Dawniej mężczyźni z rakiem prostaty, gruczołu wielkości orzecha włoskiego, położonego tuż poniżej pęcherza moczowego i przed odbytem, stawiani byli wobec trudnego wyboru: nie robić nic, mając nadzieję, że ich rak jest odmianą wolno rosnącą, albo pogodzić się z możliwością impotencji lub nietrzymania moczu, jeśli wybiorą operację, radioterapię lub chemioterapię.
Później była "baczna obserwacja" – do niedawna podejście zalecane przez wielu onkologów pacjentom ze świeżo zdiagnozowanym rakiem prostaty, którzy praktycznie nie wykazywali objawów, a rak ograniczony był do samego gruczołu. Było to również podejście zalecane mężczyznom po 70. r.ż. oraz tym, u których inne schorzenia sprawiały, że operacja lub radioterapia wiązały się z ryzykiem.
Ogromna większość zdiagnozowanych raków prostaty to gruczolakoraki (adenocarcinoma). Onkolodzy uważają je za raki o niskim stopniu złośliwości, wolno rosnące i przez to stwarzające niskie ryzyko, w wyniku czego wielu mężczyzn umrze raczej z rakiem prostaty, a nie z jego powodu. Jednak pewna podgrupa raków prostaty, zwana rakiem neuroendokrynnym lub drobno-komórkowym i bardzo rzadko rozpoznawana podczas początkowej diagnozy, jest z natury bardziej agresywna już od pierwszego dnia.
Te bardziej "plastyczne" nowotwory mogą szybko przejść od stadium, w którym wyglądają i zachowują się jak gruczolakoraki, do innej postaci, jednocześnie przez cały czas przedostając się do krwiobiegu i rozprzestrzeniając się do innych części ciała.
Tak więc, z jednej strony baczna obserwacja pod kątem objawów, które mogą nigdy nie wystąpić, pozwala pacjentom uniknąć stresu, kosztów i nakładu czasu na regularne testy, a także możliwych skutków ubocznych naświetlań, terapii hormonalnej i operacji. Z drugiej strony jednak pacjenci mogą odczuwać lęk z powodu nieznanych możliwości zdarzeń, włącznie z uzasadnionym strachem, iż niemonitorowany guz może niespodziewanie zacząć rosnąć.
Testy na raka prostaty
Amerykańskie Stowarzyszenie Urologiczne zaleca rutynowe badania przesiewowe pod kątem raka prostaty dla mężczyzn w wieku 55-69 lat. Oto opcje testów:
- Badanie PSA z krwi jest zazwyczaj pierwszym stosowanym narzędziem diagnostycznym. Sprawdza, czy poziom swoistego antygenu gruczołu krokowego (PSA) we krwi nie jest podwyższony, co wskazywałoby na obecność raka. Badanie to ma znaczny stopień niedokładności.
- Wynik w skali Gleasona określa stopień złośliwości guza w oparciu o to, jak daleko badana tkanka zaczęła się różnić od prawidłowej tkanki prostaty.
- Test Ki-67 wykrywa białko występujące tylko w komórkach, które się dzielą, i od kilkudziesięciu lat używany jest jako marker proliferacji ludzkich komórek nowotworowych. Wskaźnik proliferacji Ki-67 powyżej 30% uważany jest za wysoki.
- Biopsja jest pobraniem próbki tkanki przy wykorzystaniu obrazowania metodą USG i/lub MRI. Najczęstszy rodzaj biopsji wykonywany jest cienką, pustą w środku igłą, którą wbija się poprzez odbytnicę lub przez skórę między odbytem a moszną w celu pobrania próbek, które następnie oceniane są według skali Gleasona.
