Problemy psychiczne, takie jak depresja, lęk i zaburzenia behawioralne, obficie występują w tej grupie wiekowej, dotykając 1 na 7 nastolatków w wieku 10-19 lat. Większość przypadków pozostaje niezdiagnozowana i nieleczona, a tragiczny bilans pokazuje, że samobójstwo jest trzecią z głównych przyczyn śmierci wśród młodych ludzi.
Odsetek problemów psychicznych wśród nastolatków wzrósł o 40% tylko w ciągu ostatnich 10 lat, chociaż utrzymywał się na stałym poziomie przez całe ubiegłe stulecie. Niektórzy o ten nagły wzrost obwiniają wymuszoną izolację społeczną podczas covidowych lockdownów i – być może one – istotnie nasiliły ten problem. Jednak coraz więcej dowodów wskazuje na nadużywanie smartfonów, a naukowcy zaczynają się z tym zgadzać.
Szczególnie podatne na problemy psychiczne wywołane przez smartfony są dziewczynki. Nie mogą one jednak zerwać z tym nałogiem, ponieważ ich przyjaciółki również spędzają czas w mediach społecznościowych, które stały się jedynym sposobem, w jaki dorastająca młodzież komunikuje się ze sobą i „bawi”, jak zauważa Haidt w swej książce The Anxious Generation (Penguin, 2024).

Przytacza on 4 klasy szkód powodowanych przez smartfony: wykluczenie społeczne, brak snu, rozproszenie uwagi i uzależnienie. Jego zdaniem, „dzieciom potrzeba dużo zabawy z rówieśnikami, twarzą w twarz, by mogły rozwijać się społecznie”.
Wspólne zabawy zaczęły zanikać w latach 90., gdy trwożliwi rodzice, zaniepokojeni wyimaginowanymi zagrożeniami czyhającymi w sąsiedztwie, zaczęli zatrzymywać dzieci w domu. Ale ten zanik dramatycznie przyspieszył wraz z nadejściem telefonów komórkowych i smartfonów.
Ile czasu nastolatek spędza przed telefonem?
Zaburzenia internalizujące, takie jak depresja i lęk, to problemy psychiczne, które kierowane są do wewnątrz, a zachowania eksternalizujące, takie jak porywczość, bunt i agresja, kierowane są na zewnątrz, w stronę innych. Zaburzenia internalizujące wzrastały już przy 30 min dziennie spędzanych w mediach społecznościowych, ale ryzyko rosło ponad 2-krotnie przy spędzaniu ponad 3 godz. na platformach takich jak YouTube, Instagram, Snapchat i Tumblr2. Prawdopodobieństwo wystąpienia obu typów problemów u młodych ludzi było ponad 2-krotnie wyższe, gdy korzystali oni z mediów społecznościowych przez ponad 30 min dziennie. To zjawisko zrodziło neologizm: problematyczne użycie smartfonu (problematic smartphone use, PSU).
Badacze z King’s College London zdefiniowali PSU jako „schemat związanych ze smartfonami zachowań, myśli i uczuć, które przypominają uzależnienie, jak np. uczucie paniki lub zdenerwowania, gdy telefon nie jest dostępny, trudności w kontrolowaniu ilości czasu spędzanego z telefonem […] oraz używanie go ze szkodą dla innych przyjemnych lub istotnych zajęć”.

Jedynym jasnym światełkiem było to, że ok. 2/3 badanych nastolatków uświadamiało sobie swoje uzależnienie i chciało spędzać mniej czasu przy telefonie. Ok. 16% stwierdziło, że potrzebuje wsparcia i porad, by zmniejszyć użycie telefonu, a ci, którzy przyznali, że mają PSU, 5-krotnie częściej przyznawali też, że potrzebują pomocy.
Blisko 90% badanych powiedziało, że próbowało co najmniej jednej strategii ograniczenia czasu spędzanego przy telefonie, takiej jak tryb wyciszenia lub wyłączenie powiadomień.
