Cofnąć raka prostaty za pomocą diety. Czy przyczyna może leżeć w jelitach?

Współczesna medycyna przekonała mężczyzn, że problemy z tym gruczołem są nieuniknione. Jednak Celeste McGovern analizuje nowe badania, z których wynika, że tego rodzaju zaburzenia i ich rozwiązania mają swój początek w jelitach.

Artykuł na: 29-37 minut

Mężczyźni zazwyczaj nie myślą o prostacie, dopóki nie zacznie ona szwankować. Ten skromny mały gruczoł - porównywany często do orzecha włoskiego - jest położony pod pęcherzem moczowym. Cicho i niewdzięcznie wykonuje swoje niekończące się i niezbędne zadanie, polegające na łączeniu enzymów i składników w plazmie płynu nasiennego, aby umożliwić spermie swobodny przepływ. Aż tu pewnego dnia mężczyzna może zauważyć, że nagle udaje się do toalety w środku nocy albo że strumień jego moczu po prostu nie jest już tak silny jak kiedyś.

Kevin McNamara - wyleczyłem raka prostaty

Kevin McNamara nagle zauważył, że poranne oddawanie moczu zabiera mu trochę czasu i wysiłku, co wydawało się dziwne. Mężczyzna poszedł do lekarza. Przeszedł protokół postępowania współczesnej medycyny w takich przypadkach. Test PSA (patrz ramka "Badać czy nie badać?") wykazał na skali dostosowywanej do wieku i rasy wysoki wynik 6, a rezonans magnetyczny powiększenie prostaty, zaplanowano więc biopsję gruczołu.

Przedstawia się je jako proste, 10-minutowe procedury, możliwe, że "niekomfortowe", ale mogą być również nieznośne oraz ryzykowne. Kiedyś lekarze mówili, że są bezbolesne. Teraz rutynowo stosują znieczulenie.

Mogą one prowadzić do zaburzeń erekcji1, a 2-5% tego rodzaju procedur w wyniku sepsy często prowadzi do hospitalizacji2. Pozostaje również pytanie o to, czy nowotwór prostaty może rozprzestrzenić się przez ślady po stosowanej w ramach zabiegu igle. Przegląd zagrożeń wykazał, że tzw. wysiew guza tą drogą następuje w mniej niż 1% przypadków3, ale fakt, że w ogóle ma to miejsce, to wciąż powód do obaw.

W celu przeprowadzenia biopsji przez ścianę odbytu wkłuwa się igłę z wydrążoną końcówką, tak aby dosięgnąć prostaty. W ten sposób pobiera się 10-12 (czasem nawet 45) niewielkich fragmentów tkanki gruczołu w ramach czegoś w rodzaju loterii z nadzieją na wykrycie raka, jeśli się rozwinął. Przypomina to wyciągnięcie 12 szklanych kulek z torby zawierającej ich 1 000 w poszukiwaniu jednej czerwonej.

W przypadku McNamary biopsja potwierdziła raka prostaty. W 2018 r. na całym świecie diagnozę tę postawiono 1,3 mln razy, przez co nowotwór ten stał się drugim najczęściej stwierdzanym u mężczyzn. Lekarz mężczyzny zalecił po prostu usunięcie gruczołu. W 2012 r., kiedy zasugerowano mu prostatektomię, termin: "żałowanie leczenia" raka prostaty (patrz ramka "Leczyć czy nie leczyć?") nie wszedł jeszcze do medycznego słownika. Jednak przedstawiciel urzędu imigracyjnego miał swoje własne przemyślenia na temat operacji i nie był na nią gotowy.

Wziął udział w seminarium "Amerykańskiego gościa" Dona Tolmana, "kowboja zdrowej żywności", który propaguje zdrowotny przekaz oparty na żywieniu, świetle słonecznym, zdrowym życiu i medytacji, i został przekonany. Zamiast poddawać się operacji odwiedził tego "niezwykłego" osobnika z czarnymi podkręconymi do góry wąsami i w kowbojskim kapeluszu. Skorzystał z jego przeciwnowotworowej diety z sokami owocowymi i warzywnymi, mnóstwem przeciwzapalnej kurkumy i daniami wegetariańskimi przez co najmniej rok.