- Narodowa Kompleksowa Sieć Onkologiczna (NCCN) kategoryzuje raka prostaty według grup ryzyka na podstawie wyników badań krwi, test PSA, testy genetyczne, wyniki badania fizykalnego i historię rodzinną. Pacjenci w grupie 1 (najniższego ryzyka) mają PSA na poziomie niższym niż 10 ng/ml i mniej niż połowa ich próbek biopsyjnych wykazuje oznaki raka. Grupa wysokiego ryzyka obejmuje mężczyzn, którzy mają PSA powyżej 20 ng/ml i więcej niż cztery biopsje wykazujące raka.
Nowe podejście - aktywny nadzór
Na tę ziemię niczyją "między brakiem działania a działaniem" przybywa nowe rozwiązanie pośrednie, zwane "aktywnym nadzorem", a polegające na regularnych testach, monitorujących raka w poszukiwaniu wszelkich oznak rozwijających się objawów.
– Baczna obserwacja była w większości przypadków łagodnym zaniedbaniem – mówi dr Robert B. Montgomery, onkolog medyczny z Fred Hutch Cancer Center w Seattle w stanie Waszyngton (fredhutch.org) – Nie była tak naprawdę uważnym śledzeniem stanu pacjentów ani interweniowaniem, gdy coś się zmieniało.
– W przypadku aktywnego nadzoru, jeśli coś się zmienia – jeżeli PSA wzrasta powyżej 10, większa ilość próbek biopsyjnych daje wynik pozytywny lub rośnie stopień Gleasona – wtedy, o ile pacjenci są kandydatami do terapii miejscowej, a większość mężczyzn nimi jest, to możemy rozmawiać o jakiejś konkretnej terapii, by spróbować wyleczyć tę chorobę.
W przypadku aktywnego nadzoru każdy pacjent co 6 miesięcy poddawany jest badaniu i testowi PSA z krwi. Test ten jest pierwszym narzędziem diagnostycznym używanym do sprawdzenia, czy poziom swoistego antygenu gruczołu krokowego (PSA) we krwi nie jest podwyższony, co wskazywałoby na obecność raka (antygeny to substancje wyzwalające odpowiedź immunologiczną). Test wykorzystywany jest także do określania wszelkiej progresji lub remisji raka prostaty.
– Podejście zwane aktywnym nadzorem może być bardzo bezpieczne w kategoriach śmiertelności związanej z rakiem prostaty – dodaje Montgomery – Podobnie jak w przypadku bacznej obserwacji, chodzi o uniknięcie skutków ubocznych terapii, jeśli nie ma potrzeby poddawania się jej.
– A co się tyczy niektórych współczesnych leków, to z szeregu badań wynika dość jasno, że w przypadku bardziej skutecznych inhibitorów szlaku receptora androgenowego (ARPI), takich jak enzalutamid, mamy do czynienia z wyższą częstością rozwoju neuroendokrynnego rodzaju raka, który może stwarzać większe zagrożenie.
Jak złagodzić objawy raka naturalnymi sposobami?
Dieta
Warzywa krzyżowe - badania ponad miliona osób pokazują, że jedzenie warzyw krzyżowych, takich jak brokuły i kapusta, obniża ryzyko raka prostaty o ok. 5% na każde zjadane dziennie 15 g tych warzyw1.
Równowaga pomiędzy omega-3 i omega-6 W jednym z badań wykazano, że dieta o prawidłowym stosunku tłuszczów omega-3 do omega-6, uzyskiwanym przez suplementację oleju rybnego, obniżała proliferację komórek raka prostaty o 15% w ciągu roku, podczas gdy u mężczyzn, którzy nie stosowali tej diety, proliferacja komórek wzrosła o 24%2.
Pomidory - potowane pomidory są bogate w likopen, intensywnie czerwony związek o działaniu przeciwutleniającym. Jedno z wielu badań, obejmujące 47 tys. mężczyzn zatrudnionych w służbie zdrowia, wykazało, że ci z nich, którzy jedli co najmniej 2 porcje sosu pomidorowego tygodniowo, byli o 30% mniej zagrożeni rakiem prostaty3. W podobnym badaniu stwierdzono, że mężczyźni spożywający najwięcej likopenu byli o 53% mniej narażeni na śmiertelnego raka prostaty niż ci, którzy jedli go najmniej4.
