Cała prawda o nadciśnieniu tętniczym

Zdaniem lekarzy, większość z nas ma zbyt wysokie ciśnienie krwi i powinna ustawić się w kolejce po silny lek – choć sami medycy często nie wiedzą, jak prawidłowo zmierzyć ciśnienie.

Artykuł na: 29-37 minut

Miliony osób biorących silne leki w celu leczenia wysokiego i „nieprawi­dłowego” ciśnienia krwi są ofiarami jednej z największych pomyłek medycyny. Mimo tego, co słyszą w placówkach medycz­nych, ich zdrowie wcale nie musi być zagrożone i mogą cieszyć się wszelkimi szansami przeżycia równie długo, jak ludzie z „pra­widłowym” ciśnieniem krwi.

Dlaczego nadciśnienie jest groźne?

Najnowsze badania ujawniają, że chociaż nadciśnienie postrze­gane jest jako jedno z najbardziej powszechnych zagrożeń zdro­wotnych, z jakimi mierzymy się w miarę starzenia, to standardowa metoda jego pomiaru jest tak wadliwa, że wiele milionów ludzi przekonanych jest, iż ich zdrowie jest zagrożone, choć wcale tak nie jest, a w konsekwencji chętnie przyjmują środki przeciwko nadci­śnieniu, których nie potrzebują. Co gorsza, leki przeciwnad­ciśnieniowe zwiększają ryzyko zawału serca, choć biorący je sądzą, że właśnie zawału pomogą im uniknąć, a jedno z badań sugeruje, że pewien rodzaj tych farmaceutyków – a mianowi­cie blokery kanału wapniowego – 3-krotnie zwiększa to ryzyko. Jak twierdzą lekarze, wysokie ciśnienie krwi może być prekur­sorem zawału serca, niewydolno­ści serca, udaru i chorób nerek, a szacuje się, że 1 na 3 osoby dorosłe ma nadciśnienie.

Jakie są przyczyny wysokiego ciśnienia?

Wprawdzie medycyna nie wie, co je wywołuje w 95% przypadków, jednak lata obserwacji wskazują na kilku możliwych winowaj­ców podwyższonego ciśnienia krwi poza tradycyjnymi podej­rzanymi, takimi jak zła dieta, otyłość, palenie i brak ruchu.

  • Stan zapalny Badacze z Harvard Medical School wykryli wysoki poziom białka C-reaktywnego, mar­kera stanu zapalnego, w próbkach krwi 5 365 kobiet z nadciśnieniem1.
  • Renina Jest to enzym produko­wany przez organizm w celu regu­lowania objętości krwi. Jak sądzą naukowcy, jego poziom odgrywa rolę w nadciśnieniu. Stąd terminy „nadciśnienie niskoreninowe” i „wysokoreninowe” – choć dotyka ono głównie osób czarnych w star­szym wieku. Jednakże aliskiren, jeden z pierwszych leków przeciw­nadciśnieniowych, które obniżały poziom reniny, nie był w stanie obniżyć ciśnienia krwi u połowy pacjentów z nadciśnieniem2.
  • Leki Wiele farmaceutyków może wywoływać nadciśnienie. Do najpo­pularniejszych należą niesteroidowe leki przeciwzapalne, które mogą podwajać ryzyko nadciśnienia3. Jak na ironię, środki przeciwnad­ciśnieniowe mogą również pod­wyższać ciśnienie krwi. W badaniu 945 pacjentów z nadciśnieniem, u 16% ciśnienie krwi rosło jesz­cze bardziej, gdy przyjmowali oni 1 z 4 głównych farmakoterapii obni­żających ciśnienie, a mianowicie diuretyki, blokery kanału wapnio­wego, beta-blokery i inhibitory ACE4.
  • Stres może podnosić ciśnienie krwi, podobnie jak sprzeczka lub głośny hałas. Mogą tak działać nawet stałe odgłosy ruchu drogowego, co stwierdzili szwedzcy badacze ze Sztokholmu. W przybliżeniu połowa mieszkańców miasta cier­piących na nadciśnienie mieszka w odległości do kilkuset metrów od ruchliwej drogi. Porównując ich z mieszkańcami spokojniejszych oko­lic, badacze stwierdzili, że hałas spo­wodowany ruchem ulicznym może zwiększać jego ryzyko o… 150%5!

