę) z sosem pomidorowym (2 mg żelaza) i klopsikami (około 23 mg żelaza na porcję). Daje nam to 89,7 mg żelaza w ciągu jednego dnia.

Jeśli dodamy do tego suplement witaminowo-mineralny, zawierający 12 mg żelaza, okazuje się, że przeciętny mieszkaniec Zachodu spożywa co najmniej 100 mg żelaza dziennie. Mimo to, według większości badań, niedobór żelaza nadal pozostaje główną przyczyną anemii, dotykającej ogromną liczbę ludzi na całym świecie, przyczyniając się do znacznego globalnego obciążenia zdrowotnego5.

Pracownicy ochrony zdrowia na całym świecie, widząc wyniki badań krwi, regularnie wykazujące niski poziom żelaza i ferrytyny, automatycznie zalecają dostępne bez recepty suplementy, które mogą zawierać nawet 65 mg żelaza w jednej dawce. Znacząco zwiększa to już i tak pulę żelaza w naszej diecie. W związku z rzekomo stale rosnącym zapotrzebowaniem, przewiduje się, że światowy rynek suplementów żelaza wzrośnie z 2,79 mld dolarów w 2025 roku do 3,89 mld dolarów w 2034 roku.

żelazo

U źródeł zmęczenia leży niedobór miedzi

Znaczna część literatury naukowej z całego świata utrzymuje, że większość, jeśli nie wszystkie, chorób, w tym utrzymujące się zmęczenie, jest spowodowana przez stres oksydacyjny. Niestety, lekarze nie zdają sobie sprawy, że znaczna część tej literatury wskazuje dysfunkcję komórkową jako pierwotną przyczynę stresu oksydacyjnego. Z kolei dysfunkcja ta ma wynikać z nierównowagi między trzema kluczowymi minerałami: miedzią, żelazem i magnezem6.

Morley Robbins, twórca Root Cause Protocol i ekspert w dziedzinie funkcjonalnej diagnostyki żywieniowej, zgadza się z tym poglądem: "Kiedy tlen nie może zostać aktywowany przez miedź w mitochondriach (chodzi o proces rozdzielania cząsteczki tlenu i łączenia jej z wodorem, który zachodzi z udziałem miedzi), aby wytworzyć wodę i uwolnić cząsteczki energii, dochodzi do stresu oksydacyjnego, czyli powstawania wolnych rodników tlenowych Badania, sięgające aż 1928 roku dowodzą, że brak biodostępnej miedzi powoduje gromadzenie się żelaza w tkankach, zwłaszcza w wątrobie, gdzie nie powinno go być7. Wywołuje to kaskadę procesów stresu oksydacyjnego w komórkach i mitochondriach, które powodują zmęczenie oraz tworzą podłoże dla przewlekłych schorzeń, takich jak stłuszczenie wątroby. Niedobór miedzi i wzrost poziomu żelaza radykalnie zwiększają również tempo zużywania magnezu, prowadząc do jego wyczerpania".

Robbins twierdzi, że opracowanie teorii, dotyczącej wpływu wzajemnego oddziaływania miedzi, żelaza i magnezu na stres oksydacyjny oraz zdrowie, zajęło mu 7 lat. Opierała się ona na jego pracy z klientami i na setkach badań, wskazujących w tym kierunku. W szczególności korzystał z pracy sir Douglasa Kella, dotyczącej nieprawidłowej chelatacji żelaza, jako główny czynnika, przyczyniający się do rozwoju chorób naczyniowych oraz innych postępujących chorób zapalnych i zwyrodnieniowych8.

miedź

Interakcja żelaza i miedzi

Miedź ma właściwości przeciwdrobnoustrojowe, działa także przeciwzapalnie, wspiera przewód pokarmowy, poprawia funkcjonowanie mózgu i wzmacnia odporność. Badania pokazują, że spowalnia również pogorszenie funkcji poznawczych¹¹.

