Niepozorne warzywo, które nokautuje raka. Jedz je jak najczęściej

Nie cieszy się wielkim uznaniem. Traktujemy ją trochę jak ubogą krewną kapusty. Niesłusznie. Mała brukselka ma w sobie supermoce i jest na przekór swoim rozmiarom potężnym narzędziem do walki z rakiem. Warto się z nią polubić, zwłaszcza że wcale nie trzeba jej jeść w postaci znienawidzonej z przedszkola rozgotowanej, gorzkiej kulki. Można ją trochę podkręcić!

Artykuł na: 6-9 minut

Co drzemie w brukselce i dlaczego to cenne?

Brukselka, choć niewielka, jest prawdziwym gigantem w świecie odżywiania. Tak jak kapusta biała i czerwona, brokuł, kalafior czy kalarepa należy do warzyw krzyżowych, które wpierają detoksykację organizmu. Każda z tych zielonych kulek to skondensowane źródło cennych składników odżywczych. Brukselka zawiera imponującą ilość witaminy C, która jest nie tylko tarczą dla naszego układu odpornościowego, ale także potężnym antyoksydantem. Witamina K, obecna w brukselce, odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowych kości i prawidłowej krzepliwości krwi.

Brukselka to także bogactwo błonnika, który wspiera nasz układ trawienny, pomagając w utrzymaniu prawidłowej pracy jelit i uczuciu sytości. Dodatkowo, jest źródłem ważnych minerałów takich jak potas, który reguluje ciśnienie krwi, oraz żelazo, niezbędne dla prawidłowego transportu tlenu w organizmie.

To małe warzywo kryje w sobie również foliany, które są kluczowe dla kobiet w ciąży, wspierając prawidłowy rozwój płodu. Nie można też zapomnieć o antyoksydantach, które pomagają zwalczać stres oksydacyjny, chroniąc nasze komórki przed przedwczesnym starzeniem się.

Brukselka kontra nowotwory

Brukselka okazuje się skutecznym narzędziem w walce z nowotworami. Jej tajemnica tkwi w glukozynolanach, które nadają jej charakterystyczny, lekko gorzki smak. To właśnie te związki przyciągają uwagę naukowców w kontekście profilaktyki przeciwnowotworowej.

Podobnie jak kapusta, brukselka należy do warzyw krzyżowych, które mają silne właściwości detoksykacyjne. Jej regularne spożywanie wspiera więc naturalny proces oczyszczania organizmu z toksyn.

W naszym organizmie glukozynolany przekształcają się w izotiocyjaniny, które odgrywają kluczową rolę w procesach metabolicznych i detoksykacji. Jak wyjaśnia dr George Grimble z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Londynie, izotiocyjaniny wspomagają eliminację toksyn z organizmu. Jest to istotne, ponieważ wiele nowotworów, które nie są spowodowane czynnikami genetycznymi, ma swoje źródło w toksynach pochodzących z palenia papierosów, zanieczyszczeń środowiskowych czy otyłości. Substancje zawarte w brukselce mogą więc przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka zachorowania na raka poprzez usprawnienie procesu wydalania szkodliwych substancji.

Kolejnym ważnym składnikiem brukselki jest indol-3-karbinol (I3C), który powstaje w naszym organizmie po spożyciu tego warzywa. Badania przeprowadzone na myszach wykazały, że I3C ma zdolność do ochrony przed zapaleniem jelit i rakiem jelita grubego. Co więcej, wcześniejsze badania naukowe ujawniły, że I3C przyczynia się do rozkładu białka Cdc25A, niezbędnego dla rozwoju i podziału komórek nowotworowych. Dzięki tej właściwości, I3C może hamować wzrost różnych typów guzów, w tym guzów sutka.

Brukselka, dzięki tym niezwykłym właściwościom, staje się potężnym sprzymierzeńcem w profilaktyce nowotworowej. Jej regularne spożywanie może być prostym, ale skutecznym sposobem na wzmocnienie naszych naturalnych mechanizmów obronnych przed rakiem.

A co jeśli nie znosisz brukselki?

Nie każdy jest fanem brukselki, a nauka dostarcza ciekawego wyjaśnienia tego fenomenu. Badacze z Cornwall College w 2011 r. odkryli, że aż 50% populacji jest nosicielem mutacji genu, która sprawia, że odczuwają oni wyjątkowo intensywnie gorzki smak tego warzywa. Kluczową rolę odgrywa tu fenylotiokarbamid, substancja zawarta w brukselce. To ona odpowiada za to, że niektórzy z nas na samą myśl o brukselce krzywią się z niesmakiem.

Jednak nie wszystko stracone! Istnieją sposoby podania, które niwelują ten charakterystyczny gorzki smak i pozwalają odkryć brukselkę na nowo.

Brukselka świetnie nadaje się do kulinarnych eksperymentów. Jej gorzki smak można złagodzić na wiele sposobów, używając ziół, przypraw, aromatycznych serów. Zamiast gotować, lepiej ją zapiec - smakuje zupełnie inaczej!

Oto kilka propozycji, dzięki którym nie tylko polubisz brukselkę, ale też odkryjesz w sobie zapomnianego ducha kulinarnego eksperymentatora:

  • Brukselka z orzechami i parmezanem: Pieczona brukselka z dodatkiem chrupiących orzechów i startego parmezanu to połączenie, które może całkowicie odmienić Twoje doświadczenia kulinarne. Orzechy dodają tekstury i łagodzą gorycz, a parmezan wnosi bogaty, lekko słony smak.
  • Brukselka w sosie sojowym z olejem sezamowym: Sos sojowy i olej sezamowy to idealne składniki, aby nadać brukselce orientalnego charakteru. Dodaj trochę posypki z sezamu dla dodatkowej tekstury i delikatnego, orzechowego aromatu.
  • Brukselka z balsamico i miodem: Karmelizacja brukselki z odrobiną octu balsamicznego i miodu to kolejny sposób na złagodzenie jej goryczy. Słodycz miodu i głębia smaku octu balsamicznego tworzą idealne tło dla tego zielonego warzywa.

Eksperymentując z tymi przepisami, możesz odkryć, że brukselka stanie się smacznym i zdrowym dodatkiem do Twoich posiłków, nawet jeśli do tej pory nie byłeś jej fanem.

Autor publikacji:
Wczytaj więcej
Nasze magazyny