Badania na temat wpływu diety na raka prostaty

Nauka dogania "kowboja zdrowej żywności". W badaniu, którego wyniki opublikowali ostatnio amerykańscy naukowcy z Centrum Badań Nowotworów Układu Moczowo-Płciowego Kliniki Cleveland w stanie Ohio, analizowano wyjściowe poziomy jelitowych składników odżywczych i metabolitów (produktów ubocznych procesu trawienia) w surowicy krwi prawie 700 osób.

Porównano wartości mężczyzn, u których zdiagnozowano później raka prostaty, i tych, którzy zmarli wskutek tej choroby, z grupą kontrolną, którą stanowili zdrowi panowie. Wszyscy zostali wcześniej zrekrutowani do badania Prostate, Lung, Colorectal and Ovarian (PLCO) Cancer Screening Trial amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka.

Porównanie to wykazało, że mężczyźni z wysokimi poziomami cząsteczki zwanej PAGln (fenyloacetyloglutaminy) w jelitach byli nawet 3 razy bardziej narażeni na diagnozę złośliwego raka prostaty.

Prostata normalna (z lewej) oraz przerośnięta (z prawej)

Okazuje się, że niekorzystny metabolit PAGln jest wytwarzany, kiedy drobnoustroje jelitowe rozkładają aminokwas o nazwie fenyloalanina, który znajduje się w mięsie, fasoli, soi, żółtku jaja i wysoko tłuszczowym nabiale. 2 inne składniki odżywcze licznie występujące w mięsie, żółtku jaja i wysoko tłuszczowym nabiale - cholina i betaina - również powiązano z podwyższonym ryzykiem wystąpienia złośliwego raka prostaty4.

- Odkryliśmy, że mężczyźni z wyższymi poziomami pewnych związanych z dietą cząsteczek są bardziej narażeni na rozwój złośliwego nowotworu gruczołu krokowego. Ponieważ prowadzimy dalsze badania w tym zakresie, mamy nadzieję, że pewnego dnia cząsteczki te będzie można wykorzystywać jako wczesne biomarkery raka prostaty, co pomoże w identyfikacji pacjentów, którzy mogą zmodyfikować ryzyko wystąpienia choroby dzięki zmianom diety i stylu życia - powiedział dr Nima Sharifi, dyrektor amerykańskiego Centrum Badań Nowotworów Układu Moczowo-Płciowego Kliniki Cleveland w stanie Ohio i główny autor badania5.

Strategia ta była skuteczna w przypadku Kevina McNamary. Na 90 dni wdrożył on przeciwnowotworowy protokół Dona Tolmana i zrezygnował z mięsa, jajek i nabiału. Każdy poranek zaczynał od wysoko błonnikowego śniadania składającego się z płatków owsianych górskich, siemienia lnianego i soku z cytrusów (patrz ramka "Śniadanie kowboja zdrowej żywności Kevina McNamary").

Pił również popisowy sok Tolmana o nazwie CABALA (skrót od marchwi - carrot, 3 jabłek - apple, buraka - beet, wielkości zaciśniętej pięści oraz cytryny - lemon), do którego dodawał jeszcze mnóstwo przeciwzapalnej indyjskiej korzennej przyprawy kurkumy.

- Przed upływem 90 dni oddawałem mocz jak z węża strażackiego! Prostata wróciła do normalnego rozmiaru. Oddawanie moczu przestało sprawiać mi problem - mówi McNamara. Po ok. 5 miesiącach mężczyzna ponownie poddał się testowi PSA, którego wynik spadł z 6 do 2.

Jak odkryto, to, co jest dobre dla prostaty, jest również dobre dla innych aspektów męskiego zdrowia, w tym serca. Jeden z członków zespołu z Kliniki Cleveland, dr Stanley Hazen, odkrył podobny związek pomiędzy metabolitami jelitowymi a ryzykiem sercowo-naczyniowym.