Grzyby - badania pokazują, że mężczyźni, którzy 1 lub 2 razy w tygodniu jedzą shiitake, maitake i boczniaki ostrygowate (zawierające duże ilości przeciwutleniacza – ergotioneiny), są o 8% mniej zagrożeni rakiem prostaty niż ci, którzy w ogóle nie jedzą grzybów. A ryzyko to spada o 17% u mężczyzn, którzy jedzą grzyby 3 razy w tygodniu5.
Wykazano również, że ekstrakt z pieczarki dwuzarodnikowej w dawce 200 mg/kg dziennie hamuje wzrost raka prostaty i obniża poziom PSA6.
Oliwa z oliwek - u myszy dzienna dawka oliwy z oliwek extra vergine, zawierająca 10 mg/kg polifenolu o nazwie oleokantal, hamuje wzrost guza nawet w najbardziej agresywnym rodzaju raka prostaty, choć taka odpowiedź niekoniecznie musi występować także u ludzi.7
Suplementy
Witamina D3 - większa ekspozycja na promienie słoneczne podczas całego życia powiązana jest z obniżonym ryzykiem rozwoju raka prostaty. Mężczyźni, którzy mają wyższy poziom witaminy D we krwi, są mniej zagrożeni rakiem, a zwłaszcza mniej zagrożeni śmiercią z jego powodu10. Zespół badawczy stwierdził, że ponad połowa mężczyzn z rakiem prostaty, przyjmujących codziennie 4000 j.m., uzyskała poprawę markerów rakowych w ciągu roku11.
Kurkumina - ten przeciwzapalny związek zawarty w kłączu kurkumy hamuje powstawanie i rozwój raka prostaty, sprzyjając jednocześnie śmierci komórek rakowych (apoptozie)12. Badanie z Columbia University wykazało, że kurkumina zmniejsza o 60-80% proliferację komórek w raku prostaty niezależnym od hormonów13.
Kwercetyna - ten roślinny flawonoid o działaniu przeciwzapalnym, przeciwutleniającym i przeciwproliferacyjnym wykazał m.in. zdolność obniżania żywotności komórek rakowych o ok. 50% w ciągu 72 godzin14. Jest bardziej skuteczny w przerzutowych postaciach raka prostaty.
Resweratrol
Ten polifenol występujący w skórkach winogron i jagód, a przez to – także w czerwonym winie, może zakłócać inicjowanie i postęp raka prostaty15.
Styl życia
Aktywność fizyczna - ćwiczenia wytrzymałościowe przez 45 min 5 razy w tygodniu przed operacją chirurgiczną u mężczyzn z wczesnym stadium raka prostaty poprawiały 2 kluczowe biomarkery wyników leczenia tej choroby. Najlepsze rezultaty osiągano przy 75 min ćwiczeń 5 razy w tygodniu, ale badacze uznali, że taka ilość może nie być realnie wykonalna dla wielu mężczyzn16.
Nie pal - co ciekawe, ryzyko raka prostaty jest o 16% niższe u palaczy niż u niepalących, ale dalsze palenie po zdiagnozowaniu raka prostaty powoduje 42-procentowy wzrost ryzyka śmierci.17
A oto dwa rodzaje produktów, których dobrze byłoby unikać
• Mleko i produkty mleczne - kilka dużych badań wykazało powiązanie między spożyciem mleka a rakiem prostaty. Przykładowo, metaanaliza 32 badań pokazała, że każde dodatkowe 400 g dziennie produktów mlecznych zwiększa ryzyko o 7%8.
• Przetworzone mięso - w przeglądzie 25 badań stwierdzono, że każde 50 g przetworzonego mięsa spożywane dziennie może podnieść ryzyko raka prostaty o 4%9.
