Naukowcy są zgodni - więcej przyjaciół i znajomych to dłuższe i zdrowsze życie

Związek między nasileniem interakcji społecznych i wydzielaniem oksytocyny (zwanej hormonem miłości) został dobrze udowodniony. Spędzanie czasu w towarzystwie i pozytywne kontakty społeczne mogą stymulować produkcję oksytocyny, pomagając regulować stres i poprawiać nastrój. To nie koniec dobroczynnego wpływu kontaktów społecznych na nasze zdrowie i samopoczucie.

24 styczeń 2026
Artykuł na: 29-37 minut
Zdrowe zakupy

Badania od dawna pokazują, że przedłużające się pozbawienie kontaktów społecznych może wyzwolić poważne dolegliwości psychiczne, włącznie z paranoją, halucynacjami i zniekształceniami poznawczymi. Obok innych metod tworzy się zwierzęce modele ludzkiej psychozy poprzez izolowanie zwierząt od ich rówieśników1.

Odizolowane gryzonie wykazują zmiany układu neuroprzekaźników, włącznie z deregulacją dopaminy, jak również zmiany neurochemiczne i farmakologiczne, odpowiadające schizofrenii i innym zaburzeniom psychotycznym2.

Badania prowadzone zarówno na modelach ludzkich, jak i zwierzęcych pokazują, że izolacja społeczna zmienia funkcjonowanie mózgu, a szczególnie regulację stresu i percepcję rzeczywistości. Jednostki pozbawione normalnych interakcji wykazują wzmożoną aktywność mózgowych ośrodków wykrywania zagrożeń, nasilającą paranoję i wzmacniającą schematy myśli urojeniowych.

Ludzki mózg nastawiony jest na kontakty, a gdy kontakty zostają przerwane, konsekwencje mogą być wprost niszczycielskie. Już w 2011 r. Sprawozdawca Specjalny ONZ Juan E. Mendez stwierdził, że zamknięcie w odosobnieniu jest tak rujnujące psychicznie, że „nie może być usprawiedliwione z żadnego powodu, właśnie dlatego, że wywołuje ciężki psychiczny ból i cierpienie” i może być interpretowane jedynie jako „tortura”.

Smotny mężczyzna

Epidemia samotności

W ostatnim czasie izolacja społeczna i samotność trafiają na pierwsze strony gazet, po części dlatego, że strumieniem napływają badania o konsekwencjach pandemii, a także dlatego, że problem ludzkiej samotności, pomimo hiperpołączonego świata cyfrowego, jest nadal aktualny.

Jak na ironię, te same instytucje, które żelazną ręką narzucały nakazy pozostawania w domu (i mogą to zrobić ponownie bez zapowiedzi), teraz nazywają samotność i izolację społeczną „znaczącym problemem zdrowia publicznego” z głębokimi implikacjami dla samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego.

Np. w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest teraz Komisja Kontaktów Społecznych, obiecująca rozwiązania typu „szerokich strategii narodowych” w celu zwiększenia ilości kontaktów międzyludzkich.

W 2023 r. naczelny lekarz ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, Vivek Murthy, wydał zalecenia publiczne, dotyczące „epidemii samotności”. WHO szacuje, że 1 na 4 osoby w podeszłym wieku jest odizolowana społecznie, a 5-15% młodzieży odczuwa samotność3. Jednakże inne sondaże są bardziej pesymistyczne.

Pokolenie Z (urodzone w latach 1997-2012) spędza więcej czasu w świecie cyfrowym niż którakolwiek z pozostałych generacji, a ich życie społeczne zdominowane jest przez platformy takie jak TikTok, Snapchat i Instagram. Nazwano ich „najbardziej samotnym pokoleniem” z powodu rosnącego poziomu izolacji społecznej, spadku ilości kontaktów osobistych oraz powszechnych zmagań z problemami zdrowia psychicznego.

Osiągali oni pełnoletniość podczas obostrzeń pandemicznych, przez co odcięci zostali od kluczowych doświadczeń i możliwości życia społecznego, a teraz zgłaszają poczucie samotności częściej niż starzejące się pokolenie baby boomu. Sondaż z 2023 r. wykazał, że 61% osób z pokolenia Z stwierdza, że „często” czują się samotne lub odizolowane, w porównaniu do zaledwie 36% pokolenia ich dziadków4.