Uzależniający wpływ mediów społecznościowych
Platformy mediów społecznościowych celowo nadają swym usługom uzależniający charakter, co odkryła analityczka danych Frances Haugen w 2021 r., gdy ujawniła, że Facebook i Instagram miały świadomość tego, iż kierują młodych użytkowników ku szkodliwym treściom, włącznie z materiałami promującymi anoreksję, a ich grupą docelową były dzieci poniżej 13. r.ż.
W wewnętrznym badaniu macierzystej firmy Facebooka, Meta, stwierdzono, iż 14% nastoletnich dziewcząt przyznało, że gdy korzystają z Instagramu, nasilają się ich myśli samobójcze, natomiast 17% donosiło o tym, że zwiększają się wtedy ich zaburzenia odżywiania.
Dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, utrzymuje jednak, iż ogólnie media społecznościowe są siłą działającą na rzecz dobra i łączącą różnorodne grupy. Haidt przyrównuje ten argument do podejścia przyjmowanego przez przemysł tytoniowy, gdy szuka kontrargumentów wobec dowodów rakotwórczego działania swych produktów.
Jak podkreśla Haidt: „Te firmy prawie lub wcale nie badały psychicznych skutków swych produktów u dzieci i młodzieży, nie dzieliły się też żadnymi danymi z naukowcami badającymi takie skutki zdrowotne. W obliczu rosnącej ilości dowodów, że ich produkty wyrządzają szkody młodym ludziom, firmy zazwyczaj uciekały się do zaprzeczania, zaciemniania i organizowania kampanii wizerunkowych”. Studenci, pozbawieni pomocy, nadal cierpią z powodu uzależnienia od telefonu. Tureckie badanie 804 studentów uniwersytetów wykazało, że nadmierne używanie smartfonów wywołuje depresję i bezsenność. Ok. 50% uczestników korzystało z telefonu przez ponad 8 godz. dziennie4.
Jak zmniejszyć czas ekranowy wśród dzieci?
Placówki edukacyjne zaczynają uświadamiać sobie problem. We wrześniu ubiegłego roku Kalifornia stała się 14. stanem USA, który przyjął ustawę wymagającą od szkół ograniczenia lub nawet zakazu używania smartfonów. Szkoły mają czas do lipca 2026 na opracowanie linii postępowania, którą następnie trzeba będzie rewidować co 5 lat.
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom powiedział: „Wiemy, że nadmierne używanie smartfonów nasila lęk, depresję i inne problemy psychiczne, i jesteśmy w stanie interweniować. Ta nowa ustawa pomoże uczniom i studentom podczas pobytu w szkole skupić się na przedmiotach akademickich, rozwoju społecznym i świecie, który stoi przed nimi, a nie na ekranach”. Ustawa będzie dotyczyć 5,9 mln uczniów w Kalifornii, chociaż tym z nich, którzy uczęszczają do szkół w Los Angeles, użycie telefonów ograniczono już w czerwcu ubiegłego roku.
Za tym przykładem zamierza pójść Wielka Brytania. Wprawdzie wiele szkół w Anglii już stosuje się do rządowych wytycznych w kwestii ograniczenia użycia smartfonów, ale Josh MacAlister, poseł i były nauczyciel, pragnie, by stało się to wymogiem prawnym. Jego ustawa o bezpieczniejszych telefonach ma być poddana debacie na początku tego roku i ma zmusić szkoły, by stały się strefami bez telefonów komórkowych.
Dzieci będą musiały poczekać do ukończenia 16 lat, by móc używać telefonu bez zgody rodziców. Jak mówi MacAlister: „Kraje całego świata podejmują teraz śmiałe kroki, a naszym dzieciom grozi pozostanie w tyle”.
Naczelny lekarz USA Vivek Murthy chce umieścić na wszystkich smartfonach naklejkę z ostrzeżeniem o zagrożeniu dla zdrowia, podobną do etykiet na paczkach papierosów. W poradach zdrowotnych, jakie opublikował w 2023 r., dr Murthy przekonuje, że nadszedł czas, by wszyscy „podjęli natychmiastowe działania w celu ochrony dzieci”.
