BAZA POLSKICH I ŚWIATOWYCH ŹRÓDEŁ O CZYM LEKARZE CI NIE POWIEDZĄ MEDYCYNA · ZDROWIE Agent AI Kliknij i pytaj

Źródłem bólu są często emocje. Co powoduje ból psychofizyczny i jak go leczyć?

Większość dolegliwości bólowych pleców utrzymuje się pomimo leczenia lub diagnozy, ponieważ ma charakter emocjonalny – twierdzi dr John Sarno, profesor medycyny rehabilitacyjnej Akademii Medycznej Uniwersytetu Nowojorskiego w USA i autor przełomowej książki "Leczenie bólu pleców". 

06 marzec 2026
Artykuł na: 23-28 minut
Zdrowe zakupy

"Leczenie bólu pleców" - przełomowa książka doktora Sarno

W lutym 1991 r. wydawnictwo Warner Books wydało książkę o niepozornym tytule "Healing Back Pain" ("Leczenie bólu pleców"). Jej autorem jest dr John E. Sarno (sarnoclinic. com), profesor medycyny rehabilitacyjnej Akademii Medycznej Uniwersytetu Nowojorskiego w USA. Ten lekarz prowadzący w Katedrze Rehabilitacji Medycznej – od 1965 r. do przejścia na emeryturę w 2012 r. – początkowo nie miał pojęcia, że ta pozycja i seminaria na temat tego, co nazwał "zespołem napięciowego zapalenia mięśni", zmienią życie tysięcy osób.

Dr Sarno pewnością nie spodziewał się usłyszeć od setek czytelników, że po latach, a czasem dekadach, ich paraliżujący ból pleców i szyi cudownie zniknął po przeczytaniu jego książki i zastosowaniu się do zawartych w niej sugestii. Oczywiście nie przewidywał też, że zapoznanie się z jego publikacją i przygotowanie tego artykułu spowoduje u mnie 90-procentową redukcję obezwładniającego bólu miednicy i pośladka, który opierał się wszelkim metodom leczenia pod słońcem i stale narastał przez ostatnich 7 lat – redukcję, która do tej pory zajęła zaledwie 6 tygodni.

Wszystko zaczęło się na początku lat 80. XX w., kiedy dr Sarno był coraz bardziej sfrustrowany leczeniem pacjentów z bólem pleców zgodnie z klasycznym modelem. Do dziś model ten określa ból pleców jako skutek głównie nieprawidłowości strukturalnych kręgosłupa, najczęściej chorób zwyrodnieniowych stawów lub dysków, ucisku nerwów z powodu złej postawy, braku ćwiczeń itp.

"Z biegiem lat coraz bardziej niepokoił mnie fakt, że często wzorzec bólu pacjenta i wyniki badania fizykalnego nie odpowiadały domniemanej patologii. Ból może być np. spowodowany degeneracyjnymi zmianami artretycznymi w dolnej części kręgosłupa, ale pacjent może odczuwać dolegliwości w miejscach, które nie mają nic wspólnego z kośćmi w tym obszarze. Ktoś może też mieć przepuklinę dysku lędźwiowego po lewej stronie, a odczuwać ból prawej nogi.

Jeszcze ważniejsza była obserwacja, że u 88% badanych stwierdzano w wywiadzie np. napięciowy lub migrenowy ból głowy, zgagę, przepuklinę rozworu przełykowego przepony, wrzody żołądka, zapalenie jelita grubego, zespół jelita drażliwego, katar sienny, astmę, egzemę i wiele innych zaburzeń, w przypadku których istniało silne podejrzenie o związek z napięciem. Nasuwał się logiczny wniosek, że ich bolesne schorzenia mięśniowe mogą być również wywołane napięciem. Stąd nazwa: zespół napięciowego zapalenia mięśni" – pisze dr Sarno.

stan zapalny jelita

Oznaki zespołu napięciowego zapalenia mięśni lub zespołu psychofizycznego

Statystycznie rzecz biorąc, najczęstszą lokalizacją zespołu napięciowego zapalenia mięśni jest obszar dolnej części pleców. Wpływa on jednak również na inne scentralizowane (tułów) okolice, takie jak szyja i regiony mięśnia czworobocznego.

