Jak pokonać zmęczenie nadnerczy?

Nie poświęcamy im zbyt wiele uwagi, tymczasem gdy nie działają sprawnie, mogą całkiem sporo namieszać. Wybitna naturopatka dr Sarah Myhill oraz Craig Robinson oferują plan samodzielnego działania w przypadku, gdy Twoje nadnercza nie stają na wysokości zadania.

Artykuł na: 23-28 minut

Profesor Hans Selye (1907-1982), węgiersko-kanadyjski en­dokrynolog, jako pierwszy zajął się fizjologicznym i pato­logicznym podłożem stresu oraz sposobem, w jaki reaguje na niego organizm. Opisał on powstający w wyniku stresu obraz patologiczny, który nazwał „ogólnym zespołem adaptacyjnym”. Chociaż termin stres, czyli „naprężenie”, powszechnie używany był w fizyce, Selye wprowadził go do medycyny dla opisania „niespecyficznej reakcji organizmu na jakiekolwiek wyzwania”.

Jak stres wpływa na nasze nadnercza?

Profesor Hans Selye odkrył, że w przypadku krótkotrwałego stresu u pacjen­tów występuje obrzęk nadnerczy, gdyż narządy te zwiększają produkcję i wydzielanie hormonów. Jednakże w przypad­ku nieustającego, długotrwałego stresu, jak odkrył, gruczoły nadnerczy kurczą się i zmniejsza się ich aktywność, podob­nie jak układu odpornościowego, później dochodzi do silne­go spadku wagi, a kulminacją takiego stanu jest śmierć.

Patologiczny obraz opisany przez Selye’a był taki sam bez wzglę­du na rodzaj stresora: zarówno przy potężnej infekcji, braku snu, narażeniu na chłód, przewlekłym bólu, stresie emocjonalnym, gło­dowaniu, izolacji społecznej, jak i przy trudnościach finansowych oraz wielu innych sytuacjach. Był to rzeczywiście „zespół ogólny”.

Profesor Selye opisał to, co widział, lecz nie opisał mechanizmu leżącego u podłoża tych objawów. Porównał ludzkie doświadcze­nia do samochodu, który, jadąc, stopniowo ulega zużyciu: gruczoły nadnerczy powiększają się w reakcji na ostry stres, a wraz z od­poczynkiem goją się i naprawiają, lecz w warunkach wypalenia po przewlekłym, nieustającym stresie kurczą się do stanu atrofii. Dziś, jak sądzę, możemy wyjaśnić to w kategoriach mechanizmów dostarczania energii.

pewna siebie kobieta
Przewlekłemu napięciu niezmiennie towarzyszy zapotrze­bowanie na większą ilość energii. Gdy jest ona dostępna, potrafimy radzić sobie ze wszystkim, co życie dla nas zgotu­je. Daje nam to nagrodę, satysfakcję i możliwość przeżycia. Po takim osiągnięciu odpoczywamy i odzyskujemy siły.

Jeżeli energia nie jest dostępna, w krótkim czasie, nie możemy jej zużywać, ponieważ jeśli wydatek energii przewyższy jej podaż, umrzemy. Nie będzie energii do napędzania serca i innych narządów. W taki właśnie sposób umarł pierwszy maratończyk, grecki posłaniec imieniem Filippides, który przebiegł drogę z pola bitewnego pod Maratonem do Aten po bi­twie z Persami, by przekazać radosną wieść o zwycięstwie. Starczyło mu energii, by wykrzyknąć „Zwyciężyliśmy!”, lecz w tym samym momencie upadł i zmarł. Nadmiernie wy­czerpał swe rezerwy energii.

Aby uchronić nas wszyst­kich od śmierci z powodu nadmiernego wydatku ener­gii, jaka spotkała heroicz­nego Greka, ciało wytwarza przykre objawy. Muszą być one bardzo nieprzy­jemne – w przeciwnym razie moglibyśmy je zi­gnorować i w dalszym ciągu zużywać energię.

Czym są nadnercza i jaką funkcję pełnią?

Nadnercza są „skrzynią biegów” „naszego samochodu”, od­powiedzialną za dopasowanie podaży energii i zapotrzebo­wania na nią. Dodatkowo odpowiadają one za kontrolowanie ilości stanów zapalnych w organizmie. Osiągają to poprzez wydzielanie adrenaliny (w odpowiedzi krótkoterminowej, mierzonej w sekundach i minutach), a następnie kortyzolu (w odpowiedzi o średnim czasie trwania, mierzonym w mi­nutach i godzinach), a wreszcie DHEA (dehydroepiandroste­ronu, hormonu stresu o dłuższej perspektywie czasowej).

