Fluor i chlor po cichu wykańczają tarczycę i cały organizm. Jak się chronić?

Dodawane do wielu sieci wodociągowych fluor i chlor okazują się połączeniem fatalnym dla tarczycy i nie tylko. Fluor to tak naprawdę trucizna o działaniu neurotoksycznym. Chlor natomiast może powodować zaburzenia pracy trzustki. W duecie mogą zasiać spustoszenie w organizmie. Jak się skutecznie chronić?

Artykuł na: 29-37 minut

Kiedy w latach 70. ubiegłego wie­ku dr Bill Osmunson kształcił się na dentystę, fluoryzacja wody i miej­scowa aplikacja fluoru na zęby pacjentów były silnie promowane. Zastrzeżenia miał tylko jeden wykładow­ca. Powiedział, że jednym z powodów rozwoju wola w niektórych miejscach był niedobór jodu oraz nadmiar fluoru, który również ma wpływ na tarczycę – wspomina dr Osmunson.

W obliczu ogromnej aprobaty medycznej i publicznej wobec fluoryzacji wody męż­czyzna odrzucił tę informację, a następnie założył gabinet stomatologiczny w Kana­dzie, skąd ostatecznie przeniósł praktykę do amerykańskiego stanu Waszyngton. Ponieważ woda w mieście była fluoryzowana, w przeciwieństwie do tej w oddalonych od niego obszarach, dr Osmunson postanowił próbować odgadywać miejsca zamieszkania nowych pa­cjentów wyłącznie na pod­stawie oceny stanu ich jamy ustnej i próchnicy zębów, czyli liczby ubytków. W ok. 90% przypadków miałem rację, gdy mówiłem, że osoby z ich najmniejszą liczbą pochodzą z regionów miejskich, w których wodę fluoryzowano. Byłem tak przekonany o korzystnym działaniu fluoru, że przepi­sałem go moim dzieciom, ponieważ w naszej okolicy nie stosowano fluoryzacji. Na szczęście moja żona wykazała pod tym wzglę­dem opieszałość i prawie nigdy im go nie podawała – opowiada dr Osmunson.

Wiele lat zajęło mu wy­chodzenie poza medyczne warunkowa­nie. W końcu jego własne nieformalne ankiety gabinetowe wykazały, że fluor działał świetnie, a fluoryzacja była (i jest) prostą i niezwykle dochodową procedu­rą dla każdego gabinetu dentystycznego. W tamtym czasie, jak mówi, zabiegi z wy­korzystaniem tego pierwiastka, kosztowały go ok. 10 tys. dolarów rocznie, a przynosi­ły przychody w wysokości ok. 250 tys.

Niedostrzegalne szkody fluoru

Punktem zwrotnym był moment, gdy pew­nego dnia szedł korytarzem do swego ga­binetu i zobaczył pełen kosz zgniecionych próbek pasty do zębów. Zaciekawiony pod­niósł jedną z nich i przeczytał etykietę. To był prawdziwy szok. „Stosować ilość pasty wielkości ziarnka grochu. W przypadku użycia większej dawki należy skontaktować się z Centrum Kontroli Zatruć” – przeczyta­łem na etykiecie – wspomina dentysta. Dr Osmunson zaczął badać sprawę i odkrył, że fluor to tak naprawdę toksyczna trucizna. W badaniach udowadniano jego działanie neurotoksyczne zarówno u dzieci, jak i doro­słych oraz akumulację w komórkach ludzkiego organizmu, szczególnie w kościach i szyszyn­ce, która przyczynia się do występowania objawów, takich jak bezsenność, stany zapal­ne, zaburzenia poznawcze i obniżenie IQ.

dziecko muje zęby
Nadmiar fluoru ma działanie neurotoksyczne zarówno u dzieci, jak i doro­słych oraz akumuluje się w komórkach ludzkiego organizmu, szczególnie w kościach i szyszyn­ce, która przyczynia się do występowania objawów, takich jak bezsenność, stany zapal­ne, zaburzenia poznawcze i obniżenie IQ.