W 2020 r. wraz ze współpracownikami opublikował ustalenia, z których wynika, że PAGln zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zawału serca, udaru mózgu i zgonu6. - Co ciekawe, odkryliśmy, że PAGln łączy się z tymi samymi receptorami co beta-blokery - leki powszechnie przepisywane na obniżenie ciśnienia tętniczego i późniejszego ryzyka zdarzeń sercowych. Sugeruje to, że skuteczność tych farmaceutyków może wynikać częściowo z blokady aktywności metabolitów - mówi dr Hazen.

Zespół z Kliniki Cleveland rozpoczyna badania nad zaletami stosowania beta-blokerów w terapii raka prostaty. Tymczasem my przedstawiamy kilka rzeczy, które natychmiast można zmienić w celu poprawy kondycji gruczołu krokowego i serca.

Odpocznij od czerwonego mięsa by uniknąć raka

Stało się ono swego rodzaju współczesnym antyzdrowotnym produktem spożywczym, którego wysoka konsumpcja ma związek z rakiem i chorobami sercowo-naczyniowymi. Większość sprzedawanego w sklepach spożywczych mięsa pochodzi z farm opartych na skoncentrowanym karmieniu zwierząt. W takich gospodarstwach są one stłoczone i zestresowane. Zamiast hodowli w naturalnych warunkach lub wypasu - żywi się je zbożami i kukurydzą oraz podaje im wiele szczepionek, antybiotyków i - często - hormonów wzrostu.

Jednakże wiele badań oczerniających mięso nie rozróżnia jego rodzajów. Tak samo traktuje się w nich jego przetworzone formy, produkty ze skoncentrowanego karmienia oraz organiczne, z hodowli w naturalnych warunkach lub z wypasu, więc trudno interpretować ich wyniki. Całe mnóstwo mylących czynników, takich jak poziom aktywności i masa ciała badanych ludzi, również powoduje zamieszanie.

Problem ten uwydatniło niedawne badanie. W szeroko rozpowszechnionej analizie z 2021 r. brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego przyjrzeli się ogromnej bazie danych blisko 475 tys. dorosłych w średnim wieku zrekrutowanych do próby UK Biobank w latach 2006-2010 i obserwowanych do 2017 r. Połączyli dostępne informacje dotyczące spożycia mięsa z danymi o przyjęciach do szpitali i śmiertelności.

Osoby regularnie spożywające mięso, które konsumowały je średnio w ilości 70 g dziennie, zarówno w formie przetworzonej, jak i nieprzetworzonej (nieznane były jednak informacje na temat hodowli i żywienia zwierząt, od których pochodziło), były o 15% bardziej narażone na rozwój chorób serca. Ich ryzyko wystąpienia cukrzycy było wyższe o 30%, a zapalenia płuc w przyszłości - prawie o ⅓ (31%).

Jednakże naukowcy odkryli, że większość problemów zdrowotnych ograniczyło uwzględnienie BMI uczestników badania. Zaburzenia rozwijały się przede wszystkim u osób z nadwagą lub otyłością. Pozostaje więc pytanie o wpływ spożycia mięsa na nadmiar kilogramów, który może być prawdziwym zagrożeniem7.

Czerwone mięso i n-tlenek trimetyloaminy

Substancję chemiczną o tej nazwie wyróżniono jako przyczynę powodowanych przez mięso chorób serca. Badania sugerują, że może ona wpływać na mechanizmy krzepnięcia krwi i odkładania cholesterolu. N-tlenek trimetyloaminy to wytwarzany przez bakterie jelitowe produkt uboczny procesu trawienia, częściowo pozyskiwany ze składników odżywczych, w które zasobne jest czerwone mięso.

Rosnąca liczba badań łączy jego wyższe poziomy z większym ryzykiem wystąpienia choroby serca, zawału, udaru mózgu i zgonu. Osoby z najwyższym stężeniem N-tlenku trimetyloaminy we krwi są o 62% bardziej narażone na rozwój zaburzeń sercowo-naczyniowych w porównaniu z tymi z najniższym8.