1. Urol Int, 2023; 107(7): 723–733
2. J Clin Oncol, 2025; 43(7): 800–809
3. Am J Clin Nutr, 2016; 103(3): 851–860
4. J Natl Cancer Inst, 2014; 106(2): djt430
5. Int J Cancer, 2020; 146(10): 2712–2720
6. J Nutr Biochem, 2021; 89: 108580
7. Cancers (Basel), 2022; 14(14): 3542
8. World J Mens Health, 2021; 39(3): 419–428
9. Front Nutr, 2022; 9: 801722
10. World J Clin Oncol, 2024; 15(2): 169–174
11. J Clin Endocrinol Metab, 2012; 97(7): 2315–24
12. Biomolecules, 2020; 10(11): 1536
13. Prostate Cancer Prostatic Dis, 2000; 3(2): 84–93
14. J Cell Mol Med, 2023; 27(12): 1725–1734
15. J Xenobiot, 2021; 11(1): 16–32
16. JAMA Oncol, 2024; 10(9): 1187–1194
17. Tob Induc Dis, 2023; 21: 19
Rak prostaty - dobry wskaźnik przeżycia
Rak prostaty jest 5. z głównych przyczyn śmierci mężczyzn w wyniku nowotworów i w 2020 r. był przyczyną ponad 375 tys. zgonów1. W chwili diagnozy ok. 75% pacjentów ma raka tylko w obrębie prostaty, a odsetek 5-letniego przeżycia jest bliski 100%.
Z tych 75%, jak wykazuje niedawne badanie, którego jednym z autorów jest dr Montgomery, ok. 1/3 przypadków jest odpowiednimi kandydatami do aktywnego nadzoru "z seryjnymi pomiarami PSA, biopsjami prostaty lub obrazowaniem metodą rezonansu magnetycznego i z wdrożeniem leczenia, jeśli wynik w skali Gleasona lub stadium raka rośnie"2.
Ten nowy system jest ulepszeniem dawnego podejścia, w którym decyzję o leczeniu podejmowano niemal wyłącznie na podstawie wartości PSA. Jak wyjaśnia dr Montgomery, "odczyty PSA nie są doskonałe. Badanie manualne też nie jest doskonałe". Prawdę mówiąc, w niedawnym badaniu stwierdzono, że przesiewowe badania manualne przez odbyt pod kątem raka prostaty "nie są przydatne”3.
System Gleasona ocenia guzy nowotworowe w oparciu o to, jak daleko badana tkanka zaczęła odbiegać od normalnej tkanki prostaty. Stopnie uszeregowane są od 1 (najbardziej prawidłowa) do 5 (najmniej prawidłowa).
Ponieważ rak prostaty przejawia się w obrębie tego gruczołu w różnych stadiach rozwoju, przy każdym badaniu pobiera się kilka biopsji, a stopień skali nadawany jest dwóm obszarom stanowiącym większą część raka. Te 2 stopnie próbek następnie dodaje się do siebie, by otrzymać wynik w skali Gleasona, który może mieścić się w zakresie od 2 do 10.
Wynik wynoszący 6 lub mniej oznacza niską złośliwość, czyli najmniejsze prawdopodobieństwo szybkiego rozprzestrzeniania się. Średnia złośliwość odpowiada średnim wartościom, a rak z wysokim wynikiem, wynoszącym 9 lub 10, najbardziej grozi szybkim wzrostem i rozprzestrzenianiem się.
– Powodem, dla którego skala Gleasona wciąż jest tak ważną częścią rozważań o tym, co należy przedsięwziąć u mężczyzn z rakiem prostaty – mówi dr Montgomery – jest fakt, iż stopień agresywności raka, oceniany pod mikroskopem, odzwierciedla skłonność jego komórek do ignorowania normalnych granic tkanek i przedostawania się do krwiobiegu lub układu limfatycznego, a następnie rozprzestrzeniania się do innych części ciała, co jest przyczyną problemu.