Dowiedział się, że jego gabinetowe ankiety, jak również te prowadzone przez Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne, miejskie przed­siębiorstwa wodociągowe oraz amerykańskie instytucje: Agencję Ochrony Środowiska, Centra Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Dise­ase Control and Prevention, CDC) oraz Agencję Żywności i Leków, były stronnicze.
Kiedy przyglądałem się moim pacjentom i myślałem, że odnoszą korzyści ze sto­sowania fluoru, myliłem się. Nie analizowałem wpływu tego pierwiastka, lecz statusu społeczno-ekonomicznego. Mieszkańcy miast zarabiali więcej niż ludzie z obszarów wiejskich. Mieli więc lepszy dostęp do opieki zdrowotnej. Mogli sobie pozwolić na to, by lepiej zadbać o zęby, i oczy­wiście mieli mniej ubytków – wyjaśnia dr Osmunson.

CDC stanowczo bronią swego stanowiska, według którego flu­or jest „bezpieczny i skuteczny”, lecz – jak zauważa dr Osmunson – nie biorą pod uwagę najważniejszej zmiennej: socjoekonomii. Nie analizują statystyk wskazujących na fakt, że na długo przed wprowadzeniem fluoryzacji sieci wodociągo­wych w populacjach miejskich już doszło do drastycznej redukcji występowania próch­nicy zębów dzięki poprawie stanu zdrowia i warunków życia – twierdzi dentysta.

Różne formy fluoru

  • Fluorek wapnia często znajduje się w wodzie z na­turalnych źródeł, takich jak strumienie, zdroje i studnie. To najmniej toksyczna forma fluoru, ponieważ naturalnie występujące w wodzie czą­steczki wapnia i magnezu wiążą go, dzięki czemu po­wstaje substancja obojętna. Jednak do wody pitnej w USA dodawane są kwas fluorokrze­mowy, fluorokrzemian sodu i fluorek sodu1. Pierwszy z wy­mienionych, produkt uboczny produkcji nawozów fosforo­wych, stosuje się najczęściej ze względu na najniższy koszt.
  • Kwas fluorokrzemowy to bezbarwna „dymiąca” ciecz o silnym zapachu i destrukcyjnym wpływie na metale i tkanki organizmu. Według bazy danych na temat niebezpiecznych materiałów CAMEO po rozpuszczeniu w wodzie związek ten wydziela ciepło i żrące opary, które wdychane przez człowieka mogą poważnie uszkodzić błony śluzowe2. Spożyty w formie płynu kwas fluorokrzemowy może spowodować ciężkie poparzenia ust i żołądka. Rozpuszcza również żelazo i aluminium, dlatego też prawdopodobnie wiele miejskich sieci wodociągowych wciąż korzystających z żelaznych rur zmaga się z problemem korozji.
  • Fluorek sodu to bezbarwny krystaliczny lub biały proszek charakteryzowany jako toksyczna żrąca trucizna stosowana jako środek owadobójczy, jak również do produkcji związków czyszczących. Jego spożycie może powodować ból brzucha, biegunkę, wymioty, pragnienie, zaburzenia widzenia kolorów, drgawki, omdlenia i ciężkie toksyczne zapalenie nerek3.
  • Fluorokrzemian sodu to drobnoziarnisty biały i bezwonny proszek o destrukcyjnym działaniu na żywe tkanki i szkło. Jego wdychanie, spożywanie lub dotykanie jest toksyczne. Fluorokrzemian sodu stosuje się jako środek gryzoniobójczy (trutka na szczury). Jego kontakt ze skórą powoduje wysypki, oparzenia i owrzodzenia4.

    NIH Office of Dietary Supplements, “Fluoride: Fact Sheet for Consumers,” March 22, 2021, ods.od.nih.gov
    CAMEO Chemicals, “Fluorosilicic Acid,” accessed April 25, 2023, cameochemicals. noaa.gov
    CAMEO Chemicals, “Sodium Fluoride”
    CAMEO Chemicals, “Sodium Fluorosilicate”

Jaka dawka fluoru jest bezpieczna?