Nastolatka z telefonem

Wpływ samotności na zdrowie

Jak ujął to naczelny lekarz USA w swych zaleceniach, „samotność to coś znacznie większego niż przykre uczucie – wyrządza ona szkody zdrowiu zarówno jednostek, jak i społeczeństwa. Wiąże się z większym ryzykiem choroby wieńcowej, otępienia, udaru, depresji, lęku i przedwczesnej śmierci”. Murthy przytoczył badania pokazujące, iż izolacja społeczna związana jest z wyższą o 29% śmiertelnością. Porównał samotność do wypalania aż do 15 papierosów dziennie, co jest ryzykiem większym nawet niż to, jakie stwarza otyłość, brak aktywności fizycznej i zła jakość powietrza5.

Eksperci wiedzą już od półwiecza, że izolacja i samotność są zabójcze. W przełomowym badaniu opublikowanym w 1979 r. przez 9 lat obserwowano 7 000 osób i stwierdzono, że najbardziej odizolowani mężczyźni z niedostatkiem lub brakiem powiązań społecznych byli 2-krotnie bardziej zagrożeni śmiercią w okresie trwania badania niż ci, którzy mieli silne związki społeczne, niezależnie od ich wcześniejszego stanu zdrowia. Samotne i odizolowane kobiety radziły sobie jeszcze gorzej: ich prawdopodobieństwo zgonu było prawie 3-krotnie wyższe niż u ich rówieśniczek utrzymujących kontakty społeczne. Wpływ więzów społecznych był silniejszy niż status społeczno-ekonomiczny uczestników badania, ich nawyki palenia i picia, waga, poziom aktywności fizycznej i dostęp do prewencyjnej opieki medycznej. Dla pozostania przy życiu większe znaczenie ma posiadanie znaczących przyjaźni i osób bliskich niż wszystkie te czynniki zdrowotne6.

Od tamtej pory dekady badań potwierdziły to powiązanie. Rzeczywista lub subiektywna samotność podnosi ryzyko śmierci o 30%. Osoby ze słabymi więzami społecznymi lub ich brakiem są o ok. 30% bardziej zagrożone chorobą wieńcową i udarem.

Są też bardziej podatne na otyłość i cukrzycę typu 27. Teraz wiemy, że izolacja może osłabiać odpowiedź immunologiczną organizmu, czyniąc nas bardziej podatnymi na infekcje (w tym świetle opuszczenie należących do grupy ryzyka osób w podeszłym wieku w domach opieki podczas pandemii wydaje się jeszcze bardziej okrutnym absurdem)8.

W 2020 r. naukowcy z Wielkiej Brytanii i Chin opublikowali badanie oparte na danych z UK Biobank, pochodzących od 462 619 osób, obserwowanych przez ok. 12 lat. Badacze stwierdzili, że izolacja społeczna wiązała się z 26-procentowym wzrostem ryzyka otępienia i zmian w strukturze mózgu, włącznie z mniejszą objętością istoty szarej w niektórych jego obszarach9.

Ci sami naukowcy kontynuowali swą pracę, prowadząc nowe badanie, które po raz pierwszy wyjaśnia, w jaki sposób izolacja powiązana jest z psychicznymi i fizycznymi problemami zdrowotnymi.

Przeanalizowali oni 2 920 białek krwi, które mogą odgrywać rolę w patologii związanej z izolacją społeczną. Wykorzystując ponownie dane z UK Biobank, tym razem od 42 062 osób, zbadali związek między białkami krwi a zgłaszaną przez uczestników samotnością i izolacją społeczną. Wskazali na obecność 5 białek (GFRA1, ADM, FABP4, THFRSF10A i ASGR1), które mogą być skutkiem izolacji.

We wcześniejszych badaniach wykazano udział tych białek w stanach zapalnych, jak również w osłabieniu odpowiedzi przeciwwirusowej i immunologicznej. Osoby, które czuły się bardziej samotne, wykazywały zazwyczaj wyższy poziom tych 5 białek niż te, które nie czuły się osamotnione, a badania prowadzone przez 14 lat powiązały te białka z chorobą wieńcową, infekcjami, cukrzycą, udarem i śmiercią10.