– Jeżeli wynik w skali Gleasona zaczyna rosnąć, oznacza to, że rak zaczyna wyglądać na bardziej agresywny. Podobnie jak w przypadku bacznej obserwacji, mimo iż aktywny nadzór zachęca do działania, niektórym mężczyznom i tak trudno jest żyć ze świadomością, że mają raka i nic z tym nie robią – nawet jeśli ta bezczynność stanowi bardzo niskie ryzyko. Ale oprócz typowego standardu opieki można wprowadzić też inne testy i monitorowanie. Obecnie istnieje także wiele alternatywnych metod leczenia raka, takich jak dożylne wlewy witaminy C i terapia peptydowa.
– Nadzór ma kluczowe znaczenie w obecnej erze biomarkerów – mówi dr Juergen Winkler, specjalista medycyny integracyjnej i założyciel Quantum Functional Medicine w Carlsbad w Kalifornii (qfmed.com) – Testy PSA nadal najwyraźniej są standardem. – Można jednak wykonywać testy na innych poziomach. Testy energetyczne, na przykład wykonywane techniką biorezonansu, mogą wychwycić nierównowagę energetyczną w prostacie i określić, czy należy przeprowadzić inne badania.
Zasadniczym pytaniem jest oczywiście to, ilu mężczyzn będzie w stanie zachować życie i dobre samopoczucie, żyjąc z rakiem, a ilu umrze z jego powodu. – Trudno to przewidzieć – stwierdza dr Winkler.
– Decyzja o pozostaniu przy aktywnym nadzorze zamiast wdrożenia leczenia oparta jest na szeregu zmiennych: wieku i funkcjonalności pacjenta oraz poziomie agresywności guza. Czasami wystarczą proste sposoby leczenia wraz z monitoringiem. Kiedy indziej rak może być bardziej agresywny.
W swej klinice medycyny funkcjonalnej dr Winkler oferuje liczne alternatywne sposoby leczenia raka, takie jak wsparcie żywieniowe, odżywianie dożylne, detoksykacja dożylna, terapia peptydowa i tlenowa, terapia pulsacyjnym polem elektromagnetycznym (PEMF), immunoterapia i suplementy diety. – Leczę pacjenta i zmieniam środowisko w jego organizmie, by stało się nieprzyjazne dla raka – wyjaśnia dr Winkler.
– Wymaga to zajęcia się wieloma poziomami oczyszczania emocjonalnego, zrównoważenia męskich hormonów oraz obniżenia poziomu estrogenu. – Obejmuje to także detoksykację z pleśni i innych toksyn, uregulowanie poziomu cukru we krwi, poszukiwanie w organizmie markerów, które wspierają raka, zajęcie się dysfunkcją układu odpornościowego i tak dalej.
Częścią tego procesu są w wielu przypadkach zmiany diety i stylu życia (patrz ramka pt. "Co możesz zrobić sam?", gdzie podajemy kilka przykładów). Dokonywanie zdrowszych wyborów może nie tylko pomóc utrzymać pod kontrolą istniejącego raka, ale także w ogóle zapobiec jego pojawieniu się.
Czasami, pomimo zastosowania podejść alternatywnych, monitorowanie w ramach aktywnego nadzoru ujawnia progresję raka. W takich przypadkach kolejnym krokiem może być poddanie się wysoce dokładnemu skanowaniu PET PSMA.
Skan taki ocenia całe ciało przy użyciu wstrzykniętego radioaktywnego znacznika w celu wykrycia antygenu błonowego specyficznego dla prostaty (PSMA), wytwarzanego przez komórki prostaty. Wyniki mogą pomóc lekarzowi ustalić przed rozpoczęciem leczenia, czy rak rozprzestrzenił się (wytworzył przerzuty).
