Terapia wibracjami okazała się tak skuteczna, że Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła stosowanie pasa wibracyjnego w celu spowolnienia utraty gęstości kości u kobiet po menopauzie, u których uprzednio zdiagnozowano osteopenię, czyli zmniejszenie gęstości kości, poprzedzające osteoporozę.
Jest to o tyle ważne, że u połowy Amerykanek w wieku 50 lat i starszych stwierdza się obniżenie masy kostnej w kościach biodrowych i w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, co grozi złamaniami i niepełnosprawnością.
W Polsce z osteopenią żyje około 4,5% Polek, ale dane te nie są precyzyjne, ponieważ wiele pań nie zdaje sobie sprawy, że ich kości uległy osłabieniu i wymykają się statystykom. Lekarze szacują, że osteopenia i osteoporoza dotyka nawet 40% społeczeństwa, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Na czym polega terapia wibracjami?
Poprzez drgania mechaniczne urządzenia do terapii wibracyjnej stymulują określone partie ciała i prowadzą do zwiększenia wytrzymałości kości wskutek pobudzania ich przebudowy. Dodatkowo, dochodzi do wzmocnienia okolicznych mięśni, co korzystnie wpływa na zmysł równowagi i w ten sposób zapobiega niepotrzebnym wypadkom i urazom.
Skąd wiemy, że terapia wibracjami działa?
Na jesieni 2023 roku, na łamach Journal of the Endocrine Society, zaprezentowano wyniki badania klinicznego, w którym udział wzięło 126 kobiet w wieku 50 i 60 lat. Zostały one losowo przydzielone do grupy, która korzystała z pasa wibracyjnego lub grupy kontrolnej, która otrzymała pas, który jedynie wydawał dźwięki i pozorował wibracje. Obie grupy pań stosowały pasy pięć razy w tygodniu przez rok.
W tym czasie u kobiet korzystających z prawdziwego urządzenia zaobserwowano znacznie mniejsze obniżenie gęstości kości i siły mięśni w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, o ile nosiły pas wystarczająco często, niż w grupie kontrolnej.
Te kobiety, które zakładały pas wibracyjny co najmniej trzy razy w tygodniu, straciły około 0,5% początkowej wytrzymałości kości, a kobiety, które stosowały pas pozorowany, straciły jej aż 2,8%. Podobnie było w przypadku gęstości kości, która uległa obniżeniu o 0,3% wśród użytkowniczek pasa wibracyjnego, w porównaniu do prawie 2% w grupie stosującej pas pozorowany.
Opisane powyżej wyniki badania są bardzo obiecujące, jednak zdaniem dr Laury Bilek, fizjoterapeutki i profesora na University of Nebraska Medical Center i doradcy klinicznego firmy produkującej urządzenie, wykorzystane w cytowanym badaniu klinicznym, potrzebne są dalsze badania, które odpowiedzą na pytanie:
Czy stosowanie pasa wibracyjnego pomaga zapobiegać złamaniom kości?
Doświadczenie wskazuje, że aby terapia wibracjami była skuteczna, należy ją łączyć z działaniami profilaktycznymi, takimi zwiększenie aktywności fizycznej.
Dowiedziono bowiem, że ćwiczenia z obciążeniem, w tym szybki marsz, jogging lub wchodzenie po schodach i ćwiczenia wzmacniające mięśnie i korygujące postawę ciała, przyczyniają się do zwiększenia wytrzymałości i gęstości kości poprzez pobudzanie aktywności komórek kościotwórczych.
Konieczne jest także stosowanie zdrowej diety, która dostarcza organizmowi materiały budulcowe kości, a zwłaszcza witaminę D i wapń. Warto także ograniczyć do minimum, a najlepiej całkowicie zrezygnować z używek, takich jak alkohol i papierosy.
Jeśli cierpisz na osteopenię, porozmawiaj o możliwości zastosowania terapii wibracjami ze swoim lekarzem. Jeżeli nie wiesz, jaki jest stan twojego kośćca, zgłoś się na badanie gęstości kości – skierowanie może wystawić lekarz rodzinny.
Badanie takie zaleca się zwłaszcza paniom po 65. roku życia i polega ono na wykonaniu badania rentgenowskiego kości oraz oznaczeniu poziomu wapnia i witaminy D we krwi. Zaleca się je także młodszym kobietom, u których istnieje podwyższone ryzyko osteopenii i osteoporozy, np. wskutek przyjmowania niektórych leków lub obciążenia rodzinnego.
Od Redakcji Wellness Letter we współpracy z University of California, Berkeley