Objawy zwykle zaczynają się łagodnie lub występują okresowo i ostatecznie rozwijają w przewlekły wzorzec. Dr Sarno zidentyfikował różne rodzaje bólu obejmujące mięśnie, ścięgna i/lub nerwy. Może on być ostry, palący, przypominający wstrząs i kłujący. Może być też odczuwany jako ucisk, mrowienie, ciarki i/lub drętwienie. Może również wystąpić osłabienie ramion lub nóg. A te objawy mogą się przeplatać i zmieniać. Czasami może nie być żadnego bólu ani doznań. Czasami mogą występować zmieniające się objawy i niespójny ból w całym ciele.

Pacjenci z zespołem napięciowego zapalenia mięśni zwykle otrzymują z czasem wiele diagnoz, ale odczuwają niewielką ulgę lub w ogóle nie uzyskują żadnej poprawy, niezależnie od rozpoznania i metody leczenia.

Ból karku

Innym wskaźnikiem jest to, że zazwyczaj zmagają się z innymi chorobami związanymi z napięciem, takim jak napięciowe lub migrenowe bóle głowy, zgaga, przepuklina rozworu przełykowego przepony, wrzody żołądka, zapalenie jelita grubego, zespół jelita drażliwego, katar sienny, astma, egzema, pokrzywka oraz przewlekłe zaparcia lub biegunki.

Inne typowe objawy zespołu napięciowego zapalenia mięśni to: fibromialgia, szumy uszne, zawroty głowy, kołatanie serca, zaburzenia odżywiania, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, problemy z układem moczowym, dysfunkcje stawu skroniowo-żuchwowego, mgła mózgowa, depresja i lęk.

Osobowość typowa dla zespołu napięciowego zapalenia mięśni wymaga miłości, podziwu i szacunku oraz ciężko pracuje, aby je otrzymać. Pacjenci mają silną determinację do osiągania celów i nierzadko mocnego ducha rywalizacji. Często mają również wysokie poczucie odpowiedzialności oraz osobowość samokrytycznego perfekcjonisty, który cierpi w ciszy w dążeniu do uniknięcia obciążania innych.

Zespół napięciowego zapalenia mięśni, zespół napięcia mięśniowo-nerwowego, zespół psychofizyczny, ból neuroplastyczny, zaburzenia psychofizjologiczne – nazw jest wiele. Jednak wyniki leczenia specyficznego przewlekłego bólu pleców i szyi (oraz innych powiązanych schorzeń) jako zespołu bólowego wywołanego przez mózg, a nie jako zaburzeń o podłożu strukturalnym, nadal robią wrażenie.

Zespół napięciowego zapalenia mięśni - przyczyny

Pierwotne wyjaśnienie fizjologiczne autora przełomowej książki dla uporczywego przewlekłego bólu polegało na tym, że zespół napięciowego zapalenia mięśni zaczyna się od bardzo specyficznych emocji i stanów psychicznych. Wyzwalają one aktywność w obrębie autonomicznego układu nerwowego, co powoduje miejscowe zwężenie naczyń krwionośnych i łagodne niedotlenienie niektórych mięśni, nerwów, ścięgien i więzadeł.

Dr Sarno postawił hipotezę, według której przyczyną bólu jest niedobór tlenu. Korelacji tej nigdy nie udowodniono, a następnie odrzucono jako wyjaśnienie, ponieważ coraz więcej badań ujawnia, że "panowanie bólu tkwi głównie w mózgu", jak to ujmuje dr Howard Schubiner (unlearnyourpain.com), profesor kliniczny Kolegium Medycyny Człowieka Uniwersytetu Stanu Michigan w USA.