Rak prostaty - terapie standardowe
Gdy rak prostaty został już zdiagnozowany, lekarze zazwyczaj zalecają jedną lub więcej z poniższych opcji leczenia.
Terapia hormonalna
Testosteron jest głównym męskim hormonem płciowym, w pierwszym rzędzie odpowiedzialnym za rozwój i funkcjonowanie męskich narządów płciowych, włącznie z prostatą, a także za zachowanie masy mięśniowej i kostnej oraz wzrost owłosienia ciała. Komórki raka prostaty potrzebują zwykle testosteronu do proliferacji.
Terapia hormonalna działa poprzez powstrzymanie produkcji testosteronu w organizmie i zapobieganie jego dostawaniu się do komórek rakowych. Samodzielnie terapia ta nie wyleczy raka prostaty, ale medycyna konwencjonalna uważa, że pomoże ona utrzymać nowotwór pod kontrolą i złagodzić objawy.
Najczęściej stosuje się ją równolegle z innymi podejściami, takimi jak naświetlania, co zwiększa ich skuteczność. Istnieje pogląd, iż dawkowanie przerywane – naprzemienne wdrażanie i zatrzymywanie terapii lekami hormonalnymi – zmniejsza skutki uboczne bez obniżania długofalowej skuteczności.
Hormonalna terapia raka prostaty może mieć następujące skutki uboczne:
- zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej i zmniejszenie masy mięśniowej, obniżony popęd płciowy i zaburzenia wzwodu,ścieńczenie kości
- zmniejszenie owłosienia ciała i wzrost tkanki piersi,
- chorobę wieńcową,
- cukrzycę,
- zmęczenie.
Radioterapia
Tradycyjna zewnętrzna radioterapia w raku prostaty nosi nazwę radioterapii o modulowanej intensywności (IMRT). Zazwyczaj prowadzona jest w 15-minutowych sesjach raz dziennie, przez 5 dni w tygodniu, i trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy.
Inną opcją jest radioterapia wewnętrzna, zwana brachyterapią. Jest najskuteczniejsza w przypadkach raka ograniczonego do prostaty i nieagresywnego, a polega na wszczepieniu radioaktywnych "ziaren" jodu-125 lub palladu-103 do wnętrza, a czasem też wokół samego gruczołu prostaty.
Obecnie, zwłaszcza u mężczyzn z rakiem prostaty we wczesnym stadium, ograniczonym do wnętrza tego gruczołu, można stosować nową formę wysokoenergetycznej zewnętrznej radioterapii wiązką promieni, zwaną radioterapią protonową. Składa się na nią tylko 1 sesja dziennie przez 5 dni, a wykorzystuje się do niej akcelerator liniowy (urządzenie zwiększające prędkość naładowanych cząstek subatomowych) do wystrzeliwania ściśle ukierunkowanych protonów, trafiających do guza w celu zabicia komórek nowotworowych.
W przypadku radioterapii protonowej przyjmowana dawka promieniowania jest niższa i powoduje znacznie mniej uszkodzeń w zdrowych tkankach stojących na drodze wiązki i otaczających guz. Lekarze twierdzą też, że zmniejsza ona ryzyko rozwoju nowotworu wtórnego pod wpływem samego promieniowania.
– Brachyterapia przeżywała swój szczyt popularności jakieś 20 lat temu – mówi dr Montgomery – ponieważ była pojedynczym zabiegiem w przeciwieństwie do IMRT, która zabierała dużo czasu i wymagała wielu dojazdów. A jeśli rezultaty miały być podobne, to dlaczego by jej nie spróbować?
– Teraz mamy radioterapię protonową, która trwa 5 dni i ma niezwykle precyzyjny sposób podawania. Jednak zasadniczo, jak wyjaśnia dr Montgomery, "jeżeli decydujesz się na radioterapię, to żaden z różnych jej typów nie okazał się bardziej skuteczny niż pozostałe pod względem powstrzymywania choroby. Tak więc to, którego typu użyjesz, staje się Twoim osobistym wyborem".