„Nasze odkrycia wskazują, że posiadanie dobrych relacji społecznych i nieczucie się samotnym może sprzyjać zdrowiu poprzez obniżanie poziomu pewnych szkodliwych białek”, podsumowali badacze swój artykuł, zauważając, że stres społeczny również może odgrywać tu rolę11. Ze wszystkich tych badań wynika coraz wyraźniej, że związki z innymi ludźmi mają decydujące znaczenie dla zdrowia i dobrego samopoczucia.

Przyjaciele

– Dekady badań dowiodły, że związki są równie niezbędne, jak jedzenie i woda, ale ta wiedza nie przedostała się jeszcze do głównego nurtu pojmowania zdrowia – a bez niej cierpimy – mówi Kasley Killam, autorka „The Art and Science of Connection: Why Social Health Is the Missing Key to Living Longer, Healthier, and Happier” (Sztuka i nauka związków: Dlaczego zdrowie społeczne jest brakującym kluczem do dłuższego, zdrowszego i szczęśliwszego życia, wydanej przez HarperOne, 2024).

Killam przytacza liczby pokazujące, że za epidemią samotności kryje się społeczeństwo ludzi, którzy świadomie lub nieświadomie oddalają się od siebie. W ciągu ostatnich 20 lat długość czasu, jaki spędzamy w samotności, wzrosła średnio o 24 godziny miesięcznie5. W ostatniej dekadzie uczestnictwo w społecznościach takich jak kościół, kluby czytelnicze, ligi sportowe i stowarzyszenia sąsiedzkie spadło o blisko 20%.

Wprawdzie kobiety mają najwyraźniej więcej kłopotów z izolacją społeczną, ale to mężczyźni są bardziej odizolowani niż dawniej. 30 lat temu większość mężczyzn (55%) zgłaszała posiadanie co najmniej 6 bliskich przyjaciół. Obecnie ta liczba zmniejszyła się o połowę. Niewiele więcej niż 1 na 5 mężczyzn (27%) ma dziś 6 lub więcej bliskich przyjaciół, a 15% nie utrzymuje w ogóle bliskich przyjaźni – 5-krotnie więcej niż w 1990 r.

Narodowy sondaż z 2019 r. (sprzed pandemii) przyniósł smutny rezultat: ok. 50% dorosłych Amerykanów miało poczucie, że nikt nie zna ich dobrze12. – Nie można być w pełni zdrowym, jeśli nie możesz podać żadnego nazwiska jako osoby, którą należy powiadomić w razie wypadku – stwierdza Killam.Ale dlaczego ludzie oddalają się od siebie? I co możemy zrobić, by zahamować to zjawisko i pielęgnować nasze przyjaźnie i związki społeczne?

para nad morzem

Postaw związki na pierwszym miejscu

Kasley Killam wskazuje na naszą nowoczesną „zajętość”, czyli fakt, iż więcej ludzi w coraz młodszym wieku czuje się popędzanych i przymuszanych do zarabiania pieniędzy lub osiągania celów.

Jako przykład podaje słynny eksperyment z lat 70., w którym 40 studentów teologii wysłano do pewnego budynku, by wygłosili tam prezentację na temat dobrego Samarytanina (biblijnej przypowieści o udzieleniu pomocy obcemu, choremu człowiekowi napotkanemu po drodze) lub na temat możliwości zdobycia pracy.

Na drodze do budynku badacze umieścili aktora udającego chorego bezdomnego, który kaszlał i jęczał. Co zadziwiające, niezależnie od tego, czy studenci mieli przygotować historię dobrego Samarytanina, czy też nie, nie miało to wpływu na ich reakcję na „bezdomnego”. Wpłynęły na nią ich ograniczenia czasowe.  Spośród 40% studentów, którzy w jakiś sposób udzielili mu pomocy, tylko 10% pochodziło z grupy, której powiedziano, że „są już spóźnieni”, w porównaniu do 45% tych, którzy byli „na czas” i 63% tych, którzy nie musieli się śpieszyć13.

Związki społeczne nie znajdują się już w naszym polu zainteresowań, które zapchane jest teraz wciąż rosnącymi presjami bieżącego dnia. – Jeżeli jesteś zaabsorbowany swymi zadaniami, masz mniej przepustowości psychicznej, by zwracać uwagę na otaczających Cię ludzi, nie mówiąc już o nawiązywaniu z nimi znaczących kontaktów – mówi Killam.

