W 2021 r. Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne (AAP) i Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) dokonały wielu korekt w opisywaniu kamieni milowych niemowląt. Jedną z nich było usunięcie czworakowania z listy obowiązkowych umiejętności małych dzieci.
Specjaliści argumentowali to niemożnością ustalenia, w jakim wieku 75% niemowląt powinno umieć już czworakować. Dodatkowo zdaniem wielu ekspertów przydatność raczkowania jest niejako ograniczona w czasie i zwykle zanika wraz z osiągnięciem stabilnego chodu.
Tymczasem poruszanie się na dłoniach i kolanach to ważny etap rozwoju dziecka, wpływający na prawidłowe działanie wielu układów, a także wspomagający naukę czynności, bez których trudno się obejść w dorosłym życiu. Jak dowodzą badania, brak czworakowania może stać się przyczyną problemów wymagających terapii wspomagających, w tym logopedycznej i ćwiczeń ręki.
Uwaga: Prawidłowym terminem na poruszanie się niemowlaka z podparciem dłoni i kolan jest "czworakowanie". Raczkowanie to umiejętność poruszania się do tyłu, chociaż powszechnie to tego słowa używa się na czworakowanie. W poniższym tekście będziemy stosować przede wszystkim prawidłowe określenie, sporadycznie wykorzystując termin "raczkowanie".
Czworakowanie – czy i kiedy powinno się pojawić?
Raczkowanie zwykle przypada na okres, kiedy dziecko umie już siedzieć, ale nie porusza się jeszcze sprawnie na samych nogach. Zdarza się jednak, że niemowlak najpierw opanowuje chodzenie, a dopiero później czworakowanie. A zatem umiejętność ta może pojawić się zarówno w 7. miesiącu życia, jak i później, nawet po jedenastym czy dwunastym miesiącu.
Czy czworakowanie jest konieczne dla prawidłowego rozwoju dziecka? Specjaliści twierdzą, że nie i na pewno każdy z nas zna co najmniej jedną osobę, która ominęła ten etap rozwojowy. Jednocześnie zwraca się uwagę na korzyści, które płyną z czworakowania.
Korzyści z czworakowania
Dlaczego warto zachęcać dziecko do raczkowania? Oto kilka powodów:
- powstają nowe połączenia neuronowe między półkulami mózgowymi, poprawia się ich współpraca; przyda się to w przyszłości przy nauce mówienia i w sytuacjach wymagających refleksu,
- wzmacnianie mięśni pleców, brzucha, rąk i nóg: czworakujący niemowlak ćwiczy nadgarstki, a to gwarantuje mu korzyści związane z motoryką małą (a w przyszłości z pisaniem i innymi czynnościami manualnymi); do tego po raz pierwszy ćwiczy równowagę, co przyda mu się podczas stawiania pierwszych kroków,
- wspomaganie narządu wzroku: czworakujący bobas nie tylko uczy się oceniać odległość i omijać przedmioty, ale też poruszać oczami w prawo i w lewo bez konieczności ruchu głową - to wstęp do nauki czytania,
- czworakujące niemowlęta rozwijają ciekawość i coś, co później przemieni się w wiarę w siebie: raczkując, po raz pierwszy oddalają się od rodzica i odkrywają świat z nieznanej im dotąd perspektywy, do tego na własnych zasadach,
- korzyści związane z prawidłową postawą ciała: czworakowanie sprzyja odpowiedniemu ustawieniu panewek biodrowych i prawidłowej krzywiźnie kręgosłupa1.
- profilaktyka nadwagi: w jednym z badań zaobserwowano, że dzieci, które opanowały czworakowanie, zanim nauczyły się chodzić, odznaczały się w wieku 7 lat mniejszą ilością tkanki tłuszczowej, większą masą mięśniową i niższym ciśnieniem skurczowym niż ich nieraczkujący rówieśnicy; naukowcy wybrali właśnie ten wiek jako odniesienie w przyszłości, ponieważ to właśnie u siedmiolatków często pojawiają się pierwsze problemy z nadwagą2.
- pogłębianie umiejętności odczytywania emocji: raczkujące niemowlęta są bardziej wyczulone na zmiany w wyrazie twarzy drugiej osoby powiązane ze strachem3.
Czworakowanie jest pierwszym sposobem poruszania się niemowlęcia zależnym od ośrodkowego układu nerwowego. Obserwowanie, w jaki sposób pociecha raczkuje, może dostarczyć konkretnych informacji o jej rozwoju. To również czas, kiedy można wyłapać ewentualną asymetrię ciała.