Przewlekły ból pleców lub szyi jest główną przyczyną niepełnosprawności w większości innych krajów zachodnich. Zdecydowana większość lekarzy i pacjentów uważa go niemal wyłącznie za wynik problemów strukturalnych, ale niektóre badania sugerują obecnie, że 85-90% przypadków jest niespecyficznych, bez wyraźnie identyfikowalnej przyczyny obwodowej1.

Rzeczywiście, badania z wykorzystaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pokazują, że reakcja bólowa w mózgu na rzeczywisty uraz (np. oparzenie) jest zasadniczo taka sama jak w przypadku hipnotycznej sugestii oparzenia lub po prostu wyobrażenia sobie doznania oparzenia2.

Ból pierwotny i wtórny

Zgodnie z tymi nowymi odkryciami dotyczącymi roli mózgu jako zarówno przekaźnika, jak i twórcy bólu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), we współpracy z Międzynarodowym Towarzystwem Badania Bólu, zaproponowała niedawno podział natury przewlekłego bólu na pierwotną i wtórną.

  • Ból pierwotny jest definiowany jako pochodzenia neuroplastycznego lub "nocyplastycznego", co oznacza, że ma swoje źródło w mózgu, ponieważ brak wyraźnych dowodów na rzeczywiste lub potencjalne uszkodzenie tkanek.
  • Ból wtórny jest definiowany jako neuropatyczny lub "nocyceptywny", co oznacza, że mózg reaguje odpowiednimi odczuciami bólowymi na bolesny bodziec fizyczny.

Standardowe metody leczenia ukrywają prawdziwe przyczyny bólu

– Tradycyjne metody leczenia przewlekłego bólu są ukierunkowane na korygowanie leżącej u jego podstaw patologii strukturalnej w ciele. W przebiegu zespołu psychofizycznego powstają odwracalne zmiany fizjologiczne w mózgu i szlakach nerwowych, ale nie występuje żadne ukryte uszkodzenie tkanki. Standardowe metody leczenia nie zajmują się prawdziwymi przyczynami tych objawów, lecz próbują je ukryć. Leki przeciwbólowe, operacja, fizjoterapia, akupunktura, witaminy, zioła i wszystkie inne terapie zalecane w przypadku tych zaburzeń często przynoszą co najwyżej częściową lub tymczasową ulgę, ponieważ pacjent nie rozumie, co w ogóle spowodowało problem – twierdzi dr Schubiner.

akupunktura

Tradycja umiera z trudem. Jednak teraz wychodzi na jaw pozorność wielu powszechnych wyjaśnień pochodzenia przewlekłego bólu, takich jak "dawne urazy". Każdy, kto kiedykolwiek się skaleczył, skręcił kostkę lub złamał kość, wie, że ból ustępuje po wyleczeniu urazu. Złamana kość goi się średnio w ciągu 6-8 tygodni. Naciągnięty mięsień zwykle wraca do formy po kilku tygodniach. "Starzejesz się, a kręgosłup się degeneruje" – to kolejna częsta błędna diagnoza.

Dr Schubiner wskazuje, że u 88% bezobjawowych pacjentów w wieku 60 lat rezonans magnetyczny ujawnia dyskopatię, a u 69% przepuklinę dysków, choć osoby te nie odczuwają bólu. – Każdy doświadcza zwyrodnienia kręgosłupa wraz z wiekiem, począwszy od 20. r.ż., ale to nie oznacza, że automatycznym skutkiem będzie ból – mówi dr Schubiner.

Badania potwierdzają tę obserwację – pokazują, że u 56-90% bezobjawowych pacjentów rezonans magnetyczny wykazuje wypukliny kręgosłupa, zwyrodnienia dysków, przepukliny dysków, zapalenie stawów, zwężenie kanału kręgowego i inne powszechne problemy z plecami, choć nie odczuwają oni bólu ani dysfunkcji. Dotyczyło to nawet osób w wieku 15-30 lat3.