Quote icon
Jeżeli często lub zawsze czujesz się zajęty, warto zrobić przerwę, by zadać sobie pytanie: w imię czego – lub kogo – jesteś tak zabiegany?

Nieszczęśliwe jelita

Niedawne badania wskazują na mikrobiom jako wyjaśnienie mechanizmu, w jaki izolacja społeczna może powodować choroby psychiczne i fizyczne. Badanie z 2020 r. wykazało, że osoby z większą siecią kontaktów społecznych mają zwykle bardziej zróżnicowaną kolekcję mikrobioty jelitowej, co jest korzystne dla zdrowia ogólnego. Lęk i stres powiązane są z mniejszą jej różnorodnością.

chore jelita

 

Inwestuj czas w przyjaźń

Nawiązywanie przyjaźni wymaga czasu i kontaktów. Dr Jeffrey Hall z Kansas University stwierdził, że potrzeba 40-60 godz. interakcji w ciągu ok. 3 miesięcy, by nawiązać luźną przyjaźń – taką, w której pozostaje się na poziomie powierzchownych rozmów, ale od czasu do czasu robi się razem różne rzeczy. 90 godz. kontaktu z kimś, kogo lubimy, prowadzi do umiarkowanie bliskiej relacji, pozwalającej na głębsze rozmowy.

Zdobycie bliskiego lub „najlepszego” przyjaciela wymaga przeciętnie 200 godz. spędzonych razem14. Jeśli zależy od tego Twoje zdrowie i dobre samopoczucie, jest to wartościową inwestycją czasu, który mógłby zostać zmarnotrawiony na rzeczy mniej cenne niż dar przyjaźni.

Quote icon
Mnóstwo badań pokazało, że osobiste spędzanie razem jakościowego czasu przyspiesza nawiązywanie przyjaźni. Zajęcia takie jak uprawianie wspólnego hobby, wspólne posiłki lub chodzenie razem na imprezy kulturalne sprzyjają tworzeniu silniejszych więzi.
 

Zasada 5-3-1

Więcej przyjaciół i znajomych – większa sieć ludzi – przyczynia się do lepszego zdrowia społecznego i dłuższego, szczęśliwszego życia. Jednak jak wygląda szczęśliwe życie społeczne? Kasley Killam w swej książce The Art and Science of Connection stwierdza, że dane krajowego sondażu z Kanady stanowią dobre wskazówki życia towarzyskiego osób o najwyższym wskaźniku szczęścia, które ona nazwała zasadą 5-3-1:

1. W każdym tygodniu nawiąż kontakt z 5 osobami, czy to z rodziny, czy z pracy, czy też spośród znajomych.
2. Utrzymuj ogólnie co najmniej 3 bliskie relacje. Osoby z Twego najbliższego kręgu mogą obejmować małżonka, rodzinę i przyjaciół.
3. Spędzaj co najmniej 1 godz. każdego dnia, angażując się z kimś w kontakt towarzyski.

Pamiętaj o zasadzie „jakość ponad ilością” – dodaje Kasley Killam. – Kilka minut znaczącego kontaktu może być bardziej satysfakcjonujące niż kilka godzin spędzonych z ludźmi, których niespecjalnie lubisz, lub poświęconych powierzchownym kontaktom w mediach społecznościowych.

Nie wahaj się przed rozszerzaniem tej zasady. Im więcej czasu poświęcisz kontaktom towarzyskim, niezależnie od tego, czy początkowo masz na to chęć, czy też nie, i im głębsze będą wasze rozmowy, tym szczęśliwiej prawdopodobnie się poczujesz.

Figurki ludzi

Nie jest zaskoczeniem, że osoby mieszkające razem, jak np. rodzeństwo lub studenci w akademiku, oraz te, które razem podróżują w nowe miejsca (np. na szkolenia grupowe) lub przechodzą razem przez przykre doświadczenia, zazwyczaj szybciej tworzą więzi. Odległość nie sprzyja podgrzewaniu sympatii. Tym, co szybciej buduje wzajemne porozumienie, jest ujawnianie swego wnętrza, śmiech i wspólne przeżycia.