Dr Hazen, który prowadził dotyczące prostaty badanie Kliniki Cleveland, zrekrutował 113 zdrowych mężczyzn i kobiet do próby klinicznej, w ramach której stosowano 3 różne diety w przypadkowej kolejności, każdą przez miesiąc. Wszystkie posiłki przygotowywali uczestnicy i składały się one w ¼ z białka, którego źródła stanowiły czerwone lub białe mięso bądź produkty bezmięsne.

Osobom jedzącym czerwone mięso podawano równowartość 224-gramowego steka lub 2 113,5-gramowych hamburgerów wołowych dziennie. Po miesiącu tej diety poziom N-tlenku trimetyloaminy wzrósł 3-krotnie w porównaniu z tym obserwowanym w przypadku jadłospisów opartych na białym mięsie lub bezmięsnych źródłach białka. Uczestnicy badania żywieni w ramach wszystkich 3 diet produktami o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych (przy jednakowej liczbie kalorii) nie mieli podwyższonych stężeń tej substancji we krwi.

Badanie to wyraźnie wykazało, że podwyższony poziom N-tlenku trimetyloaminy był odwracalny. Kiedy uczestnicy odstawiali dietę czerwonym mięsem i na kolejny miesiąc zmieniali ją na jadłospis z białym mięsem albo bez mięsa, stężenie tej substancji w ich krwi spadało.

- Badanie to po raz pierwszy wykazuje, jak radykalny wpływ ma zmiana diety na poziom N-tlenku trimetyloaminy, który coraz częściej jest wiązany z chorobami serca - mówi dr Hazen. - Odkrycia te umacniają obecne zalecenia dietetyczne zachęcające ludzi w każdym wieku do przestrzegania zdrowego dla serca planu żywieniowego, który ogranicza spożycie czerwonego mięsa.

Oznacza to konsumpcję różnych pokarmów, w tym większej ilości warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, nisko tłuszczowego nabiału i roślinnych źródeł białka, takich jak fasola i groch - mówi badaczka w dziedzinie dietetyki amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia dr Charlotte Pratt9.

Ryby bez wpływu

W prospektywnym badaniu kohortowym z 2020 r., przeprowadzonym na terenie całych Stanów Zjednoczonych, wzięło udział łącznie blisko 30 tys. dorosłych Amerykanów, którzy na początku nie mieli chorób sercowo-naczyniowych. Rejestrowano dietę uczestników i obserwowano ich przez 30 lat. Okazało się, że "spożycie przetworzonego mięsa, nieprzetworzonego czerwonego mięsa lub drobiu było wyraźnie powiązane z występowaniem chorób sercowo-naczyniowych, w przeciwieństwie do konsumpcji ryb".

Ów wzrost częstotliwości występowania zaburzeń układu krążenia w związku ze spożyciem mięsa nie był ogromny. Wpływ na względne ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych i zgonu z jakiejkolwiek przyczyny wynosił od ok. 3-7%. "Całkowity wzrost był mniejszy niż 2% w ciągu 30 lat obserwacji" - stwierdzili autorzy badania.

Spożywanie roślin obniża ryzyko raka prostaty

W innym prospektywnym badaniu kohortowym, którego wyniki opublikowano na łamach czasopisma American Journal in Clinical Nutrition w listopadzie 2021 r., analizowano wpływ diety roślinnej na raka prostaty. W tym celu wykorzystano dane ponad 47,2 tys. mężczyzn zebrane w ramach próby Health Professionals Follow-up Study (1986-2014).

Amerykańscy naukowcy, z Uniwersytetu Nowojorskiego i Departamentu ds. Weteranów na Manhattanie w Nowym Jorku, Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego T.H. Chana w Bostonie i Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, obserwowali 6 655 mężczyzn ze zdiagnozowanym rakiem prostaty. U 515 z nich rozpoznano go w zaawansowanym stadium, a u 956 choroba okazała się śmiertelna (metastaza lub śmierć). Zgon 806 panów przypisano rakowi.