Jakie jest prawidłowe ciśnienie krwi?

Medycyna często nazywa nadci­śnienie cichym zabójcą, ponieważ nie daje ono objawów. Z tego też powodu pomiary ciśnienia krwi są najpowszechniejszymi i najczęstszymi badaniami medycznymi, często wykorzy­stującymi przenośne urządze­nie zwane sfigmomanometrem, wyposażone w mankiet owijany wokół ramienia pacjenta.  Wartości ciśnienia krwi okre­ślane są przez 2 odczyty: ciśnienie skurczowe, mierzące ciśnienie w milimetrach słupa rtęci (mmHg) podczas uderzenia serca, i ciśnie­nie rozkurczowe, pokazujące nacisk na tętnice, gdy serce znaj­duje się w spoczynku. Obecnie za zdrowy lub prawidłowy odczyt ciśnienia krwi uważana jest war­tość 120/80 mmHg (pierwszą liczbą jest ciśnienie skurczowe). Podwyższone ciśnienie skurczowe lub rozkurczowe – lub oba – uważa się za oznakę nadciśnienia.

Jednakże definicja tego, co nazy­wamy prawidłowym lub zdro­wym, zmienia się z biegiem lat. Tradycyjnie lekarze określali zdrowe ciśnienie skurczowe jako 100 plus wiek pacjenta, a więc akceptowalny odczyt dla osoby w wieku 60 lat wynosiłby 160 mmHg. W 2003 r. przesunięto jednak granice, tworząc aktualną, rodzącą większe wymagania, defi­nicję nadciśnienia. W tym samym czasie amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) wyznaczyły również „stan przednadciśnieniowy” – który można leczyć zmianami stylu życia i diety – jako wszelkie wartości między 120/80 a 139/89 mmHg. Tera­pia lekowa rozpoczyna się obecnie przy każdym odczycie od 140/90 do 159/99 mmHg. Przed 2003 r. prawidłowym ciśnie­niem krwi było 128/80 mmHg.

Jednakże aktualne niskie wartości ciśnienia krwi nie są powszechnie witane z radością. Jak powiedział dr Paul J. Rosch, były profesor kli­niczny medycyny w New York Medi­cal College: „wszystko, czego zasad­niczo dokonały te nowe wytyczne, to przekształcenie 45 mln zdrowych Amerykanów w nowych pacjentów”. Nowy, niższy próg był jednak dobrą nowiną dla producentów leków nadciśnieniowych, takich jak inhibitory ACE (enzymu konwertu­jącego angiotensynę), blokery kanału wapniowego i diuretyczne tabletki odwadniające. Dziś we wszyst­kich krajach wysokorozwiniętych przepisuje się co roku te środki za ponad 26 mld dolarów, co czyni je jedną z cieszących się najwięk­szym powodzeniem grup leków.

Wartość ciśnienia rozkurczo­wego

Nowe badania pokazują jednak, że większość z tych recept jest zbędna. W myśl teorii izolowanego nadciśnienia skurczowego (ISH) ciśnienie skurczowe jest jedyną wartością, która ma znaczenie u osób po 50. r.ż., podczas gdy wartość ciśnienia rozkurczo­wego staje się prawie nieistotna w miarę naszego starzenia się, szczególnie u mężczyzn. Według badaczy hipotezy ISH dopiero wartość powyżej 160 mmHg jest powodem do zanie­pokojenia – a jest to 20 mmHg powy­żej dzisiejszego poziomu zagro­żenia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i wpływowy amery­kański VI Raport Wspólnego Komi­tetu Narodowego ds. Zapobiegania, Wykrywania, Oceny i Leczenia Nadciśnienia (JNC VI), ustalający zalecenia najlepszej praktyki dla diagnozowania i leczenia wyso­kiego ciśnienia krwi w Stanach Zjednoczonych, postępują zgodnie z nowymi wytycznymi. One rów­nież uznały ciśnienie skurczowe o wartości 140 mmHg za początek terapii lekowej6, nawet pomimo tego, że prestiżowe badanie Framing­ham Heart Study twierdzi, iż nie ma dowodów na poparcie wdrażania leczenia przy tak niskim odczycie.