Hans Selye wykazał, że jeśli szczury poddane są stre­sowi, ich nadnercza powiększają się, by produkować więcej hormonów stresu (włącznie z kortyzolem i DHEA), co pozwala gryzoniom radzić sobie z napięciem. Jeżeli za­pewni im się przerwę i odpoczynek, wtedy ich nadnercza powracają do normalnej wielkości i odzyskują zdrowie. Jeżeli jednak szczury są poddawane stresowi bez prze­rwy i bez odpoczynku, przez pewien czas będą pozornie w dobrym stanie, lecz później nagle upadną i umrą. Gdy Selye oglądał nadnercza w tej fazie, były one skurczone. Nadnercza są odpowiedzialne za hormonalną reak­cję organizmu na stres. Wytwarzają adrenalinę, która stymuluje natychmiastową odpowiedź hormonal­ną na ten stan (reakcję „walcz lub uciekaj”), oraz kor­tyzol i DHEA, które wytwarzają, odpowiednio, krót­ko- i długoterminowe odpowiedzi hormonalne.

zestresowana kobieta
Współczesny zachodni styl życia wymaga od ludzi, by da­wali z siebie coraz więcej. Wielu z nas umie radzić sobie z dużą ilością stresu, ale każdy ma swój punkt krytyczny.

Gdy nadnercza stają się wyczerpane, rozwija się prze­wlekłe zmęczenie, a testy funkcjonowania nadnerczy wykazują zazwyczaj niskie poziomy kortyzolu i DHEA. Dehydroepiandrosteron dopiero od niedawna jest przed­miotem badań naukowych, ponieważ nie uznawano go dotąd za związek pełniący jakieś istotne funkcje. Synteza wszystkich hormonów steroidowych rozpoczyna się od cholesterolu. Pierwszy krok biochemiczny odbywa się w mitochondriach, gdzie następuje jego przekształcenie w hormon o nazwie pregnenolon. Organizm może następnie wybrać ścieżkę od pregnenolonu do trybu stresu, czyli trybu katabolicznego (do kortyzolu) lub do trybu odbudowy (hormo­nów anabolicznych, takich jak DHEA, testosteron i estrogen).

Jak zdiagnozować osłabienie funkcji nadnerczy?

Lekarze medycyny głównego nurtu nigdy nie diagnozują zmęczenia tych organów. Rozpo­znają jedynie całkowitą niewydolność nad­nerczy, czyli chorobę Addisona, i diagnozują ją na podstawie bardzo niskiego poziomu kortyzolu w surowicy krwi oraz krótkiego te­stu z Synacthenem – pokazującego poziom, do jakiego wzrasta stężenie kortyzolu w suro­wicy w odpowiedzi na pobudzenie nadnerczy hormonem adrenokortykotropowym (ACTH).

Jednakże całkowita niewydolność nadner­czy zdarza się rzadko, podczas gdy osłabienie ich funkcji występuje często. Jest to kolejna sytuacja medyczna, w której trzeba w znacz­nej mierze zająć się problemem samodziel­nie, najlepiej wraz z dobrym naturopatą. Także i w tym przypadku diagnoza jest hipotezą opartą na kilku z poniższych objawów, oznak i te­stów, a potwierdzaną przez odpowiedź na leczenie.

Objawy niskiej podaży energii

Ponieważ nad­nercza stanowią zasadniczą część mechani­zmów dostarczania energii, ich zmęczeniu mogą towarzyszyć wszystkie objawy niedo­statecznej podaży energii. Użyteczną miarą kliniczną całkowitej wydaj­ności mechanizmów dostarczania energii jest wewnętrzna temperatura ciała. Ma to w pełni racjonalne uzasadnienie. Zarówno wygło­dzenie, jak i niewydolność mitochondrialna, także niedoczynność tarczycy i nadnerczy objawiają się niską temperaturą wewnętrz­ną, a by ją znormalizować, należy zająć się wszystkimi aspektami dostarczania energii.

Typ sowy: Tym, co nas budzi, jest kombinacja adrenaliny i kortyzolu. Oznacza to, że osoba, u której o późnej porze następują wyrzuty adre­naliny i kortyzolu, odzyska aktywność życiową dopiero późnym popołudniem lub wieczorem.

Jak objawia się zmęczenie nadnerczy?