Naukowcy wywnioskowali, że "większe łączne spożycie produktów roślinnych było związane ze znacznie obniżonym ryzykiem wystąpienia śmiertelnego nowotworu gruczołu krokowego".

W przypadku mężczyzn młodszych niż 65 lat, ale nie tych starszych, większe spożycie produktów roślinnych było związane z niższym łącznym ryzykiem wystąpienia raka prostaty. Dotyczyło to również mniejszego prawdopodobieństwa rozwoju zaawansowanych, bardzo niebezpiecznych i śmiertelnych rodzajów tej choroby10. (Przeczytaj: 'Domowe sposoby na przerost prostaty')

Pomidory są szczególnie zdrowe dla mężczyzn

Jeśli jakąś roślinę można by uznać za szczególnie sprzyjającą męskiemu zdrowiu, byłyby to właśnie one. Od dziesięcioleci powszechnie uznaje się ich korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Pomidory stanowią bogate źródło likopenu, beta-karotenu, kwasu foliowego, potasu, witaminy C, flawonoidów i witaminy E.

Jednak ich postaci surowe i gotowane mają różne profile odżywcze. Np. gotowanie zwiększa dostępność likopenu, ale zmniejsza ją w przypadku innych składników odżywczych. Warto je więc spożywać w obu formach.

"Wiele z tych składników odżywczych może funkcjonować pojedynczo lub wspólnie w ramach ochrony lipoprotein i komórek naczyniowych przed utlenianiem, które najczęściej uznaje się za przyczynę miażdżycy naczyń krwionośnych.

Inne kardioprotekcyjne działania zawartych w pomidorach substancji pokarmowych mogą obejmować redukcję poziomu cholesterolu LDL (lipoproteiny o niskiej gęstości), homocysteiny, agregacji płytek krwi i ciśnienia tętniczego"11 - twierdzą w przeglądzie badań na ten temat amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Karoliny Północnej.

W przeglądzie dotyczącej pomidorów literatury medycznej z 2019 r. uwzględniono 28 badań na temat spożycia likopenu i jego poziomu we krwi. Wykazał on, że jego wysoka konsumpcja lub wysokie stężenie w surowicy krwi były związane ze znaczącą redukcją ryzyka wystąpienia zgonu (37%), udaru mózgu (26%) i chorób sercowo-naczyniowych (14%)12.

Kilka badań epidemiologicznych również ujawniło, że pomidory mają wpływ na kondycję prostaty i zapobiegają rakowi tego gruczołu, chociaż według przeglądu z 2021 r. brak tu jakiegokolwiek efektu13.

Kurkuma na choroby sercowo-naczyniowe

Pomarańczowy korzeń z rodziny imbirowatych, tradycyjnie wykorzystywany jako przyprawa dań z kuchni indyjskiej, to kolejna roślina, która stała się przebojowym prozdrowotnym produktem spożywczym ze względu na silne właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne.

Przegląd z 2021 r., w którym uwzględniono jedenaście badań z udziałem łącznie 745 pacjentów z rakiem prostaty, wykazał dowody na to, że kurkuma lub jej składnik aktywny - kurkumina - ma korzystny wpływ na poziom PSA i jakość życia, jak również stres oksydacyjny, poczucie niepełnego opróżnienia pęcherza, częstość mikcji, nieciągłość i słabość strumienia moczu, parcie naglące, wysiłek przy oddawaniu moczu i jego oddawanie w nocy14.

Rola kurkumy w kondycji serca jest dobrze ustalona. Przegląd obszernej literatury na temat kurkuminy i chorób sercowo-naczyniowych z 2020 r. wykazał, że "odgrywa ona kluczową rolę w ochronie ludzi i zwierząt przed zaburzeniami sercowo-naczyniowymi, które zawsze stanowią początkowy krok do rozwoju chorób układu krążenia, w tym miażdżycy naczyń krwionośnych, tętniaka aorty, niedokrwienia/zawału mięśnia sercowego i udaru mózgu".