Zewnętrzna radioterapia w raku prostaty ma kilka potencjalnych skutków ubocznych:
- dysfunkcja seksualna,
- krwawienie z odbytu i nietrzymanie stolca,
- częste, utrudnione i/lub bolesne oddawanie moczu,
- skurcze brzucha, biegunka i bolesne wypróżnienia,
- zmęczenie,
- wtórne nowotwory w napromieniowanych okolicach.
Operacja chirurgiczna
Całkowite lub częściowe usunięcie gruczołu prostaty, położonego poniżej pęcherza moczowego i otaczającego cewkę moczową, nosi nazwę prostatektomii. Zabieg ten wykonywany jest najczęściej wtedy, gdy rak nie rozprzestrzenił się poza samą prostatę, i może być zastosowany samodzielnie lub w połączeniu z radioterapią i/lub terapią hormonalną.
Skutki uboczne obejmują zaburzenia wzwodu i nietrzymanie moczu. Chemioterapia podawana niedługo po operacji stosowana jest czasem dla poprawy rezultatu prostatektomii. Może także łagodzić objawy bardzo zaawansowanego raka prostaty, który wytworzył przerzuty, i często wykorzystywana jest u pacjentów z rakiem prostaty, którzy nie reagują już na terapię hormonalną. Częstymi skutkami ubocznymi chemioterapii są:
- wypadanie włosów,
- mdłości, wymioty i utrata apetytu,
- owrzodzenia ust,
- biegunka i zmęczenie.
Leczenie a wybór osobisty
Wymienione wyżej terapie są standardowymi drogami leczenia raków prostaty, które stały się aktywne i agresywne. Jednak żadne z tych podejść nie jest przyjemne i wszystkie mają wyraźnie odczuwalne skutki uboczne. Rak prostaty występuje najczęściej u mężczyzn po 50. r.ż. i wiek jest istotnym czynnikiem, wpływającym na leczenie.
Mężczyzna tuż po pięćdziesiątce, bez innych schorzeń, ma największy możliwy wachlarz opcji. Jednakże mężczyznom w tej grupie wiekowej większość onkologów zaleca prostatektomię (częściową operację prostaty) lub radykalną prostatektomię (usunięcie prostaty) ze względu na ryzyko wtórnych nowotworów, rozwijających się w wyniku radioterapii po latach, a nawet po dekadach od zabiegów – a ryzyko to jest, rzecz jasna, niższe u mężczyzny po siedemdziesiątce.
Ujemną stroną operacji chirurgicznej jest oczywiście ryzyko czasowej lub trwałej impotencji. Po operacji prostaty mężczyzna nie produkuje już ejakulatu (bo jest to zadaniem prostaty) i orgazmowi nie towarzyszy wytrysk. Określa się to terminem „suchej ejakulacji”. Jeżeli rak rozprzestrzeni się poza prostatę, co spowoduje konieczność usunięcia nerwów po którejś jej stronie, to pacjent na ogół doznaje zaburzeń wzwodu (ED).
Badania pokazały, że zaledwie 20% mężczyzn powraca do przedoperacyjnego funkcjonowania seksualnego w ciągu roku od operacji. Tylko 20% zgłasza w okresie pięcioletnim erekcję wystarczająco silną do odbycia stosunku, a 60% donosi o zaburzeniach wzwodu 18 miesięcy po operacji.
Jednakże laparoskopowa prostatektomia z asystą robota chirurgicznego (RALP) wykazuje lepszy wskaźnik potencji. Dzięki jej większej precyzji chirurgicznej i mniejszej częstości powikłań erekcja powraca u około 76% mężczyzn w ciągu roku, a u 82% – w ciągu 2 lat po operacji4.