Gdy gruczoły nadnerczy stają się zmęczo­ne, poziomy hormonów, które mierzymy klinicznie, spadają w określonej kolejno­ści – najpierw hormony płciowe, potem dehydroepiandrosteron (DHEA), następ­nie kortyzol, a wreszcie adrenalina. W normalnej sytuacji stymulujące działa­nie adrenaliny łagodzone jest przez kortyzol i DHEA. Nie dzieje się tak jednak w przypadku zmęczenia nadnerczy, co, jak podejrzewam, jest mechanizmem stojącym za objawem „czujny, lecz zmęczony”, z niezdolnością do zasypiania, złą jakością snu i przesadnym odruchem zaskoczenia.

  • Zaburzenia równowagi soli i wody: Zmęczenie nadnerczy może wią­zać się z chęcią spożywania soli, tendencją do odwodnienia, a moż­liwe, że również z częstością od­dawania moczu, tendencją do ni­skiego ciśnienia krwi i skurczów mięśni. Regulacja równowagi soli i wody następuje za pośrednic­twem hormonów steroidowych, znanych jako mineralokortykoidy.
  • Stan zapalny: Hormony nadner­czy kontrolują stany zapalne w organizmie. Przy zmęczeniu nadnerczy występuje skłonność do schorzeń zapalnych, takich jak alergie i choroby autoimmu­nologiczne, wraz z podwyższo­ną podatnością na infekcje.
  • Test obciążenia nadnerczy (ze śli­ny): Ten test mierzy poziomy kortyzolu i DHEA (oraz melato­niny – na życzenie) w przeciągu doby. Jest to najbardziej przy­datny test funkcjonowania nad­nerczy, ponieważ jest dokładny (i prawdopodobnie lepszy niż testy krwi, ponieważ wyniki tych ostatnich są wypaczone przez wiązanie białek i lęk towarzyszą­cy poddaniu się badaniu krwi). W normalnej sytuacji oczekuje się wysokich poziomów kortyzolu i DHEA rano oraz ich spadku z bie­giem dnia. Poziom DHEA powinien być współmierny do kortyzolu.

Jak leczyć nadnercza?

Leczenie składa się z 2 podstawowych kroków. Najpierw zdejmij obciążenie z nad­nerczy i odżyw je. Następnie zmniejsz ilość pracy, jaką muszą wykonywać, za pomocą ziół i suplementów nadnerczowych.

Redukcja obciążenia i odżywianie

Zasadniczo nadnercza męczą się, ponieważ organizmowi brakuje energii, by sprostać stawianym mu wymaganiom. Na krótką metę wiele można osiągnąć dzięki adrenalinie, lecz nie da się takiego stanu utrzymywać długo­terminowo. Poszukaj sposobów zmniejsze­nia wymagań w swym życiu – żywieniowych, fizycznych, umysłowych, emocjonalnych, finansowych, społecznych itd. Źródłem największego stresu są uzależnienia: wę­glowodany, kofeina, alkohol, nikotyna itp.

spokojna medyctajc nad jeziorem
Gruczoły odzyskują zdrowie pod­czas odpoczynku: dobrego snu, drze­mek w ciągu dnia, medytacji, weeken­dów i wakacji. Pamiętaj, by zapewniać im takie okazje, gdy tylko możesz.

Zioła i suplementy nadnerczowe

Niestety, nie ma tu ustalonych, szyb­kich reguł. Doboru właściwych preparatów dokonuje się zasadniczo metodą prób i błędów. Środki, jakich możesz spró­bować, być może w kombinacji, to:

  • ashwagandha: zacznij od 1 g (nie­którzy biorą do 4 g dziennie),
  • żeń-szeń: 1-3 g sproszkowanego korzenia,
  • sproszkowane nadnercza wo­łowe: kora, 150-450 mg,
  • pregnenolon: najbardziej podstawo­wy z hormonów nadnerczy, nazywany także hormonem pamięci (pisząc „pod­stawowy”, mam na myśli, że to z niego syntetyzowane są kolejne
  • hormony: DHEA, kortyzol, wszystkie hormony płciowe, aldosteron. Punktem wyjścia dla wszystkich jest cholesterol): 25-100 mg,
  • DHEA: 25-100 mg.

Wszystkie powyższe suplementy na­leży przyjmować po przebudzeniu lub podzielone na 2 dawki, przyjmowane rano i w południe. Ma to na celu naśla­dowanie normalnego rytmu dobowego (24-godzinnego) hormonów nadnerczy.

Maść z kortyzonem

Kortyzol jest hormonem, na który istnieje największe zapotrzebowanie, a nadnercza produkują go preferencyjnie wobec wszyst­kich innych. Dlatego też maść z hydrokor­tyzonem 1%, 1-2 ml (10-20 mg), wcierana w skórę, jest często zadzi­wiająco pomocna w za­pewnianiu wsparcia tych gruczołów. Dawka jest fizjo­logiczna, nie następuje więc tłumienie ich funkcji. Maść można nabyć bez recepty.