Oprócz codziennego dodawania różnych form fluoru do publicznej wody pitnej w całych USA, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii i Irlandii pier­wiastek ten to właściwie lek przepisywany w for­mie płynu, żelu i tabletek do ssania mających za­pobiegać próchnicy zębów przez ich wzmacnianie i eliminację powodujących ubytki bakterii. W za­leżności od dawki – liczby miligramów pierwiast­ka w produktach – można je nabyć bez recepty bądź wyłącznie z przepisu lekarza.

Według organizacji non profit z USA – Flu­oride Action Network – której rzecznikiem jest obecnie dr Osmunson, fluor zawiera ponad 95% wszystkich past do zębów w tym kraju. Zalecana przez lekarzy do codziennego sto­sowania ilość tego rodzaju produktu nie prze­kracza małego ziarnka grochu. Ale kto nakłada odrobinkę pasty do zębów na swoją szczoteczkę?
W telewizyjnych reklamach w ujęciach z bli­ska nakłada się na szczoteczkę ogromne ilości pasty do zębów. A jednak szacuje się, że niewielki pasek tego produktu, pokrywający włosie małej dziecięcej szczoteczki, zawiera 0,75-1,5 mg fluoru – co już przekracza ilość obecną w większości suplementów diety na receptę, czyli 0,25-1 mg na dawkę. Przewyższa również dozę zalecaną przez amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of Health, NIH) – maksy­malnie 1 mg w przypadku dzieci w wieku 8 lat i młodszych – i najprawdopodobniej maksy­malną rekomendowaną, czyli 2 g w przypad­ku dzieci do 13. roku życia.

rodzina ze szczoteczkami do zębów
Ludzi zachęca się do 2-krotnego szczotkowania zębów w ciągu dnia z ogromną ilością pasty. Powyższą dawkę należy zatem pomnożyć przez 2. W rezultacie – podobnie jak dorosły – przeciętne dziecko stosu­jące pastę z fluorem przyjmuje prawdopodobnie 3-4 mg tego pierwiastka dziennie. Tymczasem jest to zalecana dawka dobowa dla mężczyzn.

Uważa się, że fluoryzowana woda pitna (w tym pokarmy i napoje przygotowane z jej wykorzysta­niem) stanowi ok. 60% spożywanego przez ludzi fluoru. Jednak wchłaniana ilość tego pierwiastka stopniowo wzrasta, ponieważ na rynek trafia coraz więcej fluoryzowanych produktów stomatologicznych, takich jak płyny do płukania ust, żele i preparaty do lakierowania zębów. Ludzie wchłaniają fluor również z mechanicznie oddzielanych od kości mięs, herbaty, pozostałości pesty­cydów w produktach rolnych i farmaceutyków, takich jak leki przeciwhistaminowe, zobojętniające kwas żołądko­wy, przeciwdepresyjne, prze­ciwlękowe, sterydy i środki hamujące apetyt2.

Zalecane dzienne dawki fluoru

Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of He­alth, NIH) zalecają spożycie różnych ilości fluoru, przy czym dawki nie powinny przekraczać poniższych:

  • Niemowlęta w wieku 0-6 miesięcy: 0,01 mg;
  • Niemowlęta w wieku 7-12 miesięcy: 0,5 mg;
  • Dzieci w wieku 1-3 lat: 0,7 mg;
  • Dzieci w wieku 4-8 lat: 1 mg;
  • Dzieci w wieku 9-13 lat: 2 mg;
  • Nastolatkowie w wieku 14-18 lat: 3 mg;
  • Dorośli mężczyźni: 4 mg;
  • Dorosłe kobiety: 3 mg;
  • Kobiety w ciąży/karmiące: 3 mg.