Suplementacja miedzią znacząco obniża poziom cytokin prozapalnych w organizmie¹², a spożywanie jej wiąże się również z niższym ryzykiem zgonu z jakiejkolwiek przyczyny¹³. Warto jednak wiedzieć, że miedź i żelazo współdziałają. Żelazo transportuje tlen, a miedź nie tylko reguluje transport żelaza we krwi, lecz także bierze udział w przemianach transportowanego w niej tlenu.

Z powodu tej dynamicznej zależności, bez wystarczającej ilości biodostępnej miedzi, organizm nie jest w stanie wytworzyć potrzebnej mu energii, a stan zdrowia ulega pogorszeniu. Oprócz opisanych wyżej kluczowych funkcji, miedź jest niezbędna także do optymalnego działania enzymów i przenoszenia elektronów w komórce. Kolejnym poważnym problemem, wynikającym z tej zasadniczej nierównowagi między miedzią, magnezem i żelazem, jest narastający niedobór ceruloplazminy14.

"To główne białko antyoksydacyjne naszego metabolizmu, zawierające miedź, które reguluje w organizmie status żelaza, miedzi i tlenu. Ceruloplazmina jest słońcem całego naszego metabolicznego wszechświata" – mówi Robbins. "Różnorodność tego białka jest zdumiewająca. Ma ono bowiem zdolność odczytywania każdej sytuacji w organizmie i wytwarzania tego, czego organizm potrzebuje. Pełni co najmniej 20 funkcji enzymatycznych w wątrobie, oczach, mózgu, nerkach, gonadach, macicy i łożysku – by wymienić tylko kilka kluczowych miejsc jej syntezy. A do działania potrzebuje miedzi".

Jedną z najważniejszych funkcji tego białka zależnego od miedzi jest zdolność zmiany stanu elektronowego żelaza z potencjalnie toksycznej postaci Fe²+ do Fe³+. Żelazo hemowe (Fe²+), jest jednym ze składników wzbogacających, występujących w wielu przetworzonych produktach spożywczych. Fe²+ powinno zostać wchłonięte w jelicie cienkim, gdzie zostaje utlenione do formy niehemowej (Fe³+), zanim trafi do krwiobiegu. Za każdym razem, gdy żelazo musi przejść przez błonę komókową, konieczna jest zatem zmiana jego wartościowości elektronowej i to właśnie miedź umożliwia tę przemianę. Bez niej żelazo nie może być transportowane we krwi.

Bardziej toksyczne żelazo hemowe zatrzymuje się w tkankach, gdzie zaburza prawidłowe funkcjonowanie komórek i uszkadza takie narządy, jak wątroba, żołądek, serce oraz naczynia krwionośne. Na tym polega regulowanie gospodarki żelazowej – stan, który lekarze nieustannie mylą z niedoborem żelaza. Według Robbinsa często w tkankach znajduje się ponad 10-krotnie więcej niedostępnego żelaza niż we krwi. "Niedobór żelaza nie jest prawdziwym problemem" – wyjaśnia.

Quote icon
Prawdziwy problem polega na tym, że z powodu czynników dietetycznych i środowiskowych, które w ciągu ostatniego stulecia pozbawiły nasze organizmy miedzi, magnezu i ceruloplazminy, współczesny człowiek nie jest w stanie metabolizować ani przetwarzać żelaza w sposób, jaki zaplanowała natura.
 

Protokół leczenia przyczynowego, tzw. Root Cause Protocol M. Robbinsa

Poniżej przedstawiono najważniejsze elementy protokołu Morleya Robbinsa – to holistyczny program zdrowotny, stworzony przez amerykańskiego badacza i eksperta ds. żywienia, który koncentruje się na przywracaniu prawidłowej gospodarki mineralnej komórek, ze szczególnym uwzględnieniem równowagi między magnezem, miedzią a żelazem.

Faza I

Przestań przyjmować żelazo. Dotyczy to suplementów oraz żywności wzbogacanej żelazem.