Autorzy badania Framingham sza­cują, że 65% wszystkich przypadków nadciśnienia u osób starszych spo­wodowanych jest podwyższeniem samego ciśnienia skurczowego wraz ze wzrostem ciśnienia tętna (różnicy między ciśnieniem skurczowym i rozkurczowym). Jednakże badacze zauważają, że „dowody obciążające ciśnienie skurczowe jako dominującą ciśnieniową determinantę chorób sercowo-naczyniowych nie zostały przełożone na praktykę kliniczną7. Naukowcy z University of Minne­apolis oceniają, że 100 mln Amery­kanów – oraz, według ich szacun­ków, ok. 20 mln Brytyjczyków – ma nieprawidłową wartość ciśnienia krwi, która nie stanowi zagrożenia dla ich zdrowia ani długowiecz­ności, a jednak czyni ich kandy­datami do przyjmowania leków.

Ujawniając jeden z najwięk­szych błędów medycyny, badacze pod kierunkiem Brenta Taylora analizowali zdrowie i długowiecz­ność 13 792 Amerykanów z róż­nymi wartościami ciśnienia krwi i porównywali tych, którym podawano leki, z tymi, któ­rzy pozostawali nieleczeni8. Odkryli złożony obraz. Stwier­dzili bowiem stopniowalny i bezpo­średni związek między poziomem ciśnienia rozkurczowego a śmier­telnością osób po 50. r.ż. W miarę, jak rosło ciśnienie rozkurczowe, rosło też ryzyko śmierci, szcze­gólnie przy odczytach wyższych niż 90 mmHg – lecz ryzyko to cał­kowicie znikało, gdy włączano czynnik ciśnienia skurczowego. Prawidłowe ciśnienie skurczowe neutralizowało poziom ciśnie­nia rozkurczowego, który uwa­żany był za zagrażający życiu.

ciśnieniomierz
Twoje ciśnienie tętnicze zazwyczaj wzrasta i obniża się w ciągu całego dnia. Najwyższe wartości ciśnienia krwi osiąga się rano. Ponadto odczyty ciśnienia mogą być różne w zależności od tego, na którym ramieniu dokonuje się jego pomiaru.

W istocie uczeni stwierdzili, że ciśnienie skurczowe było znacz­nie ważniejszym probierzem ryzyka zdrowotnego wśród pięćdziesię­ciolatków, podczas gdy ciśnienie rozkurczowe nie miało znaczenia. U osób poniżej 50. r.ż. sytuacja była odwrotna. Sugeruje to cał­kowicie nowy sposób mierzenia ciśnienia krwi, który uzależniony jest od wieku i – być może – płci.

Ciśnienie rośnie

Znaczenie teorii ISH wzrasta w ostat­nich latach, gdy naukowcy odkry­wają, jak dokładnym jest ona czyn­nikiem prognostycznym, zwłaszcza u pacjentów w podeszłym wieku.
Badacze z uniwersytetu w Leu­ven w Belgii stwierdzili, że lekarze błędnie oceniają zagrożenia zdro­wotne – i nieodpowiednio przepisują leki przeciwnadciśnieniowe – gdy biorą pod uwagę zarówno ciśnienie skurczowe, jak i rozkurczowe.

W meta-analizie 8 badań Belgo­wie przeanalizowali dokumentację medyczną 15 693 osób w wieku 60 lat i starszych, ze średnią warto­ścią ciśnienia krwi 160/95 mmHg. Odkryli, że tylko wartość ciśnienia skurczowego była dokładnym pre­dyktorem śmiertelnych i nie-śmier­telnych powikłań kardiologicznych. Każdy wzrost ciśnienia skurczowego o 10 mmHg równał się blisko 10-pro­centowemu wzrostowi ryzyka, pod­czas gdy wartość ciśnienia rozkur­czowego nie dostarczała pomocnych wskazań w odniesieniu do przy­szłych problemów zdrowotnych9.