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska zaleca publicznym dostawcom wody powia­damianie społeczeństwa, jeśli poziom fluoru przewyższa w niej 2 mg/l. Dopuszczalna przez tę instytucję zawartość tego pierwiastka w pu­blicznej wodzie pitnej to 4 mg/l. Jeśli dziecko lub dorosły piją zalecaną dzienną ilość wody, czyli 8 szklanek o pojemności 225 ml szklanek – równie dobrze tylko tą drogą mogą pochłaniać dodatkowo do 8 mg fluoru na dobę. Dodajmy do tego kolejne 3-4 mg z pasty do zębów, a ponad­to z płynów do płukania ust, nici dentystycznej, żywności i leków. Wówczas rozsądnie będzie stwierdzić, że większość mężczyzn, kobiet i dzieci przyjmuje codzienne dawki fluoru w wysokości 12-15 mg. Jest to ilość znacznie przekraczają­ca dopuszczalny w lekach na receptę limit.

Jak ograniczyć spożywanie fluoru i chloru?

  • Redukcja spożycia fluoru i chloru Chociaż oba te pierwiastki trafiają do organizmu z wielu źródeł, można podjąć działania w celu redukcji ekspozycji na nie. Należą do nich filtracja używanej wody, unikanie kon­kretnych produktów i spożywanie organicznych pokarmów.
  • Filtracja wody pitnej Najlepsze, co można zrobić, to filtrowanie wody w domu i ciągłe noszenie jej ze sobą, tak by nie trzeba było pić kranówki poza domem. Oczywiście najlepsza do picia jest świeża woda z gór – mówi dr Kristin Neumann. Niestety bez udania się do jej źródła świeża górska woda jest prawie nie do zdobycia. I chociaż butelkowane wody reklamo­wane jako naturalna woda źródlana nie zawierają fluoru i chloru, wiele wód butelkowanych – ze względu na fakt, że to po prostu filtrowana kranówka – wciąż ma w sobie pozostałości obu tych pierwiastków. Jeśli nie można zdo­być wody źródlanej, należy wybierać marki oznaczane jako woda oczyszczona z wykorzystaniem odwróconej osmozy.
dzbanek filtrujący wodę
Należy uważać na standardowe modele filtrów nabla­towych wykorzystujące filtr z węglem aktywnym, taki jak w dzbankach filtrujących Brita i PUR. Nie są one skuteczne w przypadku fluorków. Większość z nich lepiej radzi so­bie z chlorem, ale węgiel aktywowany jest zwykle tylko w ok. 95% efektywny w usuwaniu tego pierwiastka.
  • Filtracja wody do mycia Można kupić model mocowany pod zlewem lub zainsta­lować system filtracji w całym domu, tak by usunąć fluor i chlor z wody do kąpieli. Dzięki uzyskaniu od dostawcy raportu dotyczącego jakości wody można dowiedzieć się, jakie pierwiastki i w jakich ilościach zawiera. Dzięki temu można ustalić potrzebną efektywność systemu filtracyj­nego. Przed zakupem czy instalacją jakiegokolwiek z nich należy pamiętać o zgłębieniu wiedzy na jego temat.
pasta do zębów
Unikaj wszystkich produktów zawierających fluor. Należą do nich pasty do zębów, żele, płyny do płuka­nia ust, płukanki i wiele leków. Należy unikać fluory­zacji u dentysty. Na rynku jest wiele naturalnych pro­duktów stomatologicznych opatrzonych informacją o braku zawartości fluoru, które warto kupować.
  • Wiele nawozów i pestycydów zawiera związki fluoru, które pozostają na pokarmach. Dieta organiczna to naj­lepszy sposób na uniknięcie tego rodzaju zanieczyszczeń. Należy również unikać przetworzonych produktów spo­żywczych, które zawierają prawdopodobnie zarówno związki fluoru, jak i produkty uboczne chlorowania. Jed­nym z przykładów jest mięso „oddzielane mechanicznie”, zwłaszcza kurczak, ponieważ w wyniku tego procesu do mięsa trafiają zawierające fluor cząsteczki kości.
  • Eliminacja (lub redukcja) spożycia kawy i czarnej herbaty. Krzewy herbaciane i drzewa kawowe pobierają fluor z gleby.
  • Nieużywanie pokrytych teflonem naczyń kuchennych. Zawierający fluor teflon uwalnia go podczas gotowania

Jak pozbyć się nadmiaru fluoru z organizmu?