Zmień schemat suplementacji. Przestań przyjmować witaminę D, wapń, cynk oraz wszystkie syntetyczne formy witaminy C. 

Zmień dietę. Przestań spożywać syrop glukozowo-fruktozowy, sztuczne substancje słodzące oraz oleje bogate w kwasy omega-6, takie jak olej sojowy czy rzepakowy.

Spożywaj odpowiednią ilość tłuszczów. Wybieraj zdrowe tłuszcze zamiast stosowania diety niskotłuszczowej.
Unikaj fluoru. Przestań używać produktów zawierających fluor.

oliwa z oliwek

Faza II

Pij sok pomarańczowy i elektrolity. Zacznij odżywiać nadnercza i wątrobę, pijąc codziennie 120 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego z dodatkiem ¼ łyżeczki kamienia winnego i ¼ łyżeczki soli morskiej.

Przyjmuj magnez. Zacznij uzupełniać minerały za pomocą kropli mineralnych lub magnezu, stosowanego przezskórnie. "Z klinicznego punktu widzenia kluczowe jest wchłanianie" – mówi Edwards. "Magnez jonowy wchłania się w 100%. Dobrze sprawdza się również magnez w technologii przedłużonego uwalniania (SRT), działający przez 8 godzin, albo magnez w postaci bisglicynianu". Optymalna dawka magnezu wynosi 5 mg na 0,5 kg masy ciała dziennie.

Przyjmuj prawdziwą witaminę C. Zacznij stosować organiczny kompleks witaminy C, pochodzący z pełnowartościowej żywności. Rozpocznij od dawki nie większej niż 400 mg dziennie. 

Przyjmuj biodostępną miedź. Zacznij od 4–6 mg dziennie.

sok pomarańczowy

Faza III

Przyjmuj olej z wątroby dorsza. Jest on źródłem naturalnie występującej witaminy A w postaci retinolu, który aktywuje biodostępną miedź i pomaga regulować poziom żelaza w organizmie.

Jedz produkty bogate w miedź. Najlepszą formą miedzi jest ta pozyskiwana z żywności, dlatego należy spożywać organiczne, pełnowartościowe produkty i zboża. Najlepszym źródłem miedzi są podroby, zwłaszcza wątroba wołowa.
Starannie wybieraj wodę Pij filtrowaną wodę mineralizowaną.

Przyjmuj odpowiednie suplementy. Potrzebujesz dodatkowo m.in. tauryny, boru i jodu. 

Oddawaj krew. M. Robbins, podobnie jak inni lekarze stosujący ten protokół, zaleca oddawanie krwi lub upust krwi, jeśli poziom żelaza w hemoglobinie znacznie przekracza 14 g/dl. Zwykle wystarczy oddać krew 1-2 razy do roku, aby utrzymać prawidłowy poziom żelaza u kobiety przed menopauzą.

Działaj stopniowo. Specjaliści zalecają wprowadzanie protokołu powoli i nieskomplikowanie. Nie musisz robić wszystkiego, co obejmuje protokół. Wybierz te elementy, które najłatwiej rozpocząć lub zakończyć.

Zaufaj organizmowi. Przede wszystkim zaufaj organizmowi i pozwól mu zdecydować, co zrobić ze wszystkimi zmianami i dostarczanymi substancjami. "Nie stresuj się, zwłaszcza wynikami badań" – mówi Edwards.

Badania laboratoryjne mają znaczenie, ale na wyniki wpływa wiele czynników, szczególnie jeśli żyjesz w typowym zachodnim środowisku. Będą się z czasem zmieniać, ponieważ zaczynasz z poziomu, który jest bardzo zaburzony na wielu różnych wewnętrznych szlakach. Działaj powoli i pamiętaj, że organizm będzie zdrowiał w sposób, którego potrzebuje i który jest dla niego właściwy.