Uczeni z Japonii stwierdzili, że samo ciśnienie skurczowe jest dokładnym wskaźnikiem pro­blemów zdrowotnych zarówno u osób młodych, jak i starszych. W 19-letnim badaniu, obejmującym 3 779 mężczyzn w różnym wieku, odkryli oni, że podwyższone ciśnie­nie skurczowe było niezależnym czynnikiem ryzyka w chorobach układu krążenia, podczas gdy podwyższone ciśnienie rozkurczowe nie było znaczące, niezależnie od wieku. Wysokie ciśnienie skur­czowe zwiększało ryzyko chorób ser­cowo-naczyniowych 1,53 raza u osób w wieku 30-64 lat, 1,7 raza w wieku 64-74 lat i 1,23 raza w wieku powyżej 75 lat10.

Badanie francuskie poszło dalej i zasugerowało nawet, że w nie­których przypadkach prawidłowe ciśnienie rozkurczowe jest bardziej niebezpieczne niż podwyższone! Podczas trwającej 8 lat obserwacji 77 023 mężczyzn i 48 480 kobiet – z których wszyscy na początku byli zdrowi – naukowcy odkryli bezpo­średnią korelację między wzrostem wartości ciśnienia skurczowego a chorobami serca i zgonem. Wartość ciśnienia rozkurczowego była nie­istotna, jeżeli ciśnienie skurczowe było prawidłowe. Stwierdzono, że nawet wysoki odczyt ciśnienia rozkurczowego – normalnie uwa­żany za oznakę nadciśnienia – nie miał wpływu na przyszłe zdrowie. Jednak – jak zauważyli Francuzi – u osób w średnim wieku klasyfi­kacja ryzyka sercowo-naczyniowego według poziomów ciśnienia roz­kurczowego powinna uwzględniać płeć, zwłaszcza gdy poziomy ciśnie­nia skurczowego są podwyższone. Okazuje się bowiem, że mężczyźni z nadciśnieniem skurczowym są bar­dziej narażeni, gdy ich ciśnienie rozkurczowe jest w normie, niż gdy wykazuje łagodny lub umiar­kowany wzrost. Jednocześnie u kobiet w tym samym wieku nad­ciśnienie skurczowo-rozkurczowe stanowi większe ryzyko niż izolo­wane nadciśnienie skurczowe11.

Jak czytać wyniki pomiaru ciśnienia krwi?

Niezrozumienie znaczenia ciśnie­nia skurczowego jest tylko częścią problemu, gdyż często lekarze w ogóle nie odczytują dokładnych wartości. Może to wynikać z kilku czynników – od wadliwego sprzętu po porę dnia i aktyw­ność pacjenta przed badaniem.
 
ciśnieniomierz
Optymalne ciśnienie tętnicze krwi wynosi RR = 120/80 mmHg

W jednym z amerykańskich badań śledzącym losy 171 pacjentów ze szpitalnego oddziału ratunkowego stwierdzono, że niemal w każdym przypadku odczyt ciśnienia krwi był nieprawidłowy. Zgłębiając ten problem bardziej, naukowcy odkryli, że winę ponosiły zautomatyzowane urządzenia do pomiaru ciśnienia krwi, które nie spełniały nawet naj­bardziej podstawowych kryteriów sformułowanych przez Brytyjskie Towarzystwo Nadciśnienia12.

W badaniu obejmującym męż­czyzn w wieku 65 lat i starszych większość uczestników była ofia­rami pseudonadciśnienia, spowo­dowanego nieprawidłowym lub zafałszowanym odczytem. Podczas gdy mankiet do pomiaru ciśnienia wykazywał wartość 180/100 mmHg, prawdziwa wartość ciśnienia wyno­siła przeciętnie tylko 165/85 mmHg, co przez niektórych lekarzy nadal uważane jest za poziom prawidłowy dla pacjentów w tym wieku13. Nawet jeśli urządzenia nie są wadliwe, to i tak są beznadziej­nie niedokładne. Profesor William White nazwał sfigmomanometr „najbardziej topornym urządze­niem badawczym medycyny”.