Ryzyko rozleniwienia

Użycie któregokolwiek z powyższych pro­duktów w podanych dawkach nie tłumi funkcji nadnerczy. Ma raczej za zadanie „łatanie dziur” tam, gdzie one istnieją – w celu wsparcia organów podczas ich zdrowienia. Dzięki temu te sposoby leczenia są wyjątkowo bezpieczne.

Inaczej jest w przypadku lekarzy głównego nurtu, którzy przepisują hormony nadnerczy w ogromnych, niefizjolo­gicznych, tłumiących układ odpornościowy dawkach, wyłączających produkcję en­dogenną i wywołujących długo­trwałe, zagrażające zdrowiu skutki uboczne. Najpowszechniej używanym ste­roidem jest prednizolon (nie mylić z pregnenolonem!). Nawet dawka ste­roidów zawarta w lekach wziewnych na astmę, aerozolach do nosa i kremach do skóry może okazać się wystarczają­ca do stłumienia funkcji nadnerczy.

Nierównowaga soli i wody

Jeżeli wykazujesz objawy braku równo­wagi soli i wody, zacznij od zwiększenia ilości soli i tłuszczu w diecie, następnie dodaj 1-5 g sproszkowanego korzenia lukrecji (ale nie tej słodkiej, czarnej sub­stancji, sprzedawanej jako cukierki). To, którego z wyżej wymienionych prepa­ratów będziesz używać, zależy od odczytów Twej temperatury wewnętrznej i czynnika „Jak się czujesz?” Jak już wspomniano, jest to eksperyment prowadzony metodą prób i błędów, ale z pewnością wart spróbowania.

Monitorowanie użycia leków na nadnercza i tarczycę przy wykorzystaniu temperatury wewnętrznej

Jeżeli wszystkie mechanizmy dostar­czania energii działają dobrze, powin­niśmy mieć przeciętną, stabilną tem­peraturę wewnętrzną w wysokości 36,7-37,3°C. Jeżeli takiej nie mamy, powin­niśmy podjąć odpowiednie działania. Oceń to za pomocą termometru do skóry na podczerwień (bardzo szybkiego i łatwego w użyciu) w ciepłym pokoju (o tempera­turze, powiedzmy, 20°C), mie­rząc temperaturę kilka razy dziennie.

Interpretacja wyników musi brać pod uwagę to, że:

  • Hormony tarczycy działają dłu­gotrwale i stanowią „obciążenie podstawowe”. Średnia tempera­tura wewnętrzna jest odbiciem funkcjonowania tarczycy.
  • Hormony nadnerczy dzia­łają w ciągu sekund, minut i godzin. Przy idealnym dopasowaniu popytu i po­daży energii temperatura wewnętrzna ciała jest zadziwiająco stabilna. Możemy wykorzystywać wahania temperatury wewnętrznej do oceny funkcjonowania nadnerczy.

Jeżeli pomimo rozsądnej ilości wypo­czynku i odpowiednich dawek wsparcia nadnerczy (jak podano wyżej) nadal występują wyraźne wahania tempera­tury, może to wskazywać na aktywność układu odpornościowego, który próbuje uporać się z przewlekłą infekcją. Może to być użyteczną wskazówką w leczeniu pacjentów z mialgicznym zapaleniem mózgu i rdzenia (ME), cha­rakteryzujących się niedostateczną podażą energii i przewlekłym stanem zapalnym.

Odczyty temperatury pozwalają zrównoważyć niedoczynność tarczycy i nadnerczy, a w praktyce zajmujemy się obydwoma problemami jednocześnie, gdyż często one współistnieją. Zasadni­czo procedura wygląda następująco:

  • Jeżeli temperatura wewnętrzna waha się „zbyt mocno” (co mierzy się rzeczywistymi fluktuacjami samej temperatury, ale należy tu uwzględ­nić także czynnik „Jak się czuję?”), wtedy nadnercza nie pełnią swej funkcji w sposób optymalny, a więc powinniśmy rozważyć wsparcie ich jednym lub kilkoma z podanych wy­żej suplementów: ziół, preparatów nadnerczowych, pregnenolonu itp.
  • Jeżeli średnia temperatura wewnętrzna jest „zbyt niska” (powiedzmy, niższa niż 36,7°C, i uwzględniając czynnik „Jak się czuję?”), wtedy tarczyca nie pełni swej funkcji w sposób optymalny, a więc powinniśmy rozważyć wspar­cie jej preparatami z tkanki tarczycy.
  • Jak już wspomniano, zazwyczaj ro­bimy te 2 rzeczy razem – często są one bowiem ze sobą powiązane.