Błędy w diagnostyce

Oprócz tego, że nie rozpoznajemy prawdziwej przyczyny problemu, nie potrafimy również dokładnie go wykrywać za pomocą badań. Istnieją trzy rodzaje badań krwi dotyczących żelaza: oznaczenie poziomu żelaza w surowicy, oznaczenie poziomu ferrytyny (ocena rezerwy żelaza w organizmie) i oznaczenie stopnia wysycenia transferryny – białka transportującego żelazo we krwi.

W latach 70. zaczęto koncentrować się nie na poziomie żelaza w surowicy, a na oznaczaniu poziomu ferrytyny we krwi – wartości, która zazwyczaj jest niższa niż poziom żelaza w surowicy. Ferrytyna jest wewnątrzkomórkowym związkiem magazynującym żelazo w tkankach i narządach, a jej funkcją jest magazynowanie, nie transport.

Według sir Douglasa Kella, brytyjskiego biochemika, komandora Orderu Imperium Brytyjskiego i czołowego światowego autorytetu w kwestii ferrytyny, jej poziom w surowicy nie jest wskaźnikiem dostępności żelaza, lecz markerem stanu zapalnego, który pojawia się we krwi w wyniku apoptozy, czyli obumierania komórek w całym organizmie15.

"Nie można ocenić statusu żelaza u danej osoby, patrząc wyłącznie na ogólne wyniki badań poziomu żelaza" – potwierdza dr Ben Edwards, lekarz medycyny integracyjnej z Lubbock w Teksasie (USA) i założyciel Veritas Wellness. "Szczególnie podejrzane są badania poziomu ferrytyny".

Sir Douglas Kell powiedział samemu Morleyowi, że ilość ferrytyny we krwi powinna wynosić zero, ponieważ w ogóle nie powinna ona znajdować się we krwi – powinna być wewnątrz naszych komórek. Ferrytyna przedostaje się do krwi, gdy wątroba, a także inne narządy, są objęte stanem zapalnym i uwalniają do krwiobiegu całą swoją ferrytynę.

Quote icon
Jeśli zatem cierpisz na przewlekłe zmęczenie, nie oznacza to, że masz anemię. Cierpisz na zaburzenia gospodarki żelazowej, a nie na niedobór żelaza.

Zamiast pospiesznie przepisywać suplementy żelaza, gdy wyniki wskazują niski poziom ferrytyny, żelaza w surowicy i wysycenia transferyny, Edwards najpierw pyta pacjentów: "Gdzie występuje krwawienie?". Sprawdza, czy występują krwawiące wrzody lub wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

Bibliografia
  • 1. Nutrients, 2024; 17(1): 117
  • 2. J Trace Elem Med Biol, 2011; 25(4): 204–12
  • 3. J Nutr Sci, 2022; 11: e89
  • 4. Diagnostics (Basel), 2022; 12(9): 2057
  • 5. Nutrients, 2024; 16(20): 3434
  • 6. Food Control, 2022; 141: 109212
  • 7. J Biol Chem, 1928; 77: 797-812
  • 8. BMC Med Genomics, 2009; 2: 2
  • 9. PLoS One, 2023; 18(9): e0287741; J Autoimmun, 2025; 157:103484
  • 10. Sci Rep, 2024; 14(1): 19237
  • 11. Mol Psychiatry, 2022; 27(10): 4307–4313; Front Nutr, 2024; 11:1424614; Sci Rep, 2025; 15(1): 24334
  • 12. Nutrients, 2025; 17(1): 117
  • 13. PLoS One, 2023; 18(10): e0292759
  • 14. Compr Physiol, 2018; 8(4): 1433–1461; Biol Trace Elem Res,2024; 203(4): 2216–2225
  • 15. BMJ, 2015; 351: h3692

 

Wczytaj więcej
BAZA POLSKICH I ŚWIATOWYCH ŹRÓDEŁ O CZYM LEKARZE CI NIE POWIEDZĄ MEDYCYNA · ZDROWIE Agent AI Kliknij i pytaj Agent AI Kliknij i pytaj
Agent AI