Jak podkreślił, wartość ciśnienia krwi może wahać się w ciągu dnia nawet o 30 mmHg14. Może ona wzra­stać wraz z wysiłkiem fizycznym, stresem każdego rodzaju – włącznie z napięciem podczas pomiaru, zna­nym jako „nadciśnienie białego far­tucha” – temperaturą otoczenia, peł­nym pęcherzem, a także na skutek jedzenia, picia lub palenia w ciągu godziny przed badaniem. Nawet ożywiona rozmowa może chwi­lowo podnieść ciśnienie aż o 50%. Również pora dnia może mieć wpływ na wartość ciśnienia krwi. Osoby mierzące ciśnienie rano mają często znacznie wyższy jego poziom niż wtedy, gdy badanie wykonywane jest po południu.

Zdaniem uczonych test nocny przynosi najdokładniejszy odczyt i dlatego niektórych pacjentów zachęca się do noszenia urzą­dzenia monitorującego ciśnienie krwi przez całą dobę, by uzyskać dokładny pomiar. W jednym z badań 7 458 osób wykonujących taki „monitoring ambulatoryjny” naukowcy odkryli, że odczyty nocne najdokładniej prognozo­wały problemy z sercem15.

Różnice ciśnienia krwi mogą występować także między jednym a drugim ramieniem. Badacze stwierdzili różnicę 3 mmHg w takim pomiarze u tego samego pacjenta16. Jedna z najwyraźniejszych róż­nic, odnotowanych w pewnym badaniu między obu ramionami, wynosiła 20 mmHg17. Zdaniem medyków najdokładniejsze odczyty pochodzą z lewej ręki, dlatego naj­lepiej na nią zakładać mankiet.

Zawał i udar od leków?

Niezależnie od tego, czy odczyt był błędny, czy po prostu niedo­kładny, każdy nieprawidłowy rezul­tat – a szczególnie każdy poziom ciśnienia powyżej 140/90 mmHg – w sposób niemal nieunikniony prowadzi do wypisania recepty. Europejskie wytyczne najlepszej praktyki zalecają podawanie w tym samym czasie 2 leków przeciwnad­ciśnieniowych, zwłaszcza pacjen­tom z bardzo wysokim odczytem ciśnienia krwi, którzy mogą być zagrożeni podwyższonym ryzy­kiem choroby układu krążenia18. 3 najpopularniejsze dwulekowe schematy leczenia łączą diuretyk (lek moczopędny) z blokerem kanału wapniowego lub beta-blokerem, czy też z inhibitorem ACE lub ARB (blokerem receptora angiotensyny).

W kilku badaniach udowodniono, że pierwsza z tych terapii kombi­nowanych – diuretyk z blokerem kanału wapniowego – jest w istocie zabójcza, ponieważ dramatycznie podwyższa ryzyko zawału serca. W jednym studium, obejmującym 335 osób stosujących terapię prze­ciwnadciśnieniową, kombinacja ta zwiększała ryzyko zawału serca o ok. 60%, zarówno z diuretykiem, jak i bez niego, i o zbliżony procent, gdy lek podawano z beta-blokerem19. Potwierdzili to również naukowcy z University of Washington w Seat­tle, którzy oszacowali, że u pacjen­tów z nadciśnieniem tętniczym diu­retyki i blokery kanału wapniowego wiązały się z wyższym ryzykiem zawału serca niż inne powszechnie stosowane schematy leczenia20.