Co więcej, badanie z 1992 r. kontrowersyjnie wykazało, że tylko 10-15% pacjentów z bólem pleców można było dokładnie zdiagnozować za pomocą dostępnych testów medycznych4, a dziś – ponad 30 lat później – nadal nie ma w tym zakresie złotego standardu.

Ponadto dr Sarno, dr Schubiner oraz inni badacze odkryli, że większość cierpiących na przewlekły ból pleców lub szyi odczuwa dolegliwości w latach szczytowych zarobków, w wieku 25-50 lat. Po tym okresie częstość występowania tej przypadłości gwałtownie spada – jest to dokładne przeciwieństwo tego, co by się stało, gdyby była ona związana z wiekiem lub degeneracją.

Stres emocjonalny, lęk, gniew

A zatem, jeśli nie problemy strukturalne, to co powoduje, że mózg zaczyna emitować sygnały bólowe, szczególnie w okolice dolnej części pleców, miednicy i szyi? Lekarz rodzinny i sportowy dr David Schechter z Los Angeles w Kalifornii w USA (schechtermd.com) – podobnie jak dr Sarno – wskazuje na stres emocjonalny i lęk.

– Badania z wykorzystaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pokazują, że ostry ból jest odczuwany w tej części mózgu, w której można się go spodziewać – w korze czuciowej. Jednak przewlekły ból jest tak naprawdę odczuwany bardziej w ciele migdałowatym, korze przedczołowej i innych częściach mózgu, które są bardziej powiązane ze strukturami odpowiedzialnymi za funkcje psychiczne, wykonawcze i innymi obszarami związanymi z procesami myślowymi, zmartwieniami, stresem itp. – mówi dr Schechter.

gniew

Dr Sarno uważał, że napięcie, stres i stłumione emocje leżą u podstaw zespołu napięciowego zapalenia mięśni. "Mamy wrodzoną tendencję do tłumienia nieprzyjemnych, bolesnych lub żenujących emocji. Lęk i złość to dwie z tych niepożądanych emocji, których wolelibyśmy nie być świadomi, więc umysł w miarę możliwości trzyma je w ukrytych rejonach podświadomości.

Im dłużej pracuję z zespołem napięciowego zapalenia mięśni, tym bardziej jestem pod wrażeniem roli gniewu. Wszyscy nauczyliśmy się tłumić go tak kompletnie, że w wielu sytuacjach jesteśmy zupełnie nieświadomi jego istnienia. Właściwie zacząłem się zastanawiać, czy nieświadomy gniew nie jest bardziej fundamentalny dla rozwoju objawów niż lęk, a nawet czy sam lęk to nie reakcja na tłumiony gniew" – napisał w swojej książce dr Sarno.

Jednym z najczęstszych stwierdzeń, jakie lekarze słyszą od osób z przewlekłym bólem pleców lub szyi, jest: "nie ma nic, co mogłoby wyjaśnić cały ten ból". Jednak – jak wskazują dr Sarno, dr Schubiner, dr Schechter i inni specjaliści zajmujący się zespołem napięciowego zapalenia mięśni – skłonienie pacjentów do ujawnienia i omówienia ich trudnych doświadczeń życiowych zwykle pokazuje, że towarzyszył im znaczny poziom lęku. Z czasem nagromadzony stres emocjonalny osiąga próg, po którego przekroczeniu nagle pojawiają się objawy (patrz ramka pt. "Historie pacjentów").

Przemoc emocjonalna w dzieciństwie

– Jeszcze tego nie opublikowałem w literaturze medycznej, ale tworzę nową taksonomię zespołu napięciowego zapalenia mięśni z różnymi kategoriami stresorów przyczynowych. Jedną z nich jest oczywiście przemoc emocjonalna w dzieciństwie, która dotyczy 10-25% wszystkich pacjentów z tym zaburzeniem.