W badaniach donoszono o jej skuteczności w hamowaniu przerostu mięśnia sercowego, niewydolności serca i cukrzycowych powikłań sercowo-naczyniowych. Podawana w bezpiecznych dawkach do 12 g na dobę "kurkumina stanie się rutynowym suplementem diety, tak jak witaminy i olej rybi, stosowanym w profilaktyce lub leczeniu chorób sercowo-naczyniowych" - wywnioskowało międzynarodowe konsorcjum naukowców15.

W badaniach zazwyczaj podawano kurkuminę w dawkach 400-500 mg na dobę. Jednakże próba z 2012 r. z udziałem 121 pacjentów, oceniająca wpływ kurkuminoidów stosowanych w wyższych dawkach (4 g na dobę) w profilaktyce zawału serca po wszczepieniu bypassów tętnic wieńcowych, wykazała, że ryzyko tego zdarzenia w czasie pobytu w szpitalu spadło z 30% w grupie placebo do 13% wśród pacjentów leczonych. Zauważono również poprawę w zakresie innych czynników chorób sercowo-naczyniowych16.

Uwaga na związki perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe oraz diety wysoko tłuszczowe

Te wytworzone przez człowieka substancje mają na celu odpieranie tłuszczów, olejów, wody i ciepła. Są stosowane w nieprzywierających powłokach patelni i garnków, opakowaniach żywności typu fast food, plamoodpornych sprayach do dywanów i pianach gaśniczych. Tymczasem powiązano je z zaburzeniami płodności, chorobami tarczycy17, sercowo-naczyniowymi18 i nowotworami19.

Badanie z 2020 r. wykazało, że kobiety, które stosowały nić dentystyczną z fluorem, miały wyższy poziom tych substancji we krwi20. Inna niedawna próba ujawniła, że zanieczyszczają one zapasy wody 200 mln Amerykanów21.

Związków tych ciężko uniknąć, a amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób twierdzą, że znajdują się one we krwi 97% przebadanych Amerykanów. Jednakże badanie z 2021 r., którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Nutrients, sugeruje, że inne czynniki, nad którymi można zapanować, mogą łagodzić ich wpływ.

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Illinois w Urbanie i Champaign oraz Uniwersytetu Illinois w Chicago wykazali, że u myszy, którym wstrzyknięto komórki złośliwego raka prostaty, guz rósł szybciej, kiedy żywiono je według zasad wysoko tłuszczowej diety zachodniej i wystawiano na działanie związków perfluoroalkilowych i polifluoroalkilowych. Do takich wniosków doszli na podstawie porównania ich z gryzoniami z grupy diety kontrolnej lub eksponowanymi oddzielnie tylko na produkty wysoko tłuszczowe lub wspomniane substancje chemiczne22.

Śniadanie kowboja zdrowej żywności Kevina McNamary

Składniki:

  • ok. połowy miseczki płatków owsianych górskich,
  • siemię lniane,
  • cytryna,
  • pół pomarańczy,
  • organiczny olej z kiełków pszenicy,
  • wrząca woda,
  • banan (opcjonalnie).

McNamara wsypuje do naczynia około połowy miseczki płatków owsianych górskich, posypuje wierzch ok. 1/4 szklanki siemienia lnianego, wlewa sok (wraz z miąższem) z połowy świeżej pomarańczy i całej cytryny, kropi to olejem z kiełków pszenicy, miesza i odstawia do stężenia na noc.

Rano zagotowuje wodę w czajniku, wlewa wrzątek do owsianki w celu jej podgrzania, a na wierzchu układa kawałki banana. - Nazywam to magią. To zmniejsza Twoją prostatę. Tak było w moim przypadku - mówi.

Wpływ treningu HIIT na raka prostaty

Korzystnego wpływu aktywności fizycznej na układ sercowo-naczyniowy i ogólny stan zdrowia nie trzeba wskazywać. A nowe badanie ujawnia, że trening interwałowy o wysokiej intensywności (high-intensity interval training, HIIT) - powtarzalne serie bardzo intensywnych aktywności aerobowych przy maksymalnym wysiłku, po których następują krótkie okresy odpoczynku - może również poprawić sytuację mężczyzn, którzy stosują aktywną obserwację raka prostaty po wysokim wyniku testu PSA.