Wprawdzie "rehabilitacja penisa" jest obecnie standardowym leczeniem zaburzeń wzwodu po radykalnej prostatektomii, wielu mężczyzn czuje się zbyt skrępowanych, by szukać pomocy w tym problemie5.
Prostatektomia niesie z sobą także ryzyko nietrzymania moczu. Mężczyźni w wieku powyżej 75 lat są bardziej zagrożeni powikłaniami, gdy poddawani są znieczuleniu ogólnemu, więc istnieje w tym przypadku definiowalne ryzyko śmiertelności związanej z operacją.
Rak prostaty - terapie komplementarne
Ajurweda
W jednym z badań leczenie ajurwedyjskie przy użyciu takich preparatów jak panchagabya griata, siddha makardwaja, punnavadi kasaya i dasamamula kasaya, znormalizowało poziom PSA w ciągu 3 miesięcy dzięki ich silnym własnościom przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. Przez kolejne 3 miesiące po zaprzestaniu terapii poziom PSA pozostał niski1. Jednak zachowaj ostrożność: W badaniu wzięło udział tylko 3 mężczyzn, więc jego rezultaty mogą nie być miarodajne. Niektóre z tych substancji zawierają też metale ciężkie, więc powinny być przyjmowane wyłącznie pod nadzorem lekarza.
Kannabidiol (CBD)
Niedawne badania pokazują, że kannabinoidy, czyli chemiczne składniki rośliny konopi, mogą osłabiać komórki rakowe i uniemożliwiać ich mnożenie się i rozprzestrzenianie. W jednym z badań stwierdzono, że 48 godz. leczenia CBD zmniejszyło liczbę nowo utworzonych kolonii komórek o 25% w ciągu zaledwie tygodnia2.
Tradycyjna medycyna chińska
Wiele ekstraktów stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej może chronić przed rakiem prostaty. Na przykład, Scutellaria baicalensis, znana powszechnie jako tarczyca bajkalska, blokowała wzrost komórek rakowych zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. W badaniach na zwierzętach po 7 tygodniach leczenia objętość guza zmniejszyła się o 50%3.
Homeopatia
Sabal Serrulata, otrzymywana z palmy sabałowej, jest zwykle przepisywana na problemy z prostatą. Jedno z badań wykazało, że proliferacja komórek rakowych zmniejszyła się o 30% po 72 godz. od 1-dniowego leczenia preparatem Sabal Serrulata 100C4.
Hiperbaryczna terapia tlenowa
Badania pokazują, że poza hamowaniem wzrostu i powodowaniem uszkodzeń DNA komórek rakowych oraz ich śmierci, tlen hiperbaryczny pod ciśnieniem 3 atmosfer może wprowadzać komórki rakowe w takie stadium cyklu komórkowego, które uwrażliwia je na inne metody leczenia5.
Terapia pulsacyjnym polem elektromagnetycznym (PEMF)
Leczenie przy użyciu PEMF o natężeniu 1450 V/m zmniejsza zdolność komórek rakowych do rozprzestrzeniania się6.
1. Ashok Kumar Panda and Hemanta Panigrahi, "Normalisation of Highly Elevated Serum Prostate Specific Antigen (PSA) by Ayurveda Medication: Case Series", Sept 2022
2. J Nat Prod, 2023; 86(9): 2151–2161
3. Nutrients, 2018; 10(3): 283
4. Integr Cancer Ther, 2006; 5(4): 362–72
5. Med Gas Res, 2019; 8(4): 167–171
6. Electromagn Biol Med, 2024; 43(3): 135–144
- 1. CA Cancer J Clin, 2021; 71(3): 209–249
- 2. JAMA, 2025; 333(16): 1433–1446
- 3. Eur Urol Oncol, 2023; 6(6): 566–573
- 4. Indian J Urol, 2014; 30(4): 434–442
- 5. Curr Opin Support Palliat Care, 2016; 10(1): 102–7Opowiada o nich Cate Montana