Niektórzy z nas czują się bardziej komfortowo, wyjawiając swe uczucia lub doświadczenia za pośrednictwem internetu, a dzielenie się wrażliwymi szczegółami pomaga w rozwijaniu przyjaźni. Ale badania pokazują, że interakcje cyfrowe (SMS-y, rozmowy wideo, media społecznościowe) muszą zwykle trwać dłużej niż interakcje osobiste, by umożliwić rozwój bliskości i zaufania, i są przy tym słabsze.

Nie zapominając o powyższym, dodajmy, że gdy zostanie już nawiązana przyjaźń osobista, wymiana SMS-ów może pomagać ją wzmacniać, o ile będzie odbywała się pomiędzy spotkaniami osobistymi15.

Udawaj, aż Ci się uda

Biorąc pod uwagę znaczenie kontaktów społecznych dla zdrowia i szczęścia, trudno być zaskoczonym, że badania wykazują, iż ekstrawertycy są szczęśliwsi1.

Introwertycy, którzy z natury preferują samotność i spokój, mogą czuć się wyczerpani przez dłuższe interakcje towarzyskie. Jednak badania pokazują, że już wyjście ze strefy komfortu, by zrobić coś, co zrobiłby naturalny ekstrawertyk – jak zapisanie się na lekcje tańca lub do grupy networkingowej – może znacznie podnieść ich nastrój. Zmuszenie się do większej otwartości towarzyskiej może poprawić samopoczucie emocjonalne, dodać szczęścia, a nawet zmniejszyć stres.

Badacze z University of California stwierdzili, że gdy introwertycy zachowują się w sposób bardziej ekstrawertyczny, np. uczestnicząc w rozmowach, wyrażając entuzjazm i będąc bardziej asertywnymi, doświadczają więcej pozytywnych emocji i satysfakcji życiowej. Robienie tego choćby przez tydzień sprawiało, że czuli się szczęśliwsi i bardziej energiczni2.

Koleżanki

Związek między nasileniem interakcji społecznych i wydzielaniem oksytocyny („hormonu miłości”) został dobrze udowodniony. Spędzanie czasu w towarzystwie i pozytywne kontakty społeczne mogą stymulować produkcję oksytocyny, pomagając regulować stres i poprawiać nastrój.

Tak jak w przypadku ćwiczeń fizycznych, wygląda na to, że nawet jeśli introwertycy nie mają chęci robić czegoś ekstrawertycznego, i tak mogą odczuć płynące z tego korzyści. Jak ujął to słynny psycholog z Harvardu Jerome Bruner, jest bardziej prawdopodobne, że działaniem wprawisz się w odczucia, niż że odczuwaniem skłonisz się do działania.

Praktykowanie ekstrawertyzmu może nawet pomagać w utrzymaniu funkcjonowania mózgu, zapobiegając spadkowi zdolności poznawczych z upływem lat3.

Jeżeli jesteś introwertykiem, nie musisz z dnia na dzień stać się duszą towarzystwa. Zacznij od inicjowania krótkich rozmów, wstąp do grupy zainteresowań lub więcej przebywaj z przyjaciółmi. Z biegiem czasu te drobne kroki mogą poprawić samopoczucie zarówno psychiczne, jak i fizyczne, sprawiając, że poczujesz się bardziej związany z ludźmi, szczęśliwszy i zdrowszy.

Samotność

1. J Res Pers, 2013; 47(6): 687–697
2. Collabra: Psychology, 2021; 7(1): 29931
3. Am J Public Health, 2008; 98(7): 1215–20

Ogranicz czas ekranowy

W 2021 r., gdy psychiczne spustoszenie wywołane przez pandemię stawało się zbyt oczywiste, by można było je ignorować, brytyjska minister do spraw samotności (taki urząd istnieje też w Japonii) ogłosiła wyasygnowanie milionów na walkę z izolacją podczas Tygodnia Świadomości Samotności.

Utrzymane w typowo rządowym duchu, wydatki te obejmowały sponsorowanie usługi czatbota (programu symulującego rozmowę) oferowanej przez giganta technologicznego WhatsApp oraz partnerstwo z platformą mediów społecznościowych TikTok, przedstawianą jako społeczność „wspólnej radości i kontaktów”. I znów rządy nie nadążały za badaniami, pokazującymi, że aplikacje i media społecznościowe bardziej przyczyniają się do samotności niż ją łagodzą (pisaliśmy o tym szerzej w poprzednim numerze).