Naukowcy zrekrutowali do niego 52 mężczyzn w trakcie aktywnej obserwacji (w średnim wieku 63 lat). Wykonywali oni trening HIIT na bieżni pod kontrolą 3 dni w tygodniu przez 12 tygodni lub ich zwykły protokół ćwiczeń o niskiej intensywności.

Aktywności w badaniu obejmowały 2 minuty ćwiczeń przy 85-95% pułapu tlenowego (maksymalnej ilości tlenu, którą organizm może wykorzystać w czasie ruchu) danej osoby, po których następowały 2 minuty odpoczynku przy 40% pułapu tlenowego. Cykl ten powtarzano 5-8 razy.

W porównaniu z mężczyznami wykonującymi ich zwykłe ćwiczenia o niskiej intensywności uczestnicy badania z grupy HIIT mieli niższe poziomy PSA, które również rzadziej zmieniały się w czasie, a komórki ich raka prostaty rozwijały się wolniej. Dodatkową korzyścią była poprawa kondycji układu sercowo-naczyniowego - miła niespodzianka, ponieważ, jak zauważyli naukowcy, pacjenci w czasie aktywnej obserwacji są średnio 3 razy bardziej narażeni na zgon z powodu chorób układu krążenia niż nowotworu gruczołu krokowego23.

Badać czy nie badać?

W przypadku kondycji prostaty standardem diagnostycznym jest test PSA, co stanowi skrót od nazwy antygenu specyficznego gruczołu krokowego (prostate-specific antigen), czyli enzymu rozkładającego wydzielane przez ten narząd białka. Może on przenikać do krwi, a wykryte w niej ilości mogą wskazywać na nowotwór. Jednakże test PSA powoduje notoryczne problemy - antygen specyficzny gruczołu krokowego jest wykrywany u kobiet, a w szczególnie dużych stężeniach u ciężarnych. Znajduje się nawet w kobiecym mleku.

Testy PSA są obarczone ryzykiem wyniku fałszywie pozytywnego. Ponadto w 1/7 przypadków nie dochodzi do wykrycia raka prostaty przez wynik fałszywie negatywny.

Pozytywny wynik może wskazywać na rozmiar i wiek, a nie nowotwór, i jest związany z innymi chorobami, takimi jak łagodny przerost prostaty, stany zapalne i infekcje. W zamierzeniu ma być dla mężczyzny możliwością na zwalczenie raka, kiedy jest on niewielki i niegroźny, ale niekoniecznie tak jest. Choroba rozwinie się u ponad 70% pacjentów powyżej 80. r.ż., ale większość z nich umrze z nią, ale nie z jej powodu24.

Test może więc doprowadzić do niepotrzebnego, bolesnego i ryzykownego leczenia stanu, który w przypadku wielu mężczyzn był łagodnym, być może nawet niezauważalnym, przerostem prostaty. Tymczasem są oni 24 razy bardziej narażeni na zgon z innej przyczyny niż nowotwór gruczołu krokowego25.

Ograniczenia ignorowano przez dekady. Jednak obecnie są one otwarcie uznawane. W Wielkiej Brytanii mężczyzn w wieku powyżej 50. r.ż. zachęca się teraz do zapoznawania się z informacjami w internecie na temat wad i zalet tej metody diagnostycznej. Podkreśla się w nich, że test może przeoczyć niektóre nowotwory, doprowadzić do niepotrzebnych obaw i badań medycznych, nie jest w stanie rozróżnić guzów złośliwych i niebezpiecznych oraz wolno postępujących łagodnych przerostów stercza, a ponadto "może wywołać niepokój w związku z wykryciem wolno rozwijającego się raka, który może nigdy nie spowodować żadnych problemów"26.