Niestety beta-blokery są niewiele lepsze. Zwiększają one ryzyko udaru – choć nie zawału – ale nie są w stanie obniżyć ciśnienia krwi, co odkryto w dużym przeglądzie i meta-analizie badań, obejmujących łącznie 133 384 osób21. W Wielkiej Brytanii Brytyjskie Towarzystwo Nadciśnienia było tak zaniepoko­jone tymi rezultatami, że zmieniło w 2006 r. wytyczne najlepszej prak­tyki, usuwając beta-blokery jako leki pierwszego rzutu w nadciśnie­niu, choć są one nadal regularnie stosowane w innych krajach. Inhibitory ACE są na ogół niezbyt dobrze tolerowane i mogą wywoływać szereg skut­ków ubocznych, od hipotensji (niskiego ciśnienia krwi), zawału serca, zapalenia wątroby i żół­taczki po splątanie, ostrą niewy­dolność nerek i impotencję.

Leki ARB opracowane zostały jako bezpieczniejsze alternatywy, lecz badania sugerują, że są one dokładnie tak samo niebezpieczne, jak inhibitory ACE. Walsartan może podnosić ryzyko zawału serca o 19%, podczas gdy kandesartan, inny ARB, powodował 36-procen­towy wzrost zawałów serca22! A przecież zamiast wydawania 26 mld dolarów rocznie na leki o wątpliwym bezpieczeństwie – które mogą nawet nie działać zbyt dobrze – lekarze mogliby przepisy­wać staromodne diuretyki, uzyskując te same rezultaty, lecz bez ryzyka.

W łącznej analizie 42 badań kli­nicznych, obejmujących w sumie 192 478 pacjentów z wysokim ciśnieniem krwi, leki moczopędne stosowane w małych dawkach oka­zały się najskuteczniejszym lecze­niem pierwszego rzutu w zapobiega­niu występowaniu zachorowalności i śmiertelności z powodu chorób układu krążenia w porównaniu do pozostałych farmaceutyków23.

Jak obniżyć wysokie ciśnienie krwi bez leków?

Jest wiele sposo­bów, na które możesz obniżyć swoje wysokie ciśnienie krwi, nie uciekając się do farmakologii.

Suplementy

  • Magnez Jego niski poziom jest ściśle powiązany z nadciśnieniem i zdrowiem serca24 – przynajmniej u samców szczura. Choć istnieją też przesłanki wynikające z analiz danych medycznych, m.in. wyka­zano, że mężczyźni cierpiący na chorobę serca generalnie spo­żywali o ok. 12% mniej tego pier­wiastka dziennie niż ci, którzy byli zdrowi25. Z kolei pacjenci, którym podawano dożylnie magnez krótko po zawale, czuli się równie dobrze, jak ci, u których stoso­wano konwencjonalne leczenie26.
  • Witamina C jest również skutecz­nym lekiem obniżającym ciśnienie krwi. Testowano ją w porównaniu do placebo w grupie pacjentów z nadciśnieniem, mających zbliżone wartości ciśnienia krwi. Jednakże po upływie miesiąca osoby otrzy­mujące 500 mg dziennie kwasu askorbinowego wykazywały spadek ciśnienia skurczowego z przecięt­nej wartości 155 do 142 mmHg oraz spadek ciśnienia rozkur­czowego z 85 do 80 mmHg27.
  • L-cytrulina/L-arginina Na uwagę zasługuje też wyciąg z arbuza. W pewnym niewielkim badaniu wstępnym ekstrakt ten zawierający L-cytrulinę i L-argininę (odpo­wiednio 2,7 g i 1,3 g) przyjmowany codziennie przez 6 tygodni znor­malizował ciśnienie krwi w grupie 9 pacjentów z nadciśnieniem28.
czekolada
Poza obniżaniem ciśnienia krwi ciemna czekolada najprawdopo­dobniej podwyższa także poziom „dobrego” cholesterolu HDL, obniżając jednocześnie „zły” cho­lesterol LDL