Dziesiątki badań potwierdzają, że im więcej czasu spędzamy przewijając media społecznościowe, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będziemy przygnębieni, niespokojni i samotni.

W jednym z badań donoszono, iż u nastolatków spędzających więcej niż 5 godz. dziennie z urządzeniami cyfrowymi o 70% wyższe jest ryzyko myśli lub czynów samobójczych niż u tych, które spędzają z nimi mniej niż godzinę dziennie16. I odwrotnie, ograniczenie czasu korzystania z mediów społecznościowych przynosi korzyści dla zdrowia psychicznego. 

telefon komórkowy

Badacze z Iowa State University stwierdzili, że studenci ograniczający używanie mediów społecznościowych do 30 min dziennie uzyskiwali znacznie mniej punktów w skali lęku, depresji, samotności i „strachu przed byciem pominiętym” niż grupa kontrolna.

Zdobywali oni za to więcej punktów za „pozytywne uczucia”, czyli „tendencję do doświadczania pozytywnych emocji, opisywanych słowami takimi jak „podekscytowany” i „dumny”. Krótko mówiąc, mieli pogodniejsze spojrzenie na życie.

– Zaskoczyło mnie odkrycie, że samopoczucie uczestników poprawiło się nie tylko w jednym wymiarze, ale we wszystkich – przyznała Ella Faulhaber, główna autorka artykułu z roku 202317. Korzyści odczuwali nawet ci, którzy czasami przekraczali granicę 30 min. – Płynie stąd nauka, że znaczenie ma wkładanie wysiłku, a nie osiąganie perfekcji. Sądzę, że tajemniczymi składnikami są raczej samoograniczanie się i zwracanie na to uwagi, niż przestrzeganie limitu 30 min – mówi Faulhaber.

Uczestnicy badania z Iowy, podobnie jak wiele osób próbujących „cyfrowego detoksu”, opowiadali, że ograniczenie czasu korzystania z mediów społecznościowych sprawiało im trudność przez kilka pierwszych dni, ale później zauważali, że stają się bardziej produktywni. Inni dostrzegali, że lepiej sypiają i spędzają więcej czasu z ludźmi w kontaktach osobistych.

Urządzeniom cyfrowym może też towarzyszyć negatywna pętla sprzężenia zwrotnego. W niedawnym badaniu wykazano, że osoby ze słabszymi więzami społecznymi są bardziej zagrożone uzależnieniem się od swoich smartfonów18. Uzależnienie od smartfonów odciąga następnie od doświadczania prawdziwego życia, sprawiając, że mają mniej więzów społecznych. W ten sposób powstaje błędne koło samotności.

Pandemia covid: studium samotności

Mimo iż zamknięcie w odosobnieniu zakwalifikowano do tortur, podczas pandemii osoby rzekomo dbające o zdrowie publiczne gorliwie narzucały podobne warunki milionom ludzi na świecie. Mój brat, psychiatra pracował w 2020 r. w dużym szpitalu na południu Stanów Zjednoczonych. – Oddział covidowy jest niemal pusty – mówił mi przez telefon – ale nasze skrzydło jest przepełnione.

Mamy mnóstwo młodych dzieciaków w wieku dwudziestu paru lat. Ich szkoły są zamknięte. Ich plany zostały zatrzymane na czas nieokreślony. Nie pracują. Są odizolowani od przyjaciół. To jest katastrofa. Zaburzenia psychiczne1 i przedawkowania narkotyków2 wystrzeliły w górę.

Badacze z Boston College stwierdzili, że odsetek lęku i depresji wzrósł do listopada 2020 odpowiednio o 39 i 32%, czyli 4-krotnie bardziej niż w roku 20193. W badaniach zaobserwowano wzrost ilości nowych przypadków psychozy lub manii podczas początkowej fazy pandemii, wynoszący 45,5% w porównaniu do roku 20194. U niektórych osób wystąpiły objawy uderzająco podobne do tych, jakie notowano w badaniach nad zamknięciem w odosobnieniu.

samotność

Szokowały nas historie takie jak przypadek Haydena Hunstable’a, który powiesił się w swej sypialni podczas covidowego lockdownu, 3 dni przed swymi 13. urodzinami. – Nie lubił izolacji. Nie lubił być w domu – powiedział jego załamany ojciec, Brad Hunstable5.