Ostre i przewlekłe stresory

Inną kategorią jest ostry stresor, taki jak utrata bliskiej osoby, rozwód lub wyzwania zawodowe. Następnie jest przewlekły stresor – np. muzyk pracujący jako księgowy, co nie jest dla niego zdrowe. Pacjenci radzą sobie z tym do pewnego stopnia, ale ostatecznie problem wychodzi na jaw. Następnie są klasyczne przypadki zespołu napięciowego zapalenia mięśni rozwijające się u osób z pewnym typem osobowości, które idealnie pasują do tego, co odkrył dr Sarno – mówi dr Schechter.

Typ osobowości

Osoba wiecznie zatroskana, perfekcjonista, człowiek surowy wobec siebie, często lubiący zadowalać innych, wysoce wrażliwy, troszczący się o naprawianie całego świata, bardzo odpowiedzialny za innych – to podstawowe cechy osobowości, które dr Sarno odkrył u zdecydowanej większości z tysięcy leczonych przez lata pacjentów z zespołem napięciowego zapalenia mięśni. Raz za razem zauważał, że atrybuty te zawsze powodowały nieświadome napięcie i ogólne narastanie stresu w ich życiu i ciałach.

perfekcjonistka

Zachowania szkodliwe dla zdrowia

Wiele badań pokazuje, że stres psychiczny może powodować "zachowania szkodliwe dla zdrowia"5. Zespół stresu pourazowego od dawna jest kojarzony z rozwojem przewlekłego bólu pleców6 i wiadomo, że zwiększa nasilenie odczuwanego w ciele bólu7. A w artykule zamieszczonym w publikacji amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia – "Pain Reports" – z 2023 r. stwierdzono, że to, jak dobrze lub źle dana osoba psychicznie i emocjonalnie reaguje na stres, jest bezpośrednio powiązane z prawdopodobieństwem wystąpienia przewlekłego bólu8.

Niestety zespół napięciowego zapalenia mięśni lub zespół psychofizyczny jest błędnie diagnozowany u 60-70% pacjentów z przewlekłym bólem pleców lub szyi – twierdzi dr Schechter na podstawie swojego doświadczenia. Człowiek otrzymuje przerażającą diagnozę przepukliny dysku lub zwężenia kanału kręgowego, którym można zaradzić jedynie operacyjnie lub w ogóle są nieuleczalne, co powoduje gwałtowny wzrost poziomu stresu i nasilenie bólu.

I to jest najwyraźniej jeden z powodów, dla których prawidłowe rozpoznanie zespołu napięciowego zapalenia mięśni i wiedza o tym, z czym naprawdę ma się do czynienia, czasami skutkują "cudowną" redukcją, a nawet całkowitą eliminacją długotrwałego bólu "z dnia na dzień". Stres zostaje zidentyfikowany, "choroba" wyeliminowana, życie nagle staje się znośne, a nadzieja rozkwita.

Zespół napięciowego zapalenia mięśni pozostaje słabo zbadany i prawie całkowicie nieznany zarówno w kręgach medycyny alopatycznej, jak i alternatywnej. Jednak niektóre badania pokazują, że "trauma psychospołeczna" ma wyraźny wpływ na procesy neuronalne oraz zwiastuje późniejszą obecność i nasilenie przewlekłego bólu. Wykazują również, że psychofizjologiczna terapia łagodząca objawy jest bardzo korzystna dla osób z niespecyficznym bólem pleców1.

Ból pleców

Quote icon
Niewielu pacjentów, a jeszcze mniej lekarzy zdaje sobie sprawę z faktu, że prawdziwy i silny ból może być spowodowany stresem i nierozwiązanymi emocjami. Ludziom z silnym bólem, lękiem, depresją lub zmęczeniem niezwykle trudno jest pojąć, że ich stan nie jest skutkiem jakiegoś strasznego uszkodzenia fizycznego lub urazu. Trudno to wyjaśnić i głównie dlatego ten zespół, po ponad 30 atach, pozostaje tak słabo znany

– wyjaśnia dr Schubiner.