Unikanie osobistego „niebezpiecznego zakrętu”

Pierwszym etapem wsparcia nadnerczy jest zdjęcie z nich obciążenia, ale nie na­leży zapominać, że dobrym sposobem zrobienia tego jest zapewnienie sobie czasem w życiu świetnej zabawy.

Jak wspomagać swój organizm na co dzień?

Dieta paleo-ketogeniczna

  • wysoka zawartość tłuszczów, wysoka zawartość błonnika, bardzo mało węglowodanów
  • produkty probiotyczne, takie jak kefir i kiszona kapusta
  • brak produktów mlecznych i zbóż
  • 2 posiłki dziennie bez przekąsek

Stosuj suplementy odżywcze – multiwitaminy, multiminerały i witaminę D

  • Dobra multiwitamina plus dobry suplement multimineralny lub Sunshine Salt, 1 łyżeczka dziennie z posiłkiem oraz łyżka stołowa oleju konopnego
kwas askorbinowy
Bierz witaminę C, 5 g, w małych porcjach często w ciągu dnia; sugeruję łyżeczkę kwasu askorbinowego w 1-litrowej butelce wody

Zadbaj o sen

  • Śpij 8-9 godz. między godz. 22 a 7 rano
  • Zimą więcej, latem mniej

Ćwicz co najmniej raz w tygodniu, osiągając granicę możliwości

  • Ćwiczenia anaerobowe wytwarzają kwas mlekowy i stymulują rozwój nowych włókien mięśniowych oraz nowych mitochondriów

Zioła, przyprawy i grzyby do gotowania

  • Do przygotowywanych posiłków stosuj ulubione zioła, przyprawy oraz grzyby, i to w dużych ilościach
  • Jeżeli problemem jest zmęczenie, zajmij się najlepiej, jak potrafisz mechanizmami zaopatrzenia w energię
  • Zajrzyj do książki pt. „Diagnosing and Treating Chronic Fatigue Syndrome and Myalgic Encephalitis: It’s Mitochondria, Not Hypochondria” (Hammersmith Books)

Ciepło i światło

  • Trzymaj się ciepło, zażywaj kąpieli słonecznych przy każdej okazji

Używaj mózgu

  • Przezorność: unikaj ryzykownych działań, takich jak seks bez zabezpieczeń
  • Ostrożność: unikaj niepotrzebnych szczepień i podróżuj ostrożnie
  • Przezorność: nie tłum objawów lekami; traktuj poważnie uszkodzenia skóry

Bardzo ważne jest, by wszystkie wymienione wyżej środki mieć pod ręką, i wtedy, przy pierw­szych oznakach jakiejkolwiek infekcji, wziąć wi­taminę C do ilości tolerowanej przez jelita oraz użyć jodyny do infekcji miejscowych, ponieważ:

  • Bardzo szybko poczujesz się znacznie lepiej.
  • Twój układ odpornościowy nie zostanie uaktywniony tak mocno, by potem nie mógł się wyłączyć. Bardzo wielu zgła­szających się do mnie pacjentów z mial­gicznym zapaleniem mózgu i rdzenia rozpoczęło chorobę od ostrej infekcji, z której nigdy nie wyzdrowieli – ich układ odpornościowy pozostał włączony.
  • Im krótsza i mniej poważna jest ostra in­fekcja, tym mniejsze ryzyko włączenia nieodpowiedniej reakcji odpornościowej, takiej jak schorzenie autoimmunolo­giczne. Wiele wirusów powiązanych jest z tym lub innym rodzajem artretyzmu – np. z „reumatyzmem palindromicznym”, który uważam za alergię wirusową.
  • Im krótsza i mniej poważna jest ostra in­fekcja, tym mniejsze ryzyko, że wywołujący ją drobnoustrój urządzi sobie w organi­zmie stałe siedlisko. Wiele przypadłości, od choroby Crohna i pewnych rodzajów raka po polimialgię oraz chorobę Parkinsona, napędzanych jest czynnikiem infekcyjnym.

Fragmenty zaczerp­nięte z książki dr Sarah Myhill i Craiga Robinso­na pt. „The Underactive Thyroid: Do It Yourself because Your Doctor Won’t” (Niedoczynność tarczycy: zrób to sam, ponieważ twój lekarz tego nie zrobi) wy­danej z 2023 r. przez Hammersmith Books.

Autor publikacji:
Wczytaj więcej
Nasze magazyny