Najistotniejsze jest to, że nie mamy dostatecznej ilości dowodów, by sądzić, że media społecznościowe są w rzeczywistości wystarczająco bezpieczne dla naszych dzieci. A naprawdę ważne jest, by rodzice to wiedzieli – zaznacza Murthy. Taką strategię przyjęto już we Francji, Izraelu, Indiach i Rosji, a we Francji wdrożono też programy świadomości społecznej, mające edukować dorosłych na temat zagrożeń płynących z narażenia dzieci na częstotliwości radiowe (RF). W kraju tym zakazano również kierowanych bezpośrednio do dzieci reklam smartfonów oraz sprzedaży telefonów kierowanej do młodych ludzi.
Rząd Stanów Zjednoczonych stara się nadrabiać zaległości. Opublikował notatkę o „bezprecedensowym kryzysie zdrowia psychicznego młodzieży” w kraju i zorganizował zespół zadaniowy do spraw zdrowia i bezpieczeństwa internetowego dzieci, który ma zidentyfikować potencjalne zagrożenia wynikające ze spędzania czasu w internecie.
Grupy takie jak Environmental Health Trust w Stanach Zjednoczonych pragną rozszerzyć dyskusję, by objęła również potencjalne szkody zdrowotne, włącznie z rakiem, jakie mogą wyrządzać dzieciom pola elektromagnetyczne (EMF) z komórkowych telefonów i masztów sieci komórkowych.
Założycielka tej organizacji, dr Devra Davis, pełniła także funkcję doradcy w administracji Clintona. Cytuje ona badania ze Szwecji, pokazujące, iż wśród osób, które zaczęły używać telefonów komórkowych jako nastolatkowie, w wieku dorosłym od 4 do 8 razy częściej występują złośliwe glejaki (rak mózgu lub kręgosłupa).
Od 2010 r. odnotowano też 4-krotny wzrost zachorowań na raka jelita grubego u osób poniżej 40. r.ż. w Stanach Zjednoczonych i innych krajach uprzemysłowionych, co jej zdaniem można przypisać nawykowi noszenia smartfonów w kieszeni. Wzrosły także odsetki zachorowań na glejaka i raka tarczycy u osób poniżej 60 lat.
Jak jednak zauważa dr Davis w swej nowej książce pt. „Disconnected” (Odłączeni) wydanej przez New Voice Press w 2024 r., ponieważ rak może rozwijać się powoli, trudno jest w prostej linii powiązać go ze smartfonami i masztami.
Grupy przemysłowe chronią operatorów i producentów, publikując zbiorcze zaprzeczenia, jakoby te rozwiązania techniczne mogły być przyczyną jakichkolwiek szkód. Skoro wciąż nie osiągnięto jednomyślności co do potencjalnych psychicznych i fizycznych szkód będących skutkiem smartfonów i EMF, rozsądne będzie przyjęcie „zasady ostrożności”, czyli założenie, iż mogą one być niebezpieczne, dopóki nie zostanie udowodnione ich całkowite bezpieczeństwo.
Dr Davis sugeruje 3 sposoby zmniejszenia ekspozycji na EMF: ograniczenie czasu spędzanego przy telefonie komórkowym, zwiększenie odległości od urządzeń bezprzewodowych i zastąpienie techniki bezprzewodowej bezpieczniejszymi alternatywami, takimi jak przewodowe linie naziemne lub podłączenia ethernetu. Rodzice mogą bardziej zachęcać dzieci do aktywności społecznej. Dr Davis nakłania ich, by bardziej angażowali się w życie miejscowych szkół i optowali za używaniem internetu przewodowego, jaki wprowadzono już w salach przedszkolnych we Francji. Krótko mówiąc, najwyższy czas, abyśmy okazali się mądrzejsi od naszych smartfonów.
- Parenting Is the Key to Adolescent Mental Health (Gallup and Institute for Family Studies, 2023)
- JAMA Psychiatry, 2019; 76(12): 1266–1273
- BMJ Mental Health, 2024; 27(1): e301115
- Int J Soc Psychiatry, 2021; 67(5): 407–414