Spożyty fluor jest magazynowany w większości w 4 głównych obszarach organizmu: zębach, kościach, mózgu i szyszyn­ce. W najwyższych stężeniach występuje w kościach, co objawia się jako choroba określana mianem fluorozy szkieletowej. Nie ma wielu badań na ten temat, ale niektóre wykazują, że metionina (jeden z podstawo­wych aminokwasów) w połączeniu z witaminą E może zapobiec akumulacji fluoru w układzie kostnym. Tauryna to kolejny suplement diety, któ­ry wydaje się pomocny, ponieważ wspiera funkcjonowanie gruczołu tarczowego. Cholina – składnik odżywczy podobny do wita­miny B – wspomaga łagodzenie fluorozy dzięki wsparciu produkcji energii i funkcjonowania mózgu, które osłabia fluor. Sok z granatu chroni przed spo­wodowanym przez ten pierwiastek uszkodzeniem wątroby u szczurów. Obecnie nie określono żadnych rekomendo­wanych dawek wszystkich tych suplementów diety.

Poniżej inne metody odtruwania z fluoru:

  • Oczyszczanie wątroby Spożywanie oczyszczających wątrobę pokarmów, takich jak awokado, czosnek, por i cebula. Świetne pod tym względem są również jabłka. Z kolei karczochy stymulują wątrobę do produkcji żółci
  • Suche sauny to dobra metoda na wypocenie dowolnej liczby toksyn

Uważa się, że kurkuma chroni przed neurodegeneracyjnym działaniem fluoru, a jodyna i lecytyna usuwają fluor z organizmu.
Badania wykazują, że obecność selenu redukuje akumulację fluoru w roślinach. Jego suplementacja może więc pomóc też ludziom.
Niedobory wapnia i magnezu powiązano z wchłanianiem fluoru, ich suplementacja może być więc pomocna

Nadmiar fluoru - działania niepożądane

U dzieci przyjmujących nadmiar fluoru podczas kształtowania zębów może rozwinąć się choroba o nazwie fluoroza, która objawia się przebarwie­niami i wykruszaniem uzębienia. Jest to jednak tylko czubek góry lodowej. We­dług NIH połykanie „dużych ilości pochodzącego z produktów dentystycznych lub suplemen­tów diety” fluoru może powodo­wać wiele różnych problemów zdrowotnych, takich jak:

  • ból żołądka i brzucha,
  • nudności,
  • wymioty,
  • biegunka,
  • ból stawów,
  • sztywność,
  • zaburzenia nerwowe,
  • ubytek masy mięśniowej,
  • a być może nawet śmierć3.

Ciężkie reakcje nie należą do rzadkości.

W przeszłości miałem pacjen­tów wymiotujących na parkingu z powodu połknięcia fluoru pod­czas zabiegu. Powodował u nich mdłości, ale na szczęście wymio­towali i pozbywali się go z orga­nizmu – mówi dr Osmunson.Oprócz ciężkich reakcji fluor może powodować długotrwałe problemy zdrowotne. Pierwia­stek ten powiązano z rozwojem choroby Alzheimera4. Wciąż wzrastająca liczba badań wykazuje również, że fluor to obniżająca IQ u dzieci neurotoksyna5. Według jednego z nich maluchy mieszkające na obszarach zasobnych w ten pierwiastek, gdzie powszechnie występuje fluoroza, są 5 razy bardziej narażone na obniże­nie IQ niż te z regionów niefluoryzowanych6.

