Wskaźnik Nutri-Score – co to jest i jak wprowadza nas w błąd?

Coraz częściej na opakowaniach produktów spożywczych można znaleźć litery umieszczone na kolorowym pasku. To skala Nutri-Score, która powstała po to, by ułatwić konsumentom szybki wybór zdrowszych produktów już na pierwszy rzut oka, bez czytania etykiety. Czy faktycznie warto ufać tym oznaczeniom?

Artykuł na: 9-16 minut

Czytanie etykiet produktów spożywczych ze sklepowych półek, zanim wrzucimy je do koszyka, to przydatny i korzystny dla zdrowia zwyczaj. Dzięki analizie etykiety można dokonywać zdrowszych wyborów lub z pełną świadomością zawartości konkretnych składników odżywczych w danym produkcie „grzeszyć”, wybierając czasem mniej zdrowe małe co nieco.

Nawyk czytania etykiet, choć bezcenny, wciąż jeszcze jest mało popularny. Żyjemy w pośpiechu, kupujemy automatycznie, często rozszyfrowanie skrótów na liście składników stanowi dla nas problem. By ułatwić i przyspieszyć dokonywanie dobrych wyborów żywieniowych, stworzono więc nowe narzędzie graficzne, które producenci dobrowolnie umieszczają na etykietach swoich produktów. Mowa o tzw. kolorowej skali Nutri-Score, która być może już rzuciła Ci się w oczy. Być może, ponieważ dobrowolność jej stosowania sprawia, że nie znajdziesz jej na produktach każdego producenta. Jeżeli jakiś produkt jest nią oznaczony, symbolu Nutri-Score szukaj z przodu opakowania.

Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się doskonały. Kolorowe literki od razu informują Cię, czy dany produkt jest zdrowy, czy też nie. Niestety, skala Nutri-Score kryje w sobie kilka haczyków, które mogą wprowadzać w błąd.

Takie rozwiązanie wydaje się wyjściem naprzeciw potrzebom tych, którzy chcą wybierać świadomie. Pozwala też oszczędzać czas – patrzysz na półkę i od razu widzisz, czy produkt jest wart zainteresowania. Niestety, sprawa wcale nie jest taka prosta, dlatego warto poznać kilka niuansów.

Co to jest wskaźnik Nutri-Score?

Skala Nutri-Score powstała stosunkowo niedawno. W 2017 roku wprowadzono ją we Francji, gdzie została stworzona. W kolejnych latach pojawiła się w kilku innych krajach europejskich, w tym w Polsce. Jej wprowadzenie na rynek obeszło się bez większego echa – może dlatego, że wydarzenie to zbiegło się w czasie z naszą ówczesną pandemiczną rzeczywistością. Mimo wszystko jest ona jednym z bardziej rozpoznawalnych systemów tego typu oznaczania żywności w Europie.

Czytanie etykiet spożywczych przed wrzuceniem produktu do koszyka zabiera czas i nie zawsze jest łatwe. Niestety, wskaźnik Nutri-Score nie jest dobrą alternatywą. Nie uwzględnia bowiem szeregu istotnych informacji o zawartości i stopniu przetworzenia produktu.

Stworzona przez Francuskie Ministerstwo Zdrowia Skala Nutri-Score, czyli pięciokolorowy symbol, który możesz znaleźć na niektórych opakowaniach, zawiera w sobie litery od A do E, które celowo umieszczono na tle określonych barw od ciemnozielonej i zielonej (dla liter A,B), przez żółtą (C), pomarańczową (D), do czerwonej (E). Kolory te niczym rozbudowana sygnalizacja świetlna mają sugerować nam wybór tych zdrowszych i mniej zdrowych produktów. Mają sugerować i sugerują, całkiem skutecznie, ale nie zawsze bezpiecznie.

Paradoks Nutri-Score

Co do zasady, narzędzie to miało pomóc w dokonywaniu zdrowych wyborów. W rzeczywistości, mimo swoich kolorów, często robi nas na szaro! Chociaż intencje stworzenia prostej skali, która wpłynie na intuicyjne dokonywanie zdrowszych wyborów przez społeczeństwo, były dobre, na intencjach się skończyło. System ten nie jest wolny od wad i może wprowadzać konsumentów w poważny błąd.

System oznaczania produktów Nutri-Score bierze pod lupę skład odżywczy na 100 g lub 100 ml produktu. Ocenia on produkt na podstawie zawartości składników odżywczych o potencjalnym wpływie na zdrowie, takich jak gęstość kaloryczna, ilość białka, nasyconych kwasów tłuszczowych, cukrów, soli w produkcie oraz zawartość owoców, warzyw, roślin strączkowych, orzechów czy olei. Opiera się na punktowaniu produktów według formuły Raynera opracowanej przez Oxford University. Punkty przyznawane są za zawartość składników korzystnych i niekorzystnych. Następnie wartości punktowe są od siebie odejmowane i porównywane ze stworzoną skalą dla każdej grupy literowej (A, B, C, D, E) i takim sposobem produkty otrzymują określone oznaczenia. Zielony oznacza produkty według wskaźnika najzdrowsze, czerwony te najgorsze dla naszego zdrowia.

Minusy wskaźnika Nutri-Score

Niestety, jak każdy system ten również posiada swoje wady i ograniczenia.