Testowi PSA może towarzyszyć budzące postrach badanie odbytu (podczas którego lekarz dotyka prostaty palcem w rękawiczce). Przeprowadza się je w celu nieznacznej poprawy rzetelności tego pierwszego. Wyniki prawie zawsze prowadzą w wir wciąż rosnącej liczby badań. Biopsje są inwazyjne i niosą za sobą swoje własne zagrożenia. Po nich następują baczna obserwacja (aktywny nadzór i kolejne testy PSA), naświetlania, hormonoterapia, operacja lub ich połączenie - a po tym wszystkim więcej regularnych testów PSA.

Mężczyźni są informowani, że takie badania ratują życie, a historie pacjentów, którzy wcześnie się im poddali i u których wcześnie wykryto w ten sposób raka, przedstawia się jako sukcesy medycyny. Prawda jest o wiele mroczniejsza. Chociaż w ostatnich dekadach rosną wskaźniki przeżycia, mogą być za to odpowiedzialne lepsze terapie, a nie szerzej zakrojone badania przesiewowe27. Nie ma magicznego dżina, który wskaże najlepszą metodę leczenia, a zabiegi onkologiczne nie zawsze są skuteczne.

Chociaż branża medyczna uznaje stany lękowe i nadmierne leczenie za skutki testów PSA, nic nie wskazuje na to, by podejmowała działania w celu ograniczenia ich stosowania. Raport rynkowy przewiduje, że wartość gałęzi diagnostyki raka prostaty wzrośnie z 3,32 mld dolarów w 2020 r. do 7,65 mld w 2027 r.28.

Leczyć czy nie leczyć?

Z nowego badania wynika, że związany z leczeniem żal jest częsty wśród mężczyzn z wcześnie wykrytym rakiem prostaty, szczególnie tych, którym usunięto gruczoł chirurgicznie. Naukowcy ze Szpitala Góry Synaj w Toronto w Kanadzie przeprowadzili populacyjne prospektywne badanie kohortowe z udziałem ponad 2 tys. pacjentów z nowotworem stercza. Zapytali ich o satysfakcję z zabiegów, którym się poddali, 5 lat po diagnozie. 279 mężczyzn (13%) zgłosiło, że żałują swoich wyborów.

Najbardziej widoczne było to w grupie mężczyzn, którzy poddali się operacji (16%). Wśród tych, którzy przeszli radioterapię, odsetek żałujących decyzji wyniósł 11%, a wśród tych, którzy wybrali aktywną obserwację (z powtarzaniem testów i badań diagnostycznych), 7%. Według badania zaburzenia seksualne były znacząco powiązane z żalem. Jednakże uporczywy ból i nietrzymanie moczu również uznano za jego czynniki29.

Bibliografia
  • Urologia, 2019; 86(3): 145-7
  • Urology, 2019; 133: 11-5
  • BJU Int, 2015; 115(5): 698-704
  • Cancer Epidemiol Biomarkers Prev, 2021 Oct 28. doi: 10.1158/1055-9965.EPI-21-0766
  • Cleveland Clinic Newsroom, News Release Oct 28, 2021
  • Cell, 2020; 180(5): 862-77.e22
  • BMC Med, 2021; 19: 53
  • J Am Heart Assoc, 2017; 6(7): e004947
  • Eur Heart J, 2019; 40(7): 583-94
  • Am J Clin Nutr, 2021; nqab365
  • Crit Rev Food Sci Nutr, 2003; 43(1): 1-18
  • Crit Rev Food Sci Nutr, 2019; 59(1): 141-58
  • Front Nutr, 2021; 8: 625185
  • Adv Exp Med Biol, 2021; 1291: 345-62
  • Biotechnol Adv, 2020; 38: 107343
  • Am J Cardiol, 2012; 110(1): 40-4
  • Reprod Toxicol, 2017; 69: 53-9
  • Int J Mol Sci, 2020; 21(2): 399
  • Environ Res, 2021; 194: 110690
  • J Expo Sci Environ Epidemiol, 2019; 29(2): 206-17
  • Environ Sci Technol Lett, 2020; 7(12): 931-6
  • Nutrients, 2021; 13(11): 3902
  • JAMA Oncol, 2021; 7(10): 1487-95
Autor publikacji:
Wczytaj więcej
Nasze magazyny