To niewiarygodne. Oficjalny komunikat, na który powołuje się wiele przedsiębiorstw wodociągowych i organizacji zdrowotnych, głosi, że każdy dolar wydany na fluoryzację to średnia oszczędność pacjentów na zabiegach stomatologicznych w wysokości 38 dolarów rocznie. Nikt jednak nie mówi o milionach, miliardach dolarów wyrządzanych szkód. Tylko z perspektywy ilorazu inteligencji, jeśli przyjrzymy się badaniom naukowym, okazuje się, że każda ilość fluoru w wodzie powyżej 0,2 ppm (liczby części na milion) – która wy­stępuje bardzo często – obniża IQ przyswajają­cych ją płodów i niemowląt o ok. 3-5 punktów. Statystycznie daje to utratę dochodów w wy­sokości ok. 500 tys. dolarów rocznie na każdy punkt obniżonego ilorazu inteligencji przez resztę czyjegoś życia – zauważa dr Osmunson.

Na poziomie poniżej 0,5 mg/l fluor w wodzie pitnej negatywnie wpływa również na tarczycę oraz produkcję hormonów T3 i T4. Regulują one metabolizm i wytwarzanie energii w organizmie. W dodatku fluor wpływa na poziom tyreotropiny (TSH), która stymuluje tarczycę do pro­dukcji wymienionych wyżej hormonów7. Pierwiastek ten oddziałuje praktycznie na każ­dą komórkę organizmu. Dotyczy to też układu hormonalnego. W XIX w. lekarze donosili, że nad­pobudliwość u dzieci można kontrolować dzięki podawaniu im fluoru. A jeśli nie działało to na­tychmiast, należało po prostu zwiększyć dawkę. Było to oczywiście skuteczne, ponieważ fluor od­działuje na tarczycę, ma negatywny wpływ na me­tabolizm i poziom energii – mówi dr Osmunson.

Ekspozycję na fluor powiązano z niedoczynno­ścią tarczycy u ciężarnych, która może zaburzać rozwój płodu8. Odkryto również, że powoduje on zwapnienie szyszynki w mózgu – gruczołu dokrewnego regulującego biosyntezę (produkcję związków organicznych w całym organizmie), w tym wytwarzanie melatoniny9 – hormonu odpo­wiedzialnego za regulację cyklu czuwania i snu. Oprócz tego fluor powiązano z rakiem. Młodzi chłopcy pijący fluoryzowaną wodę są 5 razy bar­dziej narażeni na rozwój nowotworu kości10.

Czy chlorowanie wody jest bezpieczne?

Jakby nie wystarczyły wszystkie powodowane przez fluor problemy zdrowotne, istnieją również poważne kwestie, które należy wziąć pod uwagę, jeśli chodzi o inny powszechny dodatek do wód powierzchniowych dostarczających miejską i podmiejską publiczną wodę pitną: chlor. Dodawanie tego pierwiastka do sie­ci wodociągowych bez wątpienia wspiera redukcję liczby chorób i zgonów związanych z przeno­szonymi przez wodę zakażeniami na świecie od czasu wprowadzenia tej praktyki na początku XX w. Istnie­ją jednakże zdrowsze, skuteczniejsze i tańsze metody uzdatniania wody pitnej.

Dr Kristin Neumann, założycielka orga­nizacji MyMicrobiome (mymicrobiome.info) w niemieckim Bambergu, twierdzi, że chloru nie stosuje się już w wielu sieciach wodociągowych w Niemczech. Zamiast niego w celu oczyszcza­nia wody z toksyn władze samorządowe używają tam wysokiego poziomu filtracji i bakterii. Chlorowana woda wykazuje oddziaływanie w badaniach laboratoryjnych. Trudno jest oddzie­lić je od innych rzeczy i ustalić, że jeden czynnik wpływa na mikrobiom. Jeśli jednak tylko pomy­ślimy logicznie, chlor musi mieć jakiś wpływ, i to niepozytywny – przekonuje dr Neumann.