  • Po pierwsze sam sposób punktowania żywności przez twórców jest dość kontrowersyjny i dla przeciętnego Kowalskiego może być zawiły. Bowiem odwrotnie niż mogłoby się wydawać, te najlepiej oceniane przez twórców Nutri-Score produkty będą miały niższą (nawet minusową) punktację, a te, które są niekorzystne dla naszego zdrowia, otrzymają punktację plusową, co może nas wprowadzić w błąd.
  • Po drugie wskaźnik Nutri-Score nie uwzględnia szalenie ważnego dla zdrowia stopnia przetworzenia danego produktu. Tyle się dzisiaj mówi o szkodliwości wysoko przetworzonych produktów czy też sposobie żywienia opartym na wysoko przetworzonej żywności, tymczasem twórcy tej skali tak istotnego parametru nie wzięli pod uwagę. Dla przykładu wskaźnik Nutri-Score takiego produktu jak makaron nie wskazuje różnicy między makaronem razowym z pełnoziarnistej mąki a zwykłym makaronem z białej przetworzonej mąki. A makaron to jeden z łagodniejszych przykładów tego mechanizmu. Kolejnym są kolorowe, czekoladowe płatki śniadaniowe, które w systemie Nutri-Score otrzymały oznaczenie A, na równi z płatkami owsianymi. To jaskrawy przykład paradoksu, który może pociągnąć za sobą niekorzystny wybór podczas zakupów. Istnieje bowiem spore ryzyko, że nieidealne indeksowanie produktów spożywczych może powodować wśród konsumentów zwiększenie spożycia wysoko przetworzonych i niezdrowych produktów tylko dlatego, że zostały zindeksowane przy pomocy wskaźnika Nutri-Score jako korzystne dla zdrowia.
Prawda jest taka, że najzdrowsze produkty nie wymagają żadnego oznakowania. Jeśli wybierzesz warzywa od lokalnych producentów, ze sprawdzonych źródeł, możesz spać spokojnie!
  • Ponadto system Nutri-Score nie uwzględnia zawartości tak cennych dla naszego organizmu witamin, składników mineralnych, substancji bioaktywnych, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) i nie ocenia źródeł białka. Pominięte zostały także konserwanty, barwniki i inne dodatki do żywności, które mogą mieć wpływ na zdrowie. W efekcie napoje typu cola nie mające żadnych wartości odżywczych mają lepszą punktację Nutri-Score niż sok czy nektar.
  • Oznaczanie produktów tym znacznikiem może być ciekawym narzędziem marketingowym, ale jednocześnie wpływa na wprowadzanie w błąd konsumentów. Niestety producenci, zwłaszcza przetworzonej żywności, mogą modyfikować jej skład tak, by produkt otrzymał pozytywną ocenę w skali Nutri-Score. Tym samym produkt ultraprzetworzony stanie się produktem o zafałszowanej dobrej jakości. Niestety przy faktycznie zdrowszych produktach, z krótkim składem, takie zabiegi nie mogą mieć miejsca. Powyższe triki mogą wpływać na zwiększenie spożycia żywności mniej zdrowej i wysoko przetworzonej w porównaniu z nieprzetworzoną żywnością.
  • Zgodnie z literaturą istnieje ryzyko, że sugerowanie się oznaczeniem Nutri-Score wcale nie zachęca do ograniczania spożycia prostych cukrów i zmniejszania kaloryczności posiłków. Ponadto, nieprawidłowa interpretacja tego wskaźnika może prowadzić do pomijania w diecie wartościowych składników odżywczych, takich jak zdrowe tłuszcze w rybach morskich, soki owocowe i nektary, produkty zbożowe o niskim indeksie glikemicznym czy tradycyjnie wytwarzane regionalne produkty i ekologiczne artykuły spożywcze.

Sugerować się Nutri-Score czy nie?

Sam pomysł stworzenia takiego narzędzia i jego prosta i czytelna forma graficzna jest zdecydowanie na plus. To, że ocena umieszczana jest z przodu opakowania, może zaciekawić i spopularyzować temat zwracania uwagi na to, co jemy, wśród osób, które jeszcze nie mają w zwyczaju czytania etykiet. Natomiast niewątpliwie system wymaga dopracowania celem eliminacji wcześniej wymienionych wad, a tym samym, celem zaprzestania potencjalnego wprowadzania konsumentów w błąd.

Aby mądrze i świadomie wybierać zdrowsze produkty, nadal najlepszym rozwiązaniem będzie czytanie etykiety składu, a nie tylko zwracanie uwagi na kolorowe literki Nutri-Score, bo naprawdę łatwo wpaść w „pułapki” tego systemu. To może nie jest najlepsza wiadomość dla tych, którzy lubią drogi na skróty, ale mamy pocieszenie. Tutaj znajdziecie informacje o tym, jak rozszyfrować skróty na etykietach produktów, by wybierać te naprawdę zdrowe, a nie te, które zdrowe wydają się tylko na pierwszy rzut oka.

Bibliografia
  • Fantastic Foods and Where to Find Them-Advantages and Disadvantages of Nutri-Score in the Search for Healthier Food; Dariusz Włodarek; Hubert Dobrowolski 
  • Raport-Znakowanie-produktow-z-wykorzystaniem-systemu-Nutri-Score.pdf (nutriscore-fakty.pl)
Autor publikacji:
Małgorzata Kujda

Z wykształcenia jestem dietetykiem klinicznym, absolwentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i SGGW. Na co dzień prowadzę klinikę medycyny stylu życia w Warszawie. Moją pasją jest zdrowe żywienie i nowoczesne metody bezinwazyjnego modelowania sylwetki. Z uwagą śledzę nowe trendy w tych dziedzinach i tropię wszelkie szkodliwe dla zdrowia mity z nimi związane. W wolnym czasie uwielbiam sięgać do skrzynki z narzędziami i angażować się w różnorodne projekty remontowo-renowacyjne.

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Wczytaj więcej
Nasze magazyny