Jednak na szczęście coraz więcej osób w końcu otrzymuje właściwą diagnozę przewlekłego bólu i innych chorób o podłożu emocjonalnym i związanych ze stresem. – Nie leczymy bólu, tylko pomagamy ludziom w uwolnieniu się od niego. Nie zawsze udaje się to w 100%, ale w przypadku niektórych pacjentów tak, a wielu niewiele brakuje. A nawet 70% ulgi w bólu i dysfunkcji to o wiele więcej, niż oferuje ktokolwiek inny. I w tym momencie mamy sprawne życie, a to błogosławieństwo – podsumowuje dr Schechter.

Leczenie zespołu napięciowego zapalenia mięśni

Pierwszym krokiem w walce z przewlekłym bólem jest uzyskanie prawidłowej diagnozy. – Jeśli występuje zaburzenie rozpadu tkanek, należy zastosować tradycyjne metody leczenia. Jeśli jednak cierpisz od dłuższego czasu, lekarze nie są w stanie odpowiednio wyjaśnić, dlaczego odczuwasz tak silny ból, a jedyną opcją terapeutyczną są leki przeciwbólowe, prawdopodobnie zmagasz się z zespołem psychofizycznym – mówi dr Schubiner.

– Pomocne jest oczyszczenie mózgu z innych błędnych diagnoz postawionych przez lekarza, chiropraktyka lub akupunkturzystę, a następnie czytanie i edukowanie się na temat tego schorzenia za pomocą książek, filmów i kursów online. Dostępnych jest wiele bezpłatnych materiałów – radzi dr Schechter.

  • Porozmawiaj ze swoim mózgiem - kiedy odczuwasz ból, przezwyciężaj go, najlepiej jak potrafisz, przypominając sobie i zapewniając mózg i ciało, że fizycznie nic złego się nie dzieje.
  • Porzuć stare terapie, leki itp. Nie działają, ponieważ nie są potrzebne. Kontynuacja ich stosowania utwierdza mózg w przekonaniu, że ich potrzebujesz, a tak nie jest.
  • Wyrzuć uczucia/emocje z głowy i przelej je na papier. Prowadzenie dziennika jest bardzo pomocne – podobnie jak terapia.
  • Porównaj oś czasu stresu ze swoimi objawami. Czy się pokrywają? Czy jesteś teraz zestresowana/-y? Rozważ swoje dzieciństwo. Czy Twoje obecne napięcia są związane ze stresem i traumą lat dziecięcych? Jeśli w dzieciństwie doszło do przemocy i traumy, dr Sarno zdecydowanie zaleca terapię w celu wsparcia w radzeniu sobie z odzyskanymi wspomnieniami i ich zdrowej integracji.
  • Powoli wznawiaj aktywność fizyczną – Podkreślam, że ludzie powinni zaczynać powoli, ale wznawiać aktywność fizyczną.

To niezbędne do przeformułowania starych komunikatów mózgu: "to będzie bolało!". Czasami każę ludziom pływać lub chodzić przez 5 minut. Wydaje się, że to niewiele, ale jeśli dodasz minutę co drugi dzień, nagle po 4 do 6 tygodniach będziesz mieć 30 minut i wykonywać rozsądną ilość ćwiczeń – mówi dr Schechter.

terapia

Bibliografia
  • 1. 1. J Pain, 2024; 25(3): 672–681
  • 2. Neuroimage, 2004; 23(1): 392–401
  • 3. N Engl J Med, 1994; 331(2): 69–73 Indian J Orthop, 2022; 56(6): 1083–1089
  • 4. JAMA, 1992; 268(6): 760–5
  • 5. Immunol Allergy Clin North Am, 2011; 31(1):81–93
  • 6. Spine (Phila Pa 1976), 2019; 44(17): 1220–1227
  • 7. Pain, 2013; 154(4): 609–616
Wczytaj więcej
BAZA POLSKICH I ŚWIATOWYCH ŹRÓDEŁ O CZYM LEKARZE CI NIE POWIEDZĄ MEDYCYNA · ZDROWIE Agent AI Kliknij i pytaj Agent AI Kliknij i pytaj
Agent AI
Nasze magazyny