Z badań wynika, że takie przypadki nie były rzadkością. Ilość samobójstw i prób samobójczych na świecie wzrosła podczas pandemii o dziesiątki tysięcy na skutek ścisłego przestrzegania kwarantanny, rosnącego odsetka przemocy domowej, strat finansowych, depresji i lęku6. Oprócz ludzi młodych także osoby w podeszłym wieku dotknięte zostały negatywnymi skutkami, takimi jak długotrwałe upośledzenie funkcji poznawczych7.

Jednakże im młodsi byli dorośli, tym większe było prawdopodobieństwo, iż ucierpią w wyniku szkodliwego wpływu restrykcji wymuszających pozostanie w domu. Pokolenie Z (46%) najczęściej przyznawało, że jego zdrowie psychiczne pogorszyło się od czasu sprzed pandemii. Drugie miejsce pod tym względem zajmowało pokolenie X (33%), millenialsi (31%), pokolenie baby boomu (28%) i starsi dorośli (9%)8.

1. JAMA, 2020; 324(12): 1130; WHO, "Covid-19 Pandemic Triggers 25% Increase in
Prevalence of Anxiety and Depression Worldwide," Mar 2, 2022, who.int
2. American Medical Assoc, "Issue Brief: National Snapshot of Overdose Epidemic," Nov 2024, ama-assn.org
3. Public Health Rep, 2022; 137(6): 1217–1226
4. Sci Rep, 2021; 11(1): 21002
5. Kelly-Ann Mills, "Dad’s Heartbreak as Son, 12, Takes His Own Life After Struggling
During Lockdown," May 27, 2020, mirror.co.uk
6. Depress Anxiety, 2021; 38(7): 739–748; BMC Psychiatry, 2022; 22(1): 506
7. Sci Rep, 2023; 13(1): 9708
8. American PsychologicalAssoc, Stress in America: One Year Later, a New Wave of Pandemic
Health Concerns (APA, 2021), apa.org

Bibliografia
  • 1. Curr Behav Neurosci Rep, 2014; 1(2): 100–116
  • 2. Schizophr Bull, 2023; 49(5): 1112–1126
  • 3 WHO, “WHO Commission on Social Connection,” 2024, who.int
  • 4. Daniel A. Cox et al., “Generation Z and the Transformation of American Adolescence: How Gen Z’s Formative Experiences Shape Its Politics, Priorities, and Future,” Nov 9, 2023, americansurveycenter.org
  • 5. Vivek H. Murthy, Our Epidemic of Loneliness and Isolation (US Dept of Health and Human Services, 2023), 25, hhs.gov
  • 6. Am J Epidemiol, 1979; 109(2): 186–204
  • 7. Perspect Psychol Sci, 2015; 10(2): 227–37; CDC, “Health Effects of Social Isolation and Loneliness,” May 15, 2024, cdc.gov
  • 8. National Institute on Aging, “Social Isolation, Loneliness in Older People Pose Health Risks,” Apr 23, 2019, nia.nih.gov; Int J Environ Res Public Health, 2021; 18(22): 12162 Health, 2021; 18(22): 12162
  • 9. Neurology, 2022; 99(2): e164–e175
  • 10. Nat Hum Behav, 2025; 9(3): 569–583
  • 11. Barbara Jacquelyn Sahakian et al., “Loneliness and Social Isolation Are Linked to Specific Proteins—New Research,” Jan 6, 2025, theconversation.com
  • 12. Daniel A. Cox et al., May 2021 American Perspectives Survey (Survey Center on American Life, 2021), americansurveycenter.org
  • 13. J Pers Soc Psychol, 1973; 27(1): 100
  • 14. J Soc Pers Relat, 2018; 36(4): 1278–96
  • 15. Cyberpsychol Behav, 2007; 10(6): 831–5; Cyberpsychol Behav Soc Netw, 2016; 19(5): 299–307
  • 16. Psychiatr Q, 2019; 90(2): 311–33117. Technol Mind Behav, 2023; doi: 10 1037/tmb0000111
  • 18. BMC Psychiatry, 2025; 25: 167
Wczytaj więcej
Nasze magazyny