Chlorowanie wody może prowadzić do two­rzenia tzw. ubocznych produktów dezynfekcji, w tym trihalometanów – grupy 4 substancji chemicznych zawierających chloroform. Są one stosowane jako rozpuszczalniki przemysłowe i związane ze zwiększonym ryzykiem zgonu z powodu nowotworu i z innych przyczyn11. Tri­halometany mają również negatywny wpływ na funkcjonowanie trzustki12 i podwyższają prawdopodobieństwo wystąpienia zarówno nadwrażliwości alergicznych13, jak i astmy u młodych ludzi14. Te mutagenne produkty uboczne chlorowania mają związek z więk­szym ryzykiem rozwoju nowotworów piersi, przełyku, odbytu i pęcherza moczowego u ko­biet15, jak również złośliwych czerniaków16.

Chlorowanie wody może prowadzić do two­rzenia tzw. ubocznych produktów dezynfekcji, w tym trihalometanów – grupy 4 substancji chemicznych zawierających chloroform. Są one stosowane jako rozpuszczalniki przemysłowe i związane ze zwiększonym ryzykiem zgonu z powodu nowotworu i z innych przyczyn.

Ponieważ chloroform jest gazem uwalnianym podczas podgrzewania chlorowanej wody, ry­zykowany może być zwykły gorący prysznic17. Chlor reaguje z zanieczyszczeniami lipido­wymi w wodzie, co powoduje tworzenie wol­nych rodników odpowiedzialnych za śmierć komórkową (apoptozę) i przyczyniających się do miażdżycy naczyń krwionośnych16. W jed­nym z badań odkryto, że w przypadku ciężar­nych pijących dziennie 5 lub więcej szklanek wody z kranu zawierającej ponad 75 ppb (czą­stek na miliard) trihalometanów ryzyko poro­nienia samoistnego wynosiło prawie 10%18.

Pływacy są z kolei narażeni na wystąpienie chlorowej wysypki19 i innych podrażnień oczu i skóry, jak również nowotworów skóry20. Osoby, które przyglądają się badaniom, naturalnie zadają sobie pytanie: „Jak ludzie – i lekarze – mogą się z tym zgadzać, a nawet zalecać te niebezpieczne metody uzdatniania wody?”. Dr Osmunson śpieszy z odpowiedzią. Nikt nigdy nie uczył nas w szkole, że jako lekarze nie możemy przyjmować czegoś na śle­pą wiarę, że musimy kwestionować i badać wszystko, co nam się mówi, mieć otwarty umysł i upewniać się co do poprawności naszego postępowania, sprawdzać, czy jego naukowe podstawy nie ewaluowały. Musimy zachować pokorę w stosunku do tego, co ro­bimy, ponieważ wiele z tego jest po prostu zwyczajnie złe – przyznaje specjalista.

Bibliografia
  • Fluoride Action Network, “Sources of Fluoride,” May 6, 2012, fluoridealert.org
  • Fluoride Toxicity Research Collaborative, “Index of Fluorinated Pharmaceuticals,” accessed April 25, 2023, slweb.org
  • NIH Office of Dietary Supplements, “Fluoride: Fact Sheet for Consumers,” March 22, 2021, ods.od.nih.gov
  • Int J Mol Sci, 2018; 19(12): 3965
  • Lancet, 2014; 13(3): 330–38
  • Biol Trace Elem Res, 2008; 126(1–3): 115–20
  • Sci Rep, 2018; 8(1): 2674
  • Sci Total Environ, 2023; 869: 161149
  • Appl Sci, 2020; 10(8): 2885
  • Cancer Causes Control, 2006; 17(4): 421–28
  • Environ Sci Technol, 2021; 55(13): 9043–51
  • Environ Sci Technol, 2021; 55(20): 14087–94
  • Sci Total Environ, 2023; 871: 162100
  • Eur Respir J, 2022; 59(5): 2101440
  • Cancer Causes Control, 1997; 8(2): 192–200
  • J Orthomol Med, 2000; 15 (2nd quarter): 89
  • Med Hypotheses, 1984; 15(2): 119–23
  • Epidemiology, 1998; 9(2): 134–40
  • Jenna Fletcher, “How to Identify a Chlorine Rash,” Sept 21, 2018, medicalnewstoday.com
  • Melanoma Res, 1994; 4(5): 281–88
Autor publikacji:
Wczytaj więcej
Nasze magazyny