Czworakowanie pozwala też ustalić, czy niemowlakowi udało się przekroczyć linię środkową: to umowna kreska dzieląca nasze ciało na prawą i lewą stronę; pokonywanie zakrętów wymaga od malucha krzyżowania rąk - jeśli nie jest on w stanie wykonać tej czynności, to znaczy, że nie przekroczył we właściwym czasie linii środkowej.
Niepokonanie tej bariery będzie w przyszłości skutkować wieloma problemami, od konieczności zmiany ręki podczas mycia zębów, po trudności w prowadzeniu samochodu. Warto też wspomnieć, że ośrodek równowagi i ośrodek mowy znajdują się w tym samym obszarze mózgu. A zatem raczkujące niemowlęta mają prawdopodobnie lepszy start do nauki mówienia.
Brak czworakowania – czy to powód do zmartwień?
Niekoniecznie. Może okazać się, że twoja pociecha pominie etap czworakowania i raźno ruszy przed siebie, jak gdyby nigdy nic. Ale u wielu niemowląt brak raczkowania może wpływać na dalszy rozwój motoryki dużej i małej, a niektóre z tych powiązań są bardzo odległe.
Zaobserwowano, że niemowlęta, które nie czworakują, mogą:
- mieć słabą koordynację ciała, trudniej im też odzyskać równowagę po jej utracie,
- mierzyć się z problemami takimi jak nieprawidłowe upadanie, tj. mogą nie wyciągać rąk w celu asekuracji, co jest niebezpieczne zwłaszcza przy upadkach do tyłu,
- wymagać dodatkowych zajęć korygujących motorykę dłoni: takie dzieci mogą trzymać nieprawidłowo i za słabo kredkę czy długopis lub też wręcz przeciwnie - ściskać narzędzie ze wszystkich sił, dziurawiąc kartkę1.
Dlaczego moje dziecko nie raczkuje?
Podsumowując, specjaliści są zdania, że czworakowanie nie stanowi aż tak ważnego elementu rozwoju niemowlaka, jeśli jednak twoje dziecko nie raczkuje, a ciebie to martwi, skonsultuj się z neurologiem.
Być może twoja pociecha ma nieprawidłowe napięcia mięśniowe, osłabienie mięśni szkieletowych lub podobny problem. W takim wypadku neurolog może zlecić szereg terapii, np. masaże czy rehabilitację. Dobrym pomysłem będzie też wizyta u fizjoterapeuty, który podpowie, jakie ćwiczenia wykonywać w domu, żeby wzmocnić maluszka.
Jeśli chcesz wspomóc dziecko w drodze do czworakowania, to kładź je często na brzuszku na podłodze na dywanie lub złożonym kocu. Z czasem niemowlę powinno zacząć wyciągać rączki i nóżki, jakby ćwicząc równowagę na leżąco. To wstęp do raczkowania.
Kiedy maluch zacznie już pełzać, przygotuj mu tor przeszkód: w zasięgu wzroku umieść cel (np. siebie), a drogę do niego wypełnij zrolowanymi kocami i ręcznikami – pokonując kolejne trudności, dziecko będzie wzmacniać mięśnie. Kiedy zaś pojawią się pierwsze próby czworakowania, turlaj przed nim piłkę, ciągnij ulubiony przedmiot na sznurku lub włącz specjalną "uciekającą" zabawkę.
To zmobilizuje malucha do szybszego i pewniejszego poruszania się4. Przede wszystkim jednak obserwuj swoje dziecko. Jeżeli brak czworakowania jest jedyną niepokojącą cię kwestią, to być może będziesz po prostu musiała pogodzić się z tym, że twoje dziecko rozwija się po swojemu, a nie zgodnie z oczekiwaniami otoczenia.
Jeśli natomiast dochodzą do tego inne problemy, np. brak wskazywania palcem, reagowania na swoje imię czy powtarzające się zachowania (uderzanie głową o meble, uporczywe gryzienie przedmiotów o konkretnej fakturze), zasięgnij opinii wymienionych specjalistów, a także logopedy czy psychologa dziecięcego. Wcześnie wykryte zaburzenia rozwojowe dają nadzieję na wyrównanie szans dziecka.
- https://www.sosrodzice.pl/raczkowanie-faktow-na-temat-raczkowania/
- https://www.mdpi.com/1660-4601/19/9/5561
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9029591/
- https://www.sosrodzice.pl/korzysci-z-raczkowania/