Dieta

  • Ciemna czekolada Jej mały kawałek każdego dnia może obniżyć podwyż­szone ciśnienie krwi, szczególnie we wczesnych stadiach problemu. W badaniu 44 osób w wieku 56-73 lata we wczesnej fazie nad­ciśnienia, połowie podawano 6,3 g ciemnej czekolady, zawierającej 30 mg polifenoli, codziennie przez 18 tygodni, podczas gdy pozostali dostawali białą czekoladę, nieza­wierającą cennych antyoksydan­tów. Pod koniec badania w grupie ciemnej czekolady ciśnienie skur­czowe spadło o 2,9 mmHg, a roz­kurczowe o 1,9 mmHg, nato­miast w grupie białej czekolady nie zaobserwowano zmian29.
  • Błonnik i białka Dowiedziono, że osoby z nadciśnieniem, które zwięk­szyły podaż tych składników odżyw­czych w diecie, uzyskały wyraźny spadek ciśnienia krwi. Głównym źró­dłem błonnika były owoce i warzywa. Ogółem 41 uczestników żywiło się zgodnie z jadłospisem, w którym spo­życie białka stanowiło 25% pozyskiwa­nej energii, a błonnika – 27 g każdego dnia. Po upływie 8 tygodni osoby sto­sujące ten reżim żywieniowy wykazy­wały spadek 24-godzinnego ciśnienia skurczowego o 5,9 mmHg w porów­naniu do grupy kontrolnej30.
  • Dieta niskowęglowodanowa Uzupełnieniem tego rezultatu może być jadłospis o niskiej zawar­tości węglowodanów, który może także przynieść znaczące efekty. W badaniu 146 osób z nadciśnie­niem blisko połowa z nich zdołała odstawić lub zredukować leki prze­ciwnadciśnieniowe. Dla kontrastu tylko 21% spośród pacjentów, którzy przyjmowali lek, lecz nie stosowali diety, zgłosiło podobną redukcję31.
  • Plan żywienia DASH może być równie skuteczny, jak farmaceu­tyki, co stwierdzono w jednym z badań. Dieta DASH pozwalała osią­gnąć przeciętny spadek ciśnienia krwi ze 146/85 do 134/82 mmHg u 72 uczestników, którzy stoso­wali ją przez 8 tygodni32.

Bryan Hubbard

Bibliografia
  • JAMA, 2003; 290: 2945-51
  • Am J Hypertens, 2007; 20: 587-97
  • JAMA, 1994; 272: 781-6
  • Am J Hypertens, 2010; 23: 1031-7
  • Occup Environ Med, 2007; 64: 122-6
  • J Hum Hypertens, 1998; 12: 621-6
  • Drugs Aging, 2003; 20: 277-86
  • J Gen Intern Med, 2011; doi: 10,1007/s11606-011-1660-6
  • Lancet, 2000; 355: 865-72
  • J Hypertens, 2006; 24: 459-62
  • J Am Coll Cardiol, 2001; 37: 163-8
  • Acad Emerg Med, 2004; 11: 237-43
  • N Engl J Med, 1985; 312: 1548-51
  • J Manag Care Pharm, 2017; 13 [suppl S-b]: S34-9
  • Lancet, 2007; 370: 1219-29
  • Arch Intern Med, 2007; 167: 388-93
  • JAMA, 1995; 274: 1343
  • J Hypertens, 2007; 25: 1105-87
  • JAMA, 1995; 274: 620-5
  • BMJ, 2010; 340: c103
  • Lancet, 2005; 366: 1545-53
  • Lancet, 2001; 358: 2130-1; Lancet, 2003; 362: 772-6
  • JAMA, 2003; 289: 2534-44
  • J Exp Med, 1957; 106: 767-76
  • Br Heart J, 1988; 59: 201-6
  • Lancet, 1992; 339: 1553-8
  • Lancet, 1999; 354: 2048-9
  • Am J Hypertens, 2011; 24: 40-4
  • JAMA, 2007; 298: 49-60
  • Hypertension, 2001; 38: 821-6
  • Arch Intern Med, 2010; 170: 136-45
  • Hypertension, 2001; 38: 155-8
  • J Hypertens Suppl, 1999; 17: S29-36
  • J Med Screen, 2004; 11: 3-7
Autor publikacji:
Wczytaj